Oczywiście poza tymi, którzy z zasady nie uwierzą w ani słowo pochodzące z "GW". Ale oni zamawianym przez "bufet" (to nie moje sformułowanie, zastrzegam) analizom też nie uwierzą, więc może warta skórka wyprawki?
Nowe trasy tramwajowe
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36139
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja nie rozumiem, po co się wydaje kasę na analizy, które potem każdy usiłuje podważyć, a gdy coś napisze "Wyborcza", to "musi tak jest". Redaktor Osowski mógłby planować rozwój miasta za dziesięciokrotnie mniejsze pieniądze, a od razu by wszyscy wierzyli.
Oczywiście poza tymi, którzy z zasady nie uwierzą w ani słowo pochodzące z "GW". Ale oni zamawianym przez "bufet" (to nie moje sformułowanie, zastrzegam) analizom też nie uwierzą, więc może warta skórka wyprawki?
Oczywiście poza tymi, którzy z zasady nie uwierzą w ani słowo pochodzące z "GW". Ale oni zamawianym przez "bufet" (to nie moje sformułowanie, zastrzegam) analizom też nie uwierzą, więc może warta skórka wyprawki?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Akurat w kwestie komunikacyjne to jedyne co czytam w GW 
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... dobry.html
"Żeby nie szpecić zabytkowych ulic siecią trakcyjną, nowoczesne wagony są przystosowane do pokonywania takich odcinków dzięki zasilaniu z akumulatorów."
Przepraszam, czy musimy koniecznie rozwijać tą chorobę antysieciową? Krakowskie Przedmieście ma wygląd początku wieku XX (z poprawką, że było tam wtedy bardziej zielono), a nie czasu z obrazów Canaletta. Wtedy właśnie tramwaje pod drutem tam jeździły - na budynkach jest kilkadziesiąt kotw i rozet po linii tramwajowej wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia. Stąd "konserwatorzy" którzy wypisują swoje opinie o bezdrutowym Krakowskim nie mają zielonego pojęcia o temacie (zresztą opinia konserwatorów i tak zależy od władz miasta, a władze zrobią co będą chciały). Zrobienie sieci stylizowanej na ten właśnie czas nie jest żadnym problemem, więc warto lobbować za normalnością z nie chorymi wizjami.
Nawiasem - na wspomnianych reprezentacyjnych deptakach stolic europejskich spotykamy tramwaje zasilane siecią trakcyjną.
"Żeby nie szpecić zabytkowych ulic siecią trakcyjną, nowoczesne wagony są przystosowane do pokonywania takich odcinków dzięki zasilaniu z akumulatorów."
Przepraszam, czy musimy koniecznie rozwijać tą chorobę antysieciową? Krakowskie Przedmieście ma wygląd początku wieku XX (z poprawką, że było tam wtedy bardziej zielono), a nie czasu z obrazów Canaletta. Wtedy właśnie tramwaje pod drutem tam jeździły - na budynkach jest kilkadziesiąt kotw i rozet po linii tramwajowej wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia. Stąd "konserwatorzy" którzy wypisują swoje opinie o bezdrutowym Krakowskim nie mają zielonego pojęcia o temacie (zresztą opinia konserwatorów i tak zależy od władz miasta, a władze zrobią co będą chciały). Zrobienie sieci stylizowanej na ten właśnie czas nie jest żadnym problemem, więc warto lobbować za normalnością z nie chorymi wizjami.
Nawiasem - na wspomnianych reprezentacyjnych deptakach stolic europejskich spotykamy tramwaje zasilane siecią trakcyjną.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Przy okazji:
Właśnie tramwaje na ciągach obwodowych przydadzą się
Można ominąć zatłoczone centralne dzielnice
Przykład - linia (Służewiec - Włochy - Ursus - ) Jelonki - (przez nowowybudowaną trasę na PŚ) Nowe Bemowo - Młociny - Tarchomin ( - Zielona Białołęka).
Ale oczywiście trasy promieniowe też.
