MichalJ pisze:Sieć podpięta do budynków na Krakowskim nie przejdzie. Nie przejdzie i już. Próba zaprojektowania takiego rozwiązania to jest wyrzucenie pieniędzy w błoto.
Nikt czegoś takiego dziś już nie przewiduje. Sieć na budynkach wcale dobrze nie pracuje - od tego rozwiązania się odchodzi.
MichalJ pisze:Sieć płaska na latarniach - już prędzej. Ale MZK/TW nas przyzwyczaiły do wyglądu ciężkiej sieci łańcuchowej (aż się dziwię, że na Mickiewicza dałosie inaczej)...
Sieć płaska na słupach zakończonych latarniami jedno lub dwuprzewodowa z przewodem(ami) jezdnym(i) wykonanym(i) ze stopu miedziowo-srebrowego bez problemu dałaby radę przez wiele lat.
MichalJ pisze:Nie przesadzajmy zresztą z powrotami do dawnych czasów - do srających koni i otwartych rynsztoków chyba wracać nie będziemy?
Na Starym Mieście tego nie masz? Latem cały Plac Zamkowy śmierdzi końskimi odchodami.
MichalJ pisze:Jeśli są miasta z autobusami akumulatorowymi, to dlaczego nie mógłby być taki tramwaj? Jeszcze łatwiej go doładować niż autobus... Jakie parametry (czas/długość jazdy na akumulatorach, czas ładowania) miał 3002? Chyba wystarczające?
Projekt akumulatorów w 3002 jako nieudany został zarzucony a same akumulatory zdemontowano w 2008 roku. Pojazd jadący na akumulatorach to wagon z niepracującymi układami pomocniczymi takimi jak między innymi klimatyzacja lub ogrzewanie na co dziś przy takiej a nie innej konstrukcji wagonów, (gdzie HVAC odpowiada za wymianę powietrza wewnątrz pojazdu) nie możemy sobie pozwalać.
Glonojad pisze:Jest tyle rozwiązań tego problemu, że nie ma się co do sieci upierać. Nawet, jeśli merytorycznie ma się rację, to jest to główny argument oponentów i warto zdawać sobie z tego sprawę choćby po to, by jako "wielkie ustępstwo" to sprzedać.
Pod tym względem nie ma co mówić o ustępstwach. Dla mnie osobiście lepiej wcale nie budować linii na KP niż zbudować byle co i wywalić wór pieniędzy na specjalny tabor. Krakowskie Przedmieście nie powstało jak starówka Rzymu w III p.n.e. Jak pisałem wcześniej - wygląd Krakowskiego pasuje do linii z siecią i nie ma co się zgadzać na żądania linii bez zasilania górnego. Zresztą taboru na takie ciekawostki nie mamy i nie planujemy zakupów. Są jeszcze dwa aspekt tego tematu - tory bez sieci trakcyjnej to brak możliwości prowadzenia objazdów, kierowań awaryjnych i drugi mniej ważny to brak możliwości wjazdu przez wagony historyczne, a więc odpada możliwość promocji miasta (o którą by się tu aż prosiło).
Poza tym - główny argument oponentów dotyczy wąskiego grona, które tak lub inaczej da się przekonać, że nie ma racji. Większym problemem będą protesty dowodzące wyimaginowanego hałasu lub wibracji.