Korekta taryfy - 2011

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 08 kwie 2011, 11:15

hmm... ale po co zakładać własne miasto, skoro zawsze można wykupić działkę i założyć własny parking :D

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 08 kwie 2011, 11:17

Można pomyśleć o ograniczeniach w ruchu pojazdów - coś na wzór berlińskich stref (określony kolr oznacza określoną strefę i dopuszczalny poziom emisji spalin)... :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

por.Arek
Posty: 246
Rejestracja: 14 lut 2011, 11:29

Post autor: por.Arek » 08 kwie 2011, 11:23

Obawiam się, że argument o konieczności zmniejszenia ruchu drogowego nie jest dobry. Zarzut: "ograniczanie konsumentom prawa wyboru". On mógłby się wybronić tylko wtedy, kiedy przedstawionoby dowody (ale też konretne, nie ogólniki), że stan środowiska naturalnego, jakość powietrza w Warszawie są katastrofalne i zagrażają istotom żyjącym, w szczególności ludziom

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 08 kwie 2011, 11:30

Zaraz, twierdzisz, że można zabetonować miasto, o ile nie doprowadzi to do katastrofalnego stanu środowiska, w tym powietrza?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

por.Arek
Posty: 246
Rejestracja: 14 lut 2011, 11:29

Post autor: por.Arek » 08 kwie 2011, 11:51

Nie, nie twierdzę tak, natomiast napisałem, że podnoszenie cen za parkometry jako skutek polityki transportowej miasta mającej na celu wypromowanie komunikacji miejskiej będzie pewnie uznane za działanie nieproporcjonalne i arbitralne, a zatem prawnie nieważne

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 08 kwie 2011, 12:54

Ja mam poważny argument... :D

Obrazek
Plan na 2050 r. Europejskie miasta zupełnie bez spalin
Andrzej Kublik29.03.2011 aktualizacja: 2011-03-29 16:04

Do 2050 r. z miast UE mają zniknąć auta z silnikami spalinowymi, a większość przewozów na trasach ponad 300 km przejmą koleje - przewiduje strategia rozwoju transportu UE

UE musi do połowy wieku zintegrować transport i zerwać z zależnością od importowanej ropy naftowej - to główne cele strategii europejskiego transportu do 2050 r., którą wczoraj ogłosiła Komisja Europejska.

- Powtarzana często opinia, że walka ze zmianą klimatu oznacza konieczność ograniczenia mobilności, jest po prostu fałszywa. Konkurencyjne systemy transportu mają żywotne znaczenie dla zdolności Europy do konkurowania z całym światem w dziedzinie wzrostu gospodarczego, tworzenia miejsc pracy i powszedniej jakości życia obywateli. Ograniczanie swobody poruszania się nie wchodzi w rachubę; nie ma też mowy o pozostawieniu transportu samemu sobie. Możemy przełamać wieloletnią zależność sektora od ropy, nie poświęcając przy tym jego sprawności ani nie zagrażając mobilności - stwierdził wiceszef KE Siim Kallas.

Strategia przewiduje stopniowe wycofywanie z miast samochodów z silnikami spalinowymi i zastępowanie ich autami elektrycznymi. Do 2030 r. ta zmiana ma objąć samochody dostawcze w dużych aglomeracjach, a do 2050 r. także samochody osobowe.

KE chce też ograniczyć udział przewozów drogowych na rzecz kolei w transporcie na średnie odległości (300 km i więcej). Do połowy wieku na takich trasach koleje powinny przejąć ponad 50 proc. przewozu towarów i co najmniej połowę ruchu pasażerskiego. Przewozy na dalszych trasach powinien zdominować transport lotniczy i morski - postuluje KE, jednocześnie domagając się w tych dziedzinach upowszechnienia paliw o niskiej emisji CO2, np. biopaliw.

Takie zmiany mają doprowadzić do tego, że do połowy stulecia niemal do zera spadnie liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Jednocześnie do 2050 r. będzie można o 60 proc. ograniczyć emisję CO2, czyli faktycznie zużycie benzyny i oleju napędowego. - W 2010 r. UE zapłaciła za import ropy naftowej 210 mld euro. Jeśli nie uporamy się z zależnością od ropy, to ograniczy to ludziom możliwość podróżowania oraz nasze bezpieczeństwo gospodarcze, wywierając negatywne skutki na inflację, bilans handlowy i ogólną zdolność UE do konkurencji - przestrzega KE.

Nie mniej ważne jest usunięcie barier transportowych między starymi i nowymi państwami członkowskimi UE. - Systemy transportu we wschodniej i zachodniej części Europy muszą zostać zintegrowane, aby w pełni odzwierciedlać potrzeby transportowe niemal całego kontynentu i 500 mln naszych obywateli - podkreśla KE.