A jakaś linia obwodowa poza Warszawą (ale blisko granicy)? Kto wie... Może kiedyś... Na przykład ciąg Gocław - Grochów - Wygoda - Kawęczyn - Ząbki - Targówek - Bródno
GW pisze:O rankingu tras tramwajowych, jakie linie analizowano i dlaczego nie opłaca się ich budować wokół Warszawy - napiszemy w środowej "Gazecie Stołecznej".
Właśnie tramwaje na ciągach obwodowych przydadzą się
Ale oczywiście trasy promieniowe też.
A jakaś linia obwodowa poza Warszawą (ale blisko granicy)? Kto wie... Może kiedyś... Na przykład ciąg Gocław - Grochów - Wygoda - Kawęczyn - Ząbki - Targówek - Bródno
Tramwaje z akumulatorów to w których europejskich miastach? Ja kojarzę tylko Bordeaux i to z sieci w jezdni.
Ja zrozumiałem, że chodzi o linie podmiejskie. Zobaczymy w środę.A jakaś linia obwodowa poza Warszawą (ale blisko granicy)?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sieć podpięta do budynków na Krakowskim nie przejdzie. Nie przejdzie i już. Próba zaprojektowania takiego rozwiązania to jest wyrzucenie pieniędzy w błoto. Sieć płaska na latarniach - już prędzej. Ale MZK/TW nas przyzwyczaiły do wyglądu ciężkiej sieci łańcuchowej (aż się dziwię, że na Mickiewicza dałosie inaczej)...
Nie przesadzajmy zresztą z powrotami do dawnych czasów - do srających koni i otwartych rynsztoków chyba wracać nie będziemy?
Jeśli są miasta z autobusami akumulatorowymi, to dlaczego nie mógłby być taki tramwaj? Jeszcze łatwiej go doładować niż autobus... Jakie parametry (czas/długość jazdy na akumulatorach, czas ładowania) miał 3002? Chyba wystarczające?
Nie przesadzajmy zresztą z powrotami do dawnych czasów - do srających koni i otwartych rynsztoków chyba wracać nie będziemy?
Jeśli są miasta z autobusami akumulatorowymi, to dlaczego nie mógłby być taki tramwaj? Jeszcze łatwiej go doładować niż autobus... Jakie parametry (czas/długość jazdy na akumulatorach, czas ładowania) miał 3002? Chyba wystarczające?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jest tyle rozwiązań tego problemu, że nie ma się co do sieci upierać. Nawet, jeśli merytorycznie ma się rację, to jest to główny argument oponentów i warto zdawać sobie z tego sprawę choćby po to, by jako "wielkie ustępstwo" to sprzedać.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Nikt czegoś takiego dziś już nie przewiduje. Sieć na budynkach wcale dobrze nie pracuje - od tego rozwiązania się odchodzi.MichalJ pisze:Sieć podpięta do budynków na Krakowskim nie przejdzie. Nie przejdzie i już. Próba zaprojektowania takiego rozwiązania to jest wyrzucenie pieniędzy w błoto.
Sieć płaska na słupach zakończonych latarniami jedno lub dwuprzewodowa z przewodem(ami) jezdnym(i) wykonanym(i) ze stopu miedziowo-srebrowego bez problemu dałaby radę przez wiele lat.MichalJ pisze:Sieć płaska na latarniach - już prędzej. Ale MZK/TW nas przyzwyczaiły do wyglądu ciężkiej sieci łańcuchowej (aż się dziwię, że na Mickiewicza dałosie inaczej)...
Na Starym Mieście tego nie masz? Latem cały Plac Zamkowy śmierdzi końskimi odchodami.MichalJ pisze:Nie przesadzajmy zresztą z powrotami do dawnych czasów - do srających koni i otwartych rynsztoków chyba wracać nie będziemy?
