Komunikacja miejska na Gocławiu i Saskiej Kępie
Moderator: Wiliam
Proszę bardzo jakie to wszystko w teorii wydaje się proste i przyjemneJarek pisze:Brzmi sensownie. Nie wierzę jednak, by wiecznie zapracowany (uwaga: to i tylko to słowo pisze bez ironii) ZTM postarał się, by kierowcy zaczęli tak jeździć. No bo po co coś zmieniać, skoro jest dobrze? Zgodnie z przepisami, kierowca może sam wybrać taką trasę. A że nie wybierze, kogo to obchodzi.
Tak więc Lipa dzięki za ciekawą propozycję i może kiedyś się na nią skuszę ale powtórzę raz jeszcze... Pojadę tak jak napisałeś po czym okaże się, że drogowcy zwężą albo zamkną zjazd z Mostu Poniatowskiego na Wisłostradę (w str.Torwaru) i jak zareaguje ZTM gdy poinformuję, że nie mogę przejechać?
[ Dodano: |24 Mar 2010|, 2010 10:09 ]
Swoją drogą jest wiele takich linii gdzie można pojechać inną trasą i zaoszczędzić na czasie z tą różnicą, że jedzie się krótki odcinek i ma się pewność, że w minę się nie wpakuje. Np. Niemcewicza i linie z Raszyńskiej (świetny skrót by nie stać na wlocie na pl.Zawiszy) czy 301 jeśli się nie chce stać na lewoskręcie z Racławickiej w Żwirki albo łamać przepisów poprzez skręt z pasa do jazdy prosto wystarczy jak 172 skręcić w prawo i za chwilę na skrzyżowaniu Żwirek z Pruszkowską zawrócić. W pełni legalne i przynoszące korzyści czasowe rozwiązanie
ZTMowi nie będzie się chciało zawracać głowy linią E-5. Ma swoją trasę podstawową? Ma. Może kierowca pojechać po swojemu, by ominąć korek? Może. Pasażerowie skarżą się na trasę E-5? Nie. Więc ZTM ma potrójną blachę na d*** i nikt im nic nie może w tej sprawie zarzucić.
a przepraszam. Widziałem jakieś wtyczki na 507. Jadą razem z E-5. Czyli jest poczwórna blacha. Naprawdę Gocław powinien być usatysfakcjonowany.
a przepraszam. Widziałem jakieś wtyczki na 507. Jadą razem z E-5. Czyli jest poczwórna blacha. Naprawdę Gocław powinien być usatysfakcjonowany.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Zaraz, to znaczy, że już podczas układania rozkładów przyjmuje się założenie, że przewoźnik nie wyrobi się z planem i trzeba to jakoś osłonić żeby ludzie się za bardzo nie wściekali?
Tak. Powiem więcej. Trzeba np. uważać, żeby nie robić wtyczek, które mają duże przebiegi. Bo potem jak jedna czy inna firma ma dziury w planie, to obsadzi wtyczkę (bo za to jest dużo kasy) zamiast jakiejś brygady, która pracuje krócej. I w ten sposób może dojść do sytuacji, że wyjada wtyczki na 507 a nie wyjadą wozy na linie takie jak np. 704. I będzie duża dziuuuura. 
Skoro ZTM się nie kwapi z rysowaniem mapek to sam spróbuję zobrazować to, o czym tyle się tu naprodukowałem.dzidek pisze:To może niech ktoś z ZTM wysyłając pisma o możliwości wyboru dowolnej trasy prześle też mapki z propozycjami alternatywnego przejazdu do podstawowej trasy E-5?
Chałupnicza mapka wariantu trasy E-5 w kierunku Centrum:
E-5 Afrykańska - Muzeum Narodowe
I mapka wariantu trasy E-5 w kierunku Gocławia:
E-5 Muzeum Narodowe - Afrykańska
To w końcu jeżdżą tak, czy nie? Bo piszesz że trasa sprawdzona, ale dzień po otrzymaniu odpowiedzi z ZTM napisałeś ponownie że nie jeżdżą (przynajmniej 02/E-5). Czy to była obserwacja jednego dnia?Lipa pisze:To jest droga sprawdzona wielokrotnie i mówię Ci, że nie ma szybszej opcji z Gocławia do Centrum i odwrotnie, która pozwalałaby obsłużyć zarówno ZP Muzeum Narodowe jak i Afrykańską.
Polityka złym doradcą w pracy!
