O nazwach ulic

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 15 sty 2015, 0:58

:arrow: Oryginalność oryginalnością, ale ludzie często muszą wypełniać też różne dokumenty, gdzie czasami brakuje kratek na takie długie nazwy i trzeba ratować się dziwnymi skrótami typu "Bitwy W-wskiej 1920 r.". Są też rozkłady jazdy, gdzie trzeba stosować skróty lub umieszczać takie nazwy w dwóch czy nawet trzech linijkach. Poza tym radni też czasami nie myślą, że takie nazwy często nie będą mieścić się na mapach. Przykład z Radomia, gdzie podczas nadawania nazw na jednym z dość gęsto zabudowanych osiedli domów jednorodzinnych najdłuższa ulica dostała nazwę Vietha, a najkrótsza (mająca na planach miasta niecały centymetr długości!) nazywa się Oleszczuk-Ożarskiej. A potem kartografowie kombinują, jak to zmieścić. A przecież można było zrobić dokładnie odwrotnie - tylko wystarczyło pomyśleć.

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 15 sty 2015, 8:24

A swoją drogą, czemu ul. Bitwy Warszawskiej ma rok w nazwie? Nie wystarczy samo "Bitwy Warszawskiej"?

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 15 sty 2015, 9:20

Bo zdaniem radnych naród gupi by nie zrozumiał. Mierzą swoją miarą widać.
Kiedyś można było dać "6 Sierpnia" albo "17 Stycznia", teraz musi być "4 Czerwca 1989 roku", i to jeszcze koniecznie "aleja"...

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 15 sty 2015, 9:22

Tylko co innego nazwa dnia z kalendarza, a co innego nazwa wydarzenia. 17 stycznia może dużo rzeczy oznaczać. Bitwa warszawska jedno konkretne wydarzenie.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 15 sty 2015, 9:34

Jakoś nikt nie ma wątpliwości, do czego odnoszą się 17 Stycznia, 3 Maja lub 11 Listopada. Też miałem takie spostrzeżenie. W sumie nazwa "4 Czerwca" byłaby nawet bardziej "ekumeniczna" (jedni by czcili 1989, drudzy 1992)... :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 15 sty 2015, 9:40

A inni 1991 r. i wizytę Jana Pawła II w Radomiu. :P

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27705
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 15 sty 2015, 10:25

Bastian pisze:W sumie nazwa "4 Czerwca" byłaby nawet bardziej "ekumeniczna" (jedni by czcili 1989, drudzy 1992)... :P
Zdaje się, że właśnie tego się obawiano przy nadawaniu nazwy... :P
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 15 sty 2015, 11:09

No i co miałoby się w związku z tym stać?

A tu artykuł o nowych nazwach, po części już przytoczonych:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... kiego.html
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24811
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 15 sty 2015, 13:56

Skala oczywiście nie ta, ale z powodu zbieżności dat Niemcy nie świętują (oficjalnie) obalenia muru berlińskiego, tylko formalne zjednoczenie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 15 sty 2015, 23:41

Bastian pisze:Aleja Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, aleja Prymasa Tysiąclecia, czy nawet Krakowskie Przedmieście są niby krótkie? Już nie przesadzajmy, nie każda ulica może się nazywać Hoża.
Nie są krótkie, ale mają "bardziej nazwową" formę gramatyczną i tak to nie bije po oczach (w każdym razie mnie).
MZ pisze:A potem kartografowie kombinują, jak to zmieścić.
Najczęściej poprzez odwołanie :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 15 sty 2015, 23:50

A mnie się nazwy typu "Na Bateryjce" albo "Święty Marcin" podobają. Przyjemna odmiana od sztywnych form.

MC
Posty: 1344
Rejestracja: 16 paź 2009, 23:11

Post autor: MC » 16 sty 2015, 0:11

MichalJ pisze:A mnie się nazwy typu "Na Bateryjce" albo "Święty Marcin" podobają.
Aha. "Jestem na Na Bateryjce. Nie powtarzam się." :*

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 16 sty 2015, 0:17

Podobnie jak z ul. Przy Parku. Jestem Przy Parku. :) Ale zgadzam się z Michałem. Przyjemna odmiana. Czasem nawet wesoła. ;)

osa
Posty: 2589
Rejestracja: 23 wrz 2009, 12:04

Post autor: osa » 16 sty 2015, 0:57

To "Przy" jest już jednak kłopotliwe. Prawidłowo byłoby napisać np., że przy ul. Przy Bażantarni znajduje się szkaradny kościół. Wtedy powstaje niezgrabne przy-przy.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24811
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 16 sty 2015, 10:08

Toż nawet w forumowych Cycatach jest zapisana gra słów, że Przy Agorze to gdzieś koło Czerskiej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

ODPOWIEDZ