Projekt akumulatorów w 3002 jako nieudany został zarzucony a same akumulatory zdemontowano w 2008 roku. Pojazd jadący na akumulatorach to wagon z niepracującymi układami pomocniczymi takimi jak między innymi klimatyzacja lub ogrzewanie na co dziś przy takiej a nie innej konstrukcji wagonów, (gdzie HVAC odpowiada za wymianę powietrza wewnątrz pojazdu) nie możemy sobie pozwalać.MichalJ pisze:Jeśli są miasta z autobusami akumulatorowymi, to dlaczego nie mógłby być taki tramwaj? Jeszcze łatwiej go doładować niż autobus... Jakie parametry (czas/długość jazdy na akumulatorach, czas ładowania) miał 3002? Chyba wystarczające?
Pod tym względem nie ma co mówić o ustępstwach. Dla mnie osobiście lepiej wcale nie budować linii na KP niż zbudować byle co i wywalić wór pieniędzy na specjalny tabor. Krakowskie Przedmieście nie powstało jak starówka Rzymu w III p.n.e. Jak pisałem wcześniej - wygląd Krakowskiego pasuje do linii z siecią i nie ma co się zgadzać na żądania linii bez zasilania górnego. Zresztą taboru na takie ciekawostki nie mamy i nie planujemy zakupów. Są jeszcze dwa aspekt tego tematu - tory bez sieci trakcyjnej to brak możliwości prowadzenia objazdów, kierowań awaryjnych i drugi mniej ważny to brak możliwości wjazdu przez wagony historyczne, a więc odpada możliwość promocji miasta (o którą by się tu aż prosiło).Glonojad pisze:Jest tyle rozwiązań tego problemu, że nie ma się co do sieci upierać. Nawet, jeśli merytorycznie ma się rację, to jest to główny argument oponentów i warto zdawać sobie z tego sprawę choćby po to, by jako "wielkie ustępstwo" to sprzedać.
Poza tym - główny argument oponentów dotyczy wąskiego grona, które tak lub inaczej da się przekonać, że nie ma racji. Większym problemem będą protesty dowodzące wyimaginowanego hałasu lub wibracji.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4500
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Pozwolę sobie zarzucić przykładzikiem.
Berno to miasto pełniące obowiązki stolicy Szwajcarii. Jest o wiele razy mniejsze od Warszawy, jednakże tramwaje tam jeżdżą i mimo że jest to miasto wielkości Gorzowa Wielkopolskiego siec jest cały czas rozbudowywana. Tramwaje jeżdżą tam przez środek deptaku, głównej ulicy miasta, i tu wysłużę się dowodami fotograficznymi. Na powyższym zdjęciu mamy widok prawie jak na Nowym Świecie przy Jerozolimskich, tyle że tutaj jednia jest węższa, nie mówiąc o tym że kamienice są starsze, i nikomu nie przeszkadza podwieszana trakcja. Tutaj też mamy taki przykład. Jak już jakiś redaktorzyna z Bożej łaski popisuje się mówiąc że w Szwajcarii tramwaje stają co 200 metrów, to niech raczy wspomnieć że w tym samym państwie tramwaje jeżdżą po reprezentacyjnej ulicy w stolicy, mimo że ta jest wąska.
Berno to miasto pełniące obowiązki stolicy Szwajcarii. Jest o wiele razy mniejsze od Warszawy, jednakże tramwaje tam jeżdżą i mimo że jest to miasto wielkości Gorzowa Wielkopolskiego siec jest cały czas rozbudowywana. Tramwaje jeżdżą tam przez środek deptaku, głównej ulicy miasta, i tu wysłużę się dowodami fotograficznymi. Na powyższym zdjęciu mamy widok prawie jak na Nowym Świecie przy Jerozolimskich, tyle że tutaj jednia jest węższa, nie mówiąc o tym że kamienice są starsze, i nikomu nie przeszkadza podwieszana trakcja. Tutaj też mamy taki przykład. Jak już jakiś redaktorzyna z Bożej łaski popisuje się mówiąc że w Szwajcarii tramwaje stają co 200 metrów, to niech raczy wspomnieć że w tym samym państwie tramwaje jeżdżą po reprezentacyjnej ulicy w stolicy, mimo że ta jest wąska.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tabor na Krakowskie musimy kupić i tak. I to niemało, bo poza skierowaniem tam "14" i może "4" wszystkie linie (a widzę 4-6 slotów) powinny być nowe i dobrze penetrujace miasro w zastępstwie autobusów: np. 16 z Bielan (albo i Chomiczówki, to tylko kilkaset metrów toru) na Wilanów przez Stawki (albo Krasińskiego) to oczywistość.