Jedną z największych ofiar zaniechania takich reform może być Polska i większość państw UE w Europie Środkowej, a także Irlandia. Z prognozy KE wynika, że jeśli UE nie zacznie reformy transportu, to do 2030 r. właśnie w tych peryferyjnych państwach UE najbardziej wzrosną koszty transportu. Chodzi nie tylko o wydatki na coraz droższe paliwa, ale także koszty czasu, jaki tracą kierowcy, stojąc w korkach z powodu niedostatku dróg. Na braku reform skorzystają zaś najbardziej rozwinięte państwa UE, gdzie do 2030 r. koszty transportu spadną lub tylko nieznacznie wzrosną, bo państwa te już zbudowały gęste sieci dróg i linie szybkich kolei.

Nowa strategia transportowa UE jest wyzwaniem dla rządu PO-PSL. Pod koniec zeszłego roku doszło do zapaści na kolei z powodu problemów z ułożeniem rozkładu jazdy. Zaraz potem rząd przyciął nagle plany budowy dróg, anulując około 40 mocno już zaawansowanych przetargów na nowe ekspresówki i obwodnice. Pod względem liczby śmiertelnych wypadków na drogach jesteśmy na trzecim miejscu w UE, a mimo to rząd nie protestował, gdy parlament podniósł limity prędkości na autostradach do najwyższego poziomu w UE. Ciągle bijemy też światowe rekordy w imporcie używanych pojazdów.

Ministerstwo Infrastruktury nie skomentowało "Gazecie" nowej strategii transportu UE. A brukselskie Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ACEA) krytykuje KE, że kładzie nacisk na rozwój kolei i nie docenia postępu w konstrukcji ciężarówek zużywających mało paliwa.

Obrazek
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,933 ... palin.html

[ Dodano: Pią 08 Kwi, 2011 ]
por.Arek pisze:pewnie uznane za działanie nieproporcjonalne i arbitralne, a zatem prawnie nieważne
prawnie nieważne? Ciekawa koncepcja...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

por.Arek
Posty: 246
Rejestracja: 14 lut 2011, 11:29

Post autor: por.Arek » 08 kwie 2011, 13:16

MeWa pisze:Ja mam poważny argument... :D



por.Arek pisze:pewnie uznane za działanie nieproporcjonalne i arbitralne, a zatem prawnie nieważne
prawnie nieważne? Ciekawa koncepcja...
Z tego co wkleiłeś nijak nie wynika, że władze mogłyby w sposób dowolny ustalać ceny na korzystanie z miejsc parkingowych. Wprowadzanie zakazów (w odległej perspektywie czasowej nawiasem mówiąc) wjazdu pojazdów silnikowych do centrów miast nie oznacza przyzwolenia na nadmierne, uderzające w pozycje konsumentów ceny kreowane,powtarzam, przez monopolistę.


Nie koncepcja, panie kolego, tylko przepisy: art. 9 ust. 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów - "Czynności prawne będące przejawem nadużywania pozycji dominującej są w całości lub w odpowiedniej części nieważne".

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 08 kwie 2011, 13:19

por. Arek pisze:Nie koncepcja, panie kolego, tylko przepisy: art. 9 ust. 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów - "Czynności prawne będące przejawem nadużywania pozycji dominującej są w całości lub w odpowiedniej części nieważne".
Nie udowodniłeś, że to ma przełożenie na politykę ustalania cen przez miasto - parkingów, komunikacji, wody, śmieci itp.

A swoją drogą - jakoś nie widziałem, żeby ktoś przyczepił się Pałacu Kultury czy Lotniska za niezwykle drogie parkingi.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

por.Arek
Posty: 246
Rejestracja: 14 lut 2011, 11:29

Post autor: por.Arek » 08 kwie 2011, 13:31

MeWa pisze:
por. Arek pisze:Nie koncepcja, panie kolego, tylko przepisy: art. 9 ust. 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów - "Czynności prawne będące przejawem nadużywania pozycji dominującej są w całości lub w odpowiedniej części nieważne".
Nie udowodniłeś, że to ma przełożenie na politykę ustalania cen przez miasto - parkingów, komunikacji, wody, śmieci itp.

A swoją drogą - jakoś nie widziałem, żeby ktoś przyczepił się Pałacu Kultury czy Lotniska za niezwykle drogie parkingi.
Co niby mam udowadniać? Mam jeszcze raz wrócić do przykładu wyłudzania piątaka za kartę miejską? Przykład jest aż nadto przejrzysty...Z tego co to wiem to połowa albo więcej spraw o nadużywanie pozycji dominującej dotyczy działań władz samorządowych i spółek im podporządkowanych - woda, ścieki, śmieci, cmentarze, komunikacja

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 08 kwie 2011, 13:38

por.Arek pisze:Co niby mam udowadniać? Mam jeszcze raz wrócić do przykładu wyłudzania piątaka za kartę miejską? Przykład jest aż nadto przejrzysty...Z tego co to wiem to połowa albo więcej spraw o nadużywanie pozycji dominującej dotyczy działań władz samorządowych i spółek im podporządkowanych - woda, ścieki, śmieci, cmentarze, komunikacja
tak? Przywołaj przykłady, kiedy zakwestionowana została skutecznie wysokość opłat.
5 zł opłaty dodatkowej tyczyło się czegoś nieco innego - jak odszukasz uzasadnienie, to może sobie przypomnisz.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

