: 30 lis 2007, 6:20
No ja bym się właśnie bardzo chętnie dowiedział...
A tymczasem p. Wojeciech Tumasz (znasz może?), radny Dzielnicy Białołęka, wystąpił o... przeniesienie wjazdów na Trasę Toruńską z Jagiellońskiej na prawą stronę. To jak, były to błędy czy nie były? Bo skoro to nie były błędy, to po co to zmieniać?tarantula01 pisze:Nie, ale przy współistnieniu różnych rozwiązań drogowych należy zadbać o jak najczytelniejsze oznakowanie.inż. Glonojad pisze:Powielajmy błędy?
Właściwie powinienem coś innego odpisać.
Mosty później
Konrad Majszyk 31-03-2008, ostatnia aktualizacja 01-04-2008 10:27
Projekt mostu Północnego jest od wczoraj gotowy, drogowcy czekają już tylko na budowlane pozwolenia. Żeby chronić Żoliborz przed korkami, ratusz hamuje prace przy moście Krasińskiego. Zobacz wizualizacje mostu Północnego.
![]()
![]()
![]()
![]()
Trasa Mostu Północnego to 3,4 km jezdni i torów tramwajowych między Wisłostradą a Modlińską. Projekt to kilka walizek dokumentów. Przedstawiciele niemieckiej pracowni Schuessler-Plan z Dusseldorfu ostatnie dokumenty przywieźli do Zarządu Dróg Miejskich wczoraj, czyli dzień przed końcem kontraktu.
– Bez tego mostu dojazd z ul. Światowida do centrum zajmuje mi w porannym szczycie półtorej godziny. Niech go w końcu zaczną budować! – mówi Marcin Tarnowski z Nowodworów.
Gotowy projekt to wielki krok naprzód, ale bez niezbędnych zezwoleń to tylko makulatura za 15,8 mln zł. Zanim ruszy warta 1,3 mld zł budowa, drogowcy czekają, aż miejskie Biuro Ochrony Środowiska wyda tzw. decyzję środowiskową. Nie mają też pozwolenia na budowę. – W trakcie oczekiwania na pozwolenie na budowę będziemy wybierali w przetargu wykonawcę – mówi naczelnik Wydziału Mostowego w ZDM Andrzej Marecki. – Pierwszą łopatę chcemy wbić w grudniu – deklaruje.
Tak obiecał też warszawiakom wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz. Dotrzymanie terminu będzie jednak bardzo trudne – wymagałoby sprawnej machiny urzędniczej i braku protestów w przetargu.
Drogowcy komentują nieoficjalnie: – Jeśli w Warszawie do tego dojdzie, będzie cud.
(...)
Miasto szuka wykonawcy mostu PółnocnegoK
rzysztof Śmietana2008-05-25, ostatnia aktualizacja 2008-05-25 21:18
Wciąż są szanse na to, że budowa mostu Północnego zacznie się w tym roku. W czerwcu Zarząd Dróg Miejskich ogłosi przetarg na wykonawcę przeprawy.
Trasa mostu Północnego stała się - zwłaszcza wśród mieszkańców Białołęki - symbolem nieudolności urzędników. Niektórzy przestali już wierzyć w to, że planowana od wielu lat arteria w końcu powstanie. Władze miasta nie tracą jednak optymizmu. - Wszystko jest na dobrej drodze do tego, by budowa zaczęła się jesienią - mówi wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. W czerwcu Zarząd Dróg Miejskich ogłosi przetarg na budowę przeprawy i dojazdów od ul. Modlińskiej i od Wisłostrady. W przypadku tak dużej inwestycji wybieranie wykonawcy zajmie przynajmniej dwa-trzy miesiące. Prezydent Wojciechowicz przewiduje, że w czerwcu urzędnicy ratusza wydadzą jeden z najważniejszych dokumentów potrzebnych do rozpoczęcia robót, tzw. decyzję środowiskową, która określi, jak budować most, żeby nie zaszkodzić przyrodzie. Urzędnicy chwalą się, że proponowane zapisy owej decyzji spodobały się ekologom m.in. z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, które dotychczas zgłaszało mnóstwo zastrzeżeń do innych miejskich inwestycji, m.in. do dokumentacji mostu Siekierkowskiego. Ratusz liczy, że tym razem takich kłopotów nie będzie. Po uzyskaniu decyzji środowiskowej ZDM wystąpi o pozwolenie na budowę.
Miasto nie wykupiło jeszcze wszystkich gruntów niezbędnych do budowy mostu. Musi jeszcze uzyskać dostęp do blisko 50 z 460 działek. Miejskie Biuro Gospodarki Nieruchomościami liczy jednak na wojewodę, który zamierza niedługo wywłaszczyć właścicieli tych gruntów. Prezydent Wojciechowicz przewiduje, że spory o działki nie powinny opóźnić inwestycji. W ostateczności będą je rozstrzygać sądy, ale budowa będzie już trwała.
Teraz największym wyzwaniem dla miasta będzie sprawne wybranie wykonawcy. Wielką niewiadomą jest też cena, jaką zaproponują firmy. Ostatnio ratusz szacował, że most i trasa na odcinku między Wisłostradą i Modlińską będą kosztować ok. 500 mln zł. Nieoficjalnie mówi się jednak, że cena może się zbliżyć do miliarda złotych.