Nie upatrywałbym też rozwiązania w taborze z akumulatorem/kondensatorem/kołwm.zamachowym; raczej któryś z licznych systemów zasilania torowego, najciekawsza jest chyba włoszczyzna bo niezależna od producenta taboru (Alstom APSu nie sprzeda, bombardier inductracku raczej też).
Problemem jest brak objazdowości (choć pytanie, dla których tras - węzła z W-Z nie widzę wcale, z Alejami -tylko trochę bardziej inobez WuZetki nie bardzo po co miaęby tam tram z Alei skręcić) i generalnie niedistępność trasy dla reszty floty.
Uważam jednak, że nawet bez sieci warto - jak już tory będą, to może się później sieć dowiesi
Nie upatrywałbym też rozwiązania w taborze z akumulatorem/kondensatorem/kołwm.zamachowym; raczej któryś z licznych systemów zasilania torowego, najciekawsza jest chyba włoszczyzna bo niezależna od producenta taboru (Alstom APSu nie sprzeda, bombardier inductracku raczej też).
Problemem jest brak objazdowości (choć pytanie, dla których tras - węzła z W-Z nie widzę wcale, z Alejami -tylko trochę bardziej inobez WuZetki nie bardzo po co miaęby tam tram z Alei skręcić) i generalnie niedistępność trasy dla reszty floty.
Uważam jednak, że nawet bez sieci warto - jak już tory będą, to może się później sieć dowiesi
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Zasilanie czy to z dołu, czy to z góry, wymaga podciągnięcia nie tylko sieci trakcyjnej, ale także sieci zasilającej (jakieś kable WN, podstacje, czort wie, nie znam się). Ciągnięcie tego przez Trakt też nie będzie łatwe. W porównaniu z tym ułożenie szyn przy okazji wymiany nawierzchni wydaje się małym pikusiem.
Co jest takiego złego w akumulowaniu energii? Że trzeba też zasilać klimę? Nie mówcie, że moc klimy jest większa od mocy trakcyjnej... Przecież nikt nie oczekuje, że będzie tam jeździć 3002...
Co jest takiego złego w akumulowaniu energii? Że trzeba też zasilać klimę? Nie mówcie, że moc klimy jest większa od mocy trakcyjnej... Przecież nikt nie oczekuje, że będzie tam jeździć 3002...
Nie wspominam już o czeskim Brnie, gdzie tramwaje (pod drutem) przecinają rynek z łażącymi między nimi ludźmi.Autobus Czerwon pisze:Berno to miasto pełniące obowiązki stolicy Szwajcarii.
Podciągniecie kabli na skraju torowiska? Do tego 1-2 poprzeczki do linii Marszałkowska-Andersa oraz spięcie z układem Trasy WZ. Podstacje istniejące po rozbudowie to obciążenie przejmą. Damy radę.MichalJ pisze:Zasilanie czy to z dołu, czy to z góry, wymaga podciągnięcia nie tylko sieci trakcyjnej, ale także sieci zasilającej (jakieś kable WN, podstacje, czort wie, nie znam się). Ciągnięcie tego przez Trakt też nie będzie łatwe.
Nic nie jest w tym złego. Kwestią zasadniczą jest cel tego akumulowania, sposób na wykorzystanie zmagazynowanej energii i wiążące się z tym koszty.MichalJ pisze:Co jest takiego złego w akumulowaniu energii?
To są kolejne kilowaty które trzeba skądś wziąć i które w normalnym bilansie energetycznym pojazdu widać.MichalJ pisze:Że trzeba też zasilać klimę? Nie mówcie, że moc klimy jest większa od mocy trakcyjnej...
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Celem akumulowania jest jazda tramwaju, a sposobem wykorzystania uruchomienia silnika. Nie rozumiem.
Potrzeby własne (klima itp.) można mieć z hamowania odzyskowego.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88