Strona 177 z 360

: 24 lut 2012, 20:28
autor: Adam G.
Na 401 posadzisz za kółkiem małpę, też sobie poradzi.
Nie sztuką jest jeździć - sztuką jest jechać tak, by stosować się do rozkładu. Myślę, że właśnie to będzie mnie w przyszłości najbardziej kręciło - żeby przejechać półkurs zgodnie z rozkładem, niezależnie od tego, jak bardzo jest on spieprzony.
Gaz do dechy i rura 60km/h przez całą trasę to naprawdę niegodne zawodowego kierowcy :)

: 24 lut 2012, 20:44
autor: Szeregowy_Równoległy
Adam G. pisze:Myślę, że właśnie to będzie mnie w przyszłości najbardziej kręciło - żeby przejechać półkurs zgodnie z rozkładem, niezależnie od tego, jak bardzo jest on spieprzony.
Jeśli cię to nie zmęczy, bo czasem zwyczajnie bywa męczące, to będę pod wrażeniem. Chociaż priorytety mamy w sumie podobne, tylko ja wolę w tym celu jechać raczej żwawo, niż kwitnąć na przystankach po kilka minut. Jeśli ktoś układający rozkład zakłada, że po Siekierkowskiej trzeba jechać wolniej, niż przepisowe 50km/h, to jednak chyba popełnia błąd.

: 24 lut 2012, 20:58
autor: Adam G.
Szeregowy_Równoległy pisze:
Adam G. pisze:Myślę, że właśnie to będzie mnie w przyszłości najbardziej kręciło - żeby przejechać półkurs zgodnie z rozkładem, niezależnie od tego, jak bardzo jest on spieprzony.
Jeśli cię to nie zmęczy, bo czasem zwyczajnie bywa męczące, to będę pod wrażeniem. Chociaż priorytety mamy w sumie podobne, tylko ja wolę w tym celu jechać raczej żwawo, niż kwitnąć na przystankach po kilka minut. Jeśli ktoś układający rozkład zakłada, że po Siekierkowskiej trzeba jechać wolniej, niż przepisowe 50km/h, to jednak chyba popełnia błąd.
Oczywiście :) Jednocześnie z traktowaniem nawet najgorszego rozkładu jako wyzwania, powinno się zgłaszać swoje uwagi do organizatora, który powinien to uwzględniać. W praktyce kierowcy rzadko to zgłaszają, organizator rzadko bierze ewentualne zgłoszenia pod uwagę i robi się tak jak jest...

: 09 mar 2012, 15:27
autor: Pawel_
Linia 128. Jak to jest, że w relacji Dickensa :arrow: Szczęśliwice ZTM potrafi dać dwie minuty przelotu, a w relacji Szczęśliwice :arrow: Dickensa - jedną minutę. Mowa tutaj o dniu świątecznym, bo na dzień powszedni grzechem byłoby narzekać, ale i tak znalazłby się jeden paradoks. Wracając do meritum: Czym różnią się obie relacje? Ilością metrów, która i tak jest śmieszna, a która kosztuje tylko, a może aż, jakże cenną, jedną minutę? :D

: 09 mar 2012, 19:55
autor: Szeregowy_Równoległy
Pawel_ pisze:Czym różnią się obie relacje? Ilością metrów, która i tak jest śmieszna, a która kosztuje tylko, a może aż, jakże cenną, jedną minutę? :D
Rondem, którego pokonanie w założeniu trwa dłużej, niż wyjazd z pętli.

: 09 mar 2012, 20:26
autor: Glonojad
A w praktyce - nie? :-k

: 09 mar 2012, 23:17
autor: Łukasz
Plus większe żyłowanie rozkładu na początku trasy, a rozciąganie na końcu.

: 09 mar 2012, 23:21
autor: Szeregowy_Równoległy
Łukasz pisze:Plus większe żyłowanie rozkładu na początku trasy, a rozciąganie na końcu.
Co jest trochę absurdalne. 190 miałem, podszedłem do tematu ambitnie i na Trockiej :arrow: CH Marki byłem na 0. Przy jeździe poniżej 40km/h wylądowałem w Markach na +3. Bo ktoś dał za dużo minut na koniec. A jakikolwiek + w Markach oznacza, że się autobusy nie mieszczą na przystanku końcowym.

: 10 mar 2012, 0:00
autor: Łukasz
Jak jechałeś dynamicznie, to pewnie niedaleko od poprzedniej brygady.
Jak byś jechał trochę wolniej, to zamiast +3 byś miał -3 na samej tylko wymianie pasażerskiej. Poza tym też zależy, czy trafisz 718 itd. przed sobą - tego akurat nikt nie uwzględnia w rozkładach...

: 10 mar 2012, 0:04
autor: Szeregowy_Równoległy
Jechałem tak, żeby być o czasie, czyli robiłem to, czego wymaga regulamin. Jechałem przepisowo, zgodnie z PoRD. Poprzednia brygada też jechała dynamicznie, bo też śmigała w miarę o czasie. Dowalanie bezliku minut na końcówkach jest błędem. A dowalanie bezliku minut i ustawianie Aurisa z czasospisywaczem w środku na Górczewskiej, przystanek przed krańcem, to już grubszy nietakt. Bo akurat na 190 obie końcówki są obdarowane minutami.

: 10 mar 2012, 16:33
autor: Pawel_
Szeregowy_Równoległy pisze:
Pawel_ pisze:Czym różnią się obie relacje? Ilością metrów, która i tak jest śmieszna, a która kosztuje tylko, a może aż, jakże cenną, jedną minutę? :D
Rondem, którego pokonanie w założeniu trwa dłużej, niż wyjazd z pętli.
Wyjazd z pętli czasami jest dłuższy niż objechanie ronda i wjazd na grzędę. :>

: 10 mar 2012, 16:37
autor: Szeregowy_Równoległy
Pawel_ pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Rondem, którego pokonanie w założeniu trwa dłużej, niż wyjazd z pętli.
Wyjazd z pętli czasami jest dłuższy niż objechanie ronda i wjazd na grzędę. :>
My to wiemy, Kocie :P Niemniej tym się kierowali twórcy rozkładu.

: 01 kwie 2012, 13:38
autor: ashir
Czas przejazdu 800 jest zdecydowanie za długi. Trasę spokojnie można pokonać w 25 minut zamiast w 40 minut. 8-(

: 01 kwie 2012, 17:10
autor: Adam G.
ashir pisze:Czas przejazdu 800 jest zdecydowanie za długi. Trasę spokojnie można pokonać w 25 minut zamiast w 40 minut. 8-(
Zmieniło się coś w stosunku do zeszłego roku?
Wtedy na Alpino i jego 60km/h było okej, może tylko minimalnie za dużo jeśli nie było korków.

: 01 kwie 2012, 17:15
autor: ashir
Zdecydowanie się zmieniło. W zeszłym roku czas przejazdu półkursu wynosił 33 minuty (i jechał dłuższą trasą przez Przy Agorze), a w tym roku 40 minut (i krótsza trasa przez TMP).