Jeśli rzeczywiście prace udałoby się rozpocząć jesienią, to pierwsi kierowcy mogliby pojechać nową przeprawą pod koniec 2010 roku. Nie wiadomo, czy do tego czasu uda się zakończyć budowę trasy tramwajowej na Nowodwory. Wykonawca przeprawy zbuduje jedynie odcinek torów od Marymonckiej do zjazdu z trasy mostu Północnego na Tarchomin. Miasto będzie szukać w osobnym przetargu firmę, która zbuduje dalszy fragment linii m.in. wzdłuż ul. Światowida. Na razie zamówiło projekt tego odcinka torów. Tramwajem będzie się dojeżdżać m.in. do stacji metra Młociny.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Mam takie dziwne przeczucie, że powstaną tylko tory na moście a na resztę bedziemy czekać ładnych parę lat (przetargi, odwołania, odrzucenie odwołań, ewentualne unieważnienie przetargu, kolejny przetarg itd. itp. ).Nie wiadomo, czy do tego czasu uda się zakończyć budowę trasy tramwajowej na Nowodwory. Wykonawca przeprawy zbuduje jedynie odcinek torów od Marymonckiej do zjazdu z trasy mostu Północnego na Tarchomin. Miasto będzie szukać w osobnym przetargu firmę, która zbuduje dalszy fragment linii m.in. wzdłuż ul. Światowida. Na razie zamówiło projekt tego odcinka torów.
Tramwaj zbyt tani?
kmaj 01-06-2008, ostatnia aktualizacja 01-06-2008 13:48
Dziewięć firm ubiega się o kontrakt na projekt linii tramwajowej między Trasą Mostu Północnego i Tarchominem. Urzędnicy mają jednak niecodzienny problem: oferty są zbyt tanie.
Zarząd Transportu Miejskiego nie chce podawać wysokości ofert ani nazw firm, mimo że przetarg jest publiczny. Jak jednak ustaliliśmy, propozycje wahają się od kilku do kilkunastu mln zł. Te najtańsze są przy tym grubo poniżej kosztorysu inwestorskiego.
- Średnia cena się zgadza, chociaż rozpiętość ofert jest zastanawiająca. Komisja przetargowa pracuje. Poczekajmy - mówi dyrektor ZTM Leszek Ruta.
Cena stanowi 100 proc. kryteriów przetargowych. W czym problem? Urzędnicy boją się, że w przypadku wskazania dumpingowej oferty mogą otrzymać później, zamiast projektu i prawomocnego pozwolenia na budowę, niekompletną makulaturę.
Zwycięzca przetargu dostanie 19 miesięcy na dostarczenie pełnej dokumentacji.
Linia tramwajowa będzie miała 5,2 km długości - wzdłuż tzw. ul. Projektowanej i Światowida.
Źródło : Życie Warszawy
Źródło: Życie WarszawyEkolodzy mówią „tak“ dla mostu Północnego
Konrad Majszyk 18-06-2008, ostatnia aktualizacja 18-06-2008 20:37
Drogowcy ogłosili przetarg na przeprawę między Bielanami i Białołęką. Na brzegu ustawią 350 klatek lęgowych dla ptaków.
Do 10 lipca koncerny budowlane mają czas na złożenie wniosków o udział w przetargu. Potem w ramach tzw. prekwalifikacji Zarząd Dróg Miejskich odsieje firmy, które nie spełnią wymagań przetargowych. Pozostałe jeszcze latem mają złożyć oferty cenowe.
– Przed końcem roku powinna zostać wbita pierwsza łopata pod budowę mostu Północnego – mówi rzeczniczka ZDM Małgorzata Gajewska.
Skąd ta pewność? Jak ustaliliśmy, drogowcy zadbali o przychylność znanego z blokowania mostowych inwestycji Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków (ta instytucja wywalczyła wcześniej dla ptaków widoczny z oddali pomarańczowe liny nośne na moście Siekierkowskim).
Na początku czerwca naczelnik Andrzej Marecki z ZDM pływał po Wiśle policyjną motorówką z Wiesławem Nowickim z OTOP. Ten ostatni wskazywał siedliska kaczek, czapli, drozdów, rybitw i jaskółek, których ochrony się domaga. Następnie w towarzystwie projektantów ustalali technologię budowy.
Drogowcy zobowiązali się m.in. do zabezpieczenia fragmentów brzegów w czasie budowy podpory w nurcie rzeki (wtedy podniesie się poziom wody, co może zagrozić miejscom lęgowym) i ustawienia 350 klatek lęgowych w miejsce przeznaczonych do wycinki drzew. Oto efekt tych spotkań:– Nie widzę przeszkód dla budowy mostu Północnego – powiedział wczoraj „ŻW“ Wiesław Nowicki.
A to ważne. Dopiero w ubiegłym tygodniu ratusz wydał decyzję środowiskową, od której można się odwołać do Ministerstwa Środowiska. Obrońcy ptaków obiecali, że tego nie zrobią. A po uprawomocnieniu decyzji będzie pozwolenie na budowę, dzięki któremu można ruszyć z drugim etapem przetargu.
W tej sytuacji największym zagrożeniem dla inwestycji pozostanie przebieg przetargu. Wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz od wielu miesięcy obiecuje warszawiakom rozpoczęcie budowy jeszcze w tym roku. W tej sytuacji może dojść do tzw. syndromu drugiej linii metra – koncerny budowlane spróbują wykorzystać presję opinii publicznej do podbicia ceny.
W ubiegłym roku ratusz unieważnił przetarg na most Północny w formule „projektuj i buduj“ właśnie z powodu ceny. Najniższa oferta wyniosła 1,6 mld zł, podczas gdy miasto planowało wydać na ten cel 600 mln zł.
![]()
autor zdjęcia: Jakub Ostałowski