por.Arek
Posty: 246
Rejestracja: 14 lut 2011, 11:29

Post autor: por.Arek » 08 kwie 2011, 13:51

MeWa pisze:
por.Arek pisze:Co niby mam udowadniać? Mam jeszcze raz wrócić do przykładu wyłudzania piątaka za kartę miejską? Przykład jest aż nadto przejrzysty...Z tego co to wiem to połowa albo więcej spraw o nadużywanie pozycji dominującej dotyczy działań władz samorządowych i spółek im podporządkowanych - woda, ścieki, śmieci, cmentarze, komunikacja
tak? Przywołaj przykłady, kiedy zakwestionowana została skutecznie wysokość opłat.
5 zł opłaty dodatkowej tyczyło się czegoś nieco innego - jak odszukasz uzasadnienie, to może sobie przypomnisz.
haha, "tyczyło się czegoś nieco innego" - fajne rozmydlanie sprawy, godne utalentowanych polityków z wyrokami skazującymi, twierdzących, że nic się nie stało ;)

Ale jak znajdę, to uwierzysz wreszcie, że samorządy nie mogą szaleć i zgodzisz się, że to co wypisywał fik, to bzdura?

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 08 kwie 2011, 14:06

por.Arek pisze:Ale jak znajdę, to uwierzysz wreszcie
Wszyscy uwierzymy. A jak nie znajdziesz, to dostaniesz po głowie - prosimy o konkrety, a nie o napinanie się.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 08 kwie 2011, 14:12

Czy chodzi o bilety KM czy o bilety za parkowanie, absolutnie niedopuszczalne (i to nie wedle mojego widzimisię, tylko wg obowiązujących przepisów, o czym pisałem) jest stanowisko, że miasto ma całkowitą uznaniowość w kształtowaniu wysokości opłat, "a jak się komuś nie podoba, to wyp***ć"
Generalnie to bym się nie zgodził. Miasto jest właścicielem systemów (choć moim zdaniem to chore jest) i jako takie może decydować jak ceni sobie godzinę postoju czy wartość biletu - jednocześnie powinno sobie zdawać sprawę z konsekwencji - czyt. drogie parkingi w gruncie rzeczy nie pomogą bo tylko mniej ludzi będzie z P&R korzystać, w centrum każdy nowy budynek ma parking pod ziemią a myślę że jak właściciele parkingów "niemiejskich" zwęszą interes to zainwestują trochę grosza i przebudują biedaparkingi w kombinaty kilkupoziomowe więc strefę to sobie mogą poszerzać do woli...
Generalnie jak komuś się nie podoba to z reguły zabiera zabawki do innej piaskownicy - dlatego Warszawa pomimo rozwoju ubożeje...
Jesteś zagorzałym kierowcą to nie dziwne że inne
Poza tym - jak nie można zmienić podaży, to próbuje się regulować popyt
Chimerą rowerowo-samochodową (zima i jesień samochód bo nie czerpię radoci z moknięcia marznięcia i ścisku, wiosna lato rower bo jest po prostu szybszy).
Ps. A nie jest czasem tak że podaż zmienić się da tylko to kosztuje energię więc po co się męczyć? Warszawa jeśli porównać ją do metropolii jest prowincjonalnym miasteczkiem, a mimo to w takim Madrycie czy Tokio problemy da się rozwiązać, u nas natomiast brakuje siły/woli...
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

por.Arek
Posty: 246
Rejestracja: 14 lut 2011, 11:29

Post autor: por.Arek » 08 kwie 2011, 14:13

Bastian pisze:
por.Arek pisze:Ale jak znajdę, to uwierzysz wreszcie
Wszyscy uwierzymy. A jak nie znajdziesz, to dostaniesz po głowie - prosimy o konkrety, a nie o napinanie się.
przykład pierwszy z brzegu:

http://decyzje.uokik.gov.pl/dec_prez.ns ... 0_2010.pdf

polecamy wywody sądu na str. 13 odnośnie tego co jest ceną nieuczciwą i zawyżoną

Wiem, że zacznie się kręcenie nosem, że to nie komunikacja itp. Ale niestety do rynku transportu osób stosuje się te same reguły, te same przepisy, stwierdzenia sądów w podobnych sprawach również się stosuje

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 08 kwie 2011, 14:25

MeWa

Ja mam poważny argument...
MeWa to nie argument to utopijne brednie ;)
W latach pięćdziesiątych też mieli podobne idee - projektowano samochody atomowe z wymiennymi rdzeniami ;)

A tak poważniej, niech się decydenci wypowiedzą o technicznych problemach wykonania takich założeń - czy mają baterie które podołają długotrwałym przeciążeniom w amplitudach rocznych temperatur podobnych do Polski (50 oC)? Skąd planują pozyskać energię do przerzucenia się na prąd? Na nowe atomy opinia publiczna nie będzie patrzeć przychylnie, węglówek przecież nie zbudują bo walczą z ociepleniem klimatu a wiatraczkami to sobie mogą ;)...

Krótko pisząc, odważne deklaracje, małe możliwości realizacji (no chyba że zasieją lasem północ a ludzi przesiedlą nad Morze Śródziemne)...
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

ODPOWIEDZ