W związku z problemami technicznymi możliwe są utrudnienia w dostępie do forum w najbliższych dniach.
Nowe trasy tramwajowe
Moderator: Wiliam
Nie wiem, jakiego listu, ale redaktorzy nie stanowią prawa, a ten pan niestety tak.
Natomiast co do drgań, to niestety tramwaj w al. Niepodległości przetaczający się przez krzyżownice na skrzyżowaniu z Nowowiejską powoduje takie drgania, że ziemia drży. Odbicia nie mają nic do rzeczy. I to jest coś, w czym niestety nasze tramwaje mocno odbiegają in minus od europejskiej czołówki. Nie wiem, gdzie leży feler - w taborze, szynach, mocowaniu szyn ("podwozie było złe") czy gdzie indziej... Dobrze by było nad tym popracować - nie tylko w kontekście Traktu.
Natomiast co do drgań, to niestety tramwaj w al. Niepodległości przetaczający się przez krzyżownice na skrzyżowaniu z Nowowiejską powoduje takie drgania, że ziemia drży. Odbicia nie mają nic do rzeczy. I to jest coś, w czym niestety nasze tramwaje mocno odbiegają in minus od europejskiej czołówki. Nie wiem, gdzie leży feler - w taborze, szynach, mocowaniu szyn ("podwozie było złe") czy gdzie indziej... Dobrze by było nad tym popracować - nie tylko w kontekście Traktu.
Mnie się zdarzyło czuć te drgania także na odcinku prostym pod budynkiem gmachu głównego. Inna sprawa, że moim zdaniem nie jest to problem konstrukcji samych tramwajów, bo porównywalne drgania wywołują też krakowskie Bombardiery NGT6 też wywołują drgania, nawet chyba odczuwalnie większe, choć nie wiem, bo tam odczuwałem to na moście...MichalJ pisze:Natomiast co do drgań, to niestety tramwaj w al. Niepodległości przetaczający się przez krzyżownice na skrzyżowaniu z Nowowiejską powoduje takie drgania, że ziemia drży. Odbicia nie mają nic do rzeczy. I to jest coś, w czym niestety nasze tramwaje mocno odbiegają in minus od europejskiej czołówki.
Natomiast co do ekspertyzy na Nowowiejskiej możliwe, że została zrobiona tak, aby chronić pewne osoby z tytułami naukowymi dłuższymi od nazwiska.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Co do Niepodległości, to myślę, że to kwestia złożona: prędkości (15 tam się nie jeździ), braku krzyżownic głębokich, powszechnych na Zachodzie (choć nie na skrzyżowaniach o kącie bliskim 90 stopni) i pewnie jeszcze paru czynników, których teraz nie pomnę.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Co to jest krzyżownica głęboka? Taka bardziej kolejowa?
- Solaris U10
- Posty: 2660
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Kolega DanielFCB wybrał znakomity fragment - ulicę przecież i tak trzeba przebudować, bo za parę lat się zwyczajnie rozsypie pod ciężarem autobusów. A przystanki to przecież nie perony kolejowe, mają raptem 22 cm wysokości.- Podstawowe pytanie brzmi: czy to, co mamy teraz, warto zmieniać? Czy należy znów przebudowywać Krakowskie Przedmieście? Uważam, że jest dobrze tak jak teraz. Co każdy widzi, bo warszawiacy głosują nogami i tam chodzą. Czy warto psuć efekt, który się osiągnęło? Inwestycja w linię tramwajową wymagałaby przebudowy jezdni, układania torowiska. Jak do wagonów dostaną się osoby niepełnosprawne? Czy powstaną podwyższone wyspy i rampy, a zapewne i barierki, żeby się nie potykać?
Zauważam za to inny problem - długi odcinek bez połączenia z Marszałkowską/Andersa pozbawiany komunikacji przy okazji każdego zamknięcia Krakowskiego, które przecież zdarzają się bardzo często.
- Solaris U10
- Posty: 2660
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
W polskim internecie znalazło zdjęcie takowej tylko w tej prezentacji - slajd 22.MichalJ pisze:Co to jest krzyżownica głęboka? Taka bardziej kolejowa?
Nie mylmy jednakowoż przebudowy z odbudową lub remontem. Po tych paru latach będzie konieczna po prostu naprawa nawierzchni i być może podbudowy, nic dziwnego przy kostce brukowej oraz takich natężeniach ruchu i masie pojazdów.Solaris U10 pisze:ulicę przecież i tak trzeba przebudować, bo za parę lat się zwyczajnie rozsypie pod ciężarem autobusów.
To akurat można prosto rozwiązać. Wystarczy zrobić przeplotki międzytorowe w strategicznych punktach (na pierwszy rzut oka przy placu Zamkowym i Świętokrzyskiej) i w razie potrzeby zawracać tam tramwaje dwukierunkowe.Solaris U10 pisze:Zauważam za to inny problem - długi odcinek bez połączenia z Marszałkowską/Andersa pozbawiany komunikacji przy okazji każdego zamknięcia Krakowskiego, które przecież zdarzają się bardzo często.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Objazdy weekendowe (jeśli trzeba) można robić autobusami, już chyba pisałem.
Wymiana jezdni z podbudową to akurat świetna okazja na wstawienie szyn...
A co do "nic dziwnego, że się sypie", są drogi, gdzie 80-letni bruk trzyma się bez śladów zużycia.
Wymiana jezdni z podbudową to akurat świetna okazja na wstawienie szyn...
A co do "nic dziwnego, że się sypie", są drogi, gdzie 80-letni bruk trzyma się bez śladów zużycia.
Chodzi o to, że remont możesz robić bez całkowicie nowego projektu, a w przypadku wstawiania szyn projekt być musi.MichalJ pisze:Wymiana jezdni z podbudową to akurat świetna okazja na wstawienie szyn...
Przy jakim natężeniu ruchu i jakim nacisku na oś pojazdów?MichalJ pisze:A co do "nic dziwnego, że się sypie", są drogi, gdzie 80-letni bruk trzyma się bez śladów zużycia.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Znam miejsce gdzie bruk pamięta Prusy Wschodnie, i choć codziennie jeżdżą tam TiRy i autobusy miejskie stan nawierzchni nie jest zły. Kiedyś była inna polityka budowania takich dróg. Budowano żeby były a nie po to żeby zarobić.A co do "nic dziwnego, że się sypie", są drogi, gdzie 80-letni bruk trzyma się bez śladów zużycia.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A bo widzisz, to jest kluczowe pytanie - na co zaprojektowano Trakt i ile tego było? Domaradzki coś o minibusach bredzi, może pojazdem obliczeniowym było Libero? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Wtedy to raczej Autosan H6 
Przypominam, do czwartej potęgi nacisku na oś.Przy jakim natężeniu ruchu i jakim nacisku na oś pojazdów?MichalJ pisze: A co do "nic dziwnego, że się sypie", są drogi, gdzie 80-letni bruk trzyma się bez śladów zużycia.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!