Przecież to jest bez sensu.Jarek pisze:Tak. Powiem więcej. Trzeba np. uważać, żeby nie robić wtyczek, które mają duże przebiegi. Bo potem jak jedna czy inna firma ma dziury w planie, to obsadzi wtyczkę (bo za to jest dużo kasy) zamiast jakiejś brygady, która pracuje krócej. I w ten sposób może dojść do sytuacji, że wyjada wtyczki na 507 a nie wyjadą wozy na linie takie jak np. 704. I będzie duża dziuuuura.
[ Dodano: |25 Mar 2010|, 2010 08:38 ]
Mnie się wydaje, że nie powinno się tu iść na zywioł, tylko ZTM powinien przyjrzeć się sprawie i zadecydować: albo wszystkie brygady jeżdżą tym obajzdem, albo mają zakaz. Bo jak co druga, czy nawet co trzecia brygada skróci mocno czas przejazdu, to regularnosć weźmie w łeb nie tylko na tym półkursie, ale i na powrotnym. Zrobią się z tego dwie niekoordynowalne linie. No chyba, że nie ma takiej groźby, bo jadące "po staremu" brygady nie wyczerpują rozkładowego czasu postoju. Wtedy raczej nie ma problemu, bo regularność np. przy Muzeum Narodowym w stronę E.Pl. już nie jest potrzebna.JotPeCet pisze:To w końcu jeżdżą tak, czy nie? Bo piszesz że trasa sprawdzona, ale dzień po otrzymaniu odpowiedzi z ZTM napisałeś ponownie że nie jeżdżą (przynajmniej 02/E-5). Czy to była obserwacja jednego dnia?
Popatrz, jaka franca!
Regularność rano jest, bo liczą się dojazd z pętli na Gocławiu i to się kupy trzyma. Po południu regularności i tak nie ma, bo 507 szlag trafia na Prymasa i Prostej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Niestety nie jeżdżą. A trasa jest sprawdzona wielokrotnie przeze mnie.JotPeCet pisze:To w końcu jeżdżą tak, czy nie? Bo piszesz że trasa sprawdzona, ale dzień po otrzymaniu odpowiedzi z ZTM napisałeś ponownie że nie jeżdżą (przynajmniej 02/E-5). Czy to była obserwacja jednego dnia?Lipa pisze:To jest droga sprawdzona wielokrotnie i mówię Ci, że nie ma szybszej opcji z Gocławia do Centrum i odwrotnie, która pozwalałaby obsłużyć zarówno ZP Muzeum Narodowe jak i Afrykańską.
[ Dodano: |25 Mar 2010|, 2010 09:27 ]
Ale po południu kierowcy chyba ledwo wyrabiają się na odjazdy z Gocławia, przez co jeżdżą w kółko. No ale jeśli kierowcom to nie przeszkadza...pawcio pisze:Po południu regularności i tak nie ma, bo 507 szlag trafia na Prymasa i Prostej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jechałem dzisiaj 411. Z Afrykańskiej do Rozdroża pojechał po trasie, czyli przez Ateńską i Wał. Najpierw ciężko było SU15 wyjechać z Ateńskiej, bo osobówki na Wale nie miały zbytnio chęci umożliwić mu wyciągnięcia przodu na dwa pasy, później stał w kilkuminutowym korku na Wale i ślimaku na Trasę Łazienkowską, a na koniec ten zajebisty wyjazd ze ślimaka na trasę, gdzie wyjeżdża się trochę na czuja, bo widoczność, powiedzmy, średnia. Zdecydowanie powinno się dorzucać kierowcom do papierów brygady mapki z alternatywnymi trasami przejazdu. Wariant Saska, Brazylijska, Międzynarodowa jest i szybszy, i mniej denerwujący, tylko kwestia zmuszenia kierowców do jazdy tamtędy. Ten mój na Afrykańskiej był o czasie, na Rozdrożu -5, a jechałem chwilę po 11.30, więc zdecydowanie poza szczytem.
Zjazdami z mostu Poniatowskiego kursują linowo autobusy. Tamtędy jeździ 101, który pokonuje wszystkie zawijasy, zatem ZTM powinien być informowany o ewentualnych pracach tam prowadzonych.dzidek pisze:Ciekawe czy jak zgodnie z przepisami i wskazaniami ZTM pojadę po swojemu poczym okaże się, że zjazd z mostu prowadzi na jezdnię w kierunku przeciwnym do trasy jaką mam jechać albo jeśli drogowcy zablokują/ograniczą przejazd jedną z alternatyw, którą liniowo autobusy nie jeżdżą (przez co nie będzie komunikatów o utrudnieniach w mediach) to ZTM mnie nie ukaże za niezrealizowanie kursu?
[ Dodano: |25 Mar 2010|, 2010 13:29 ]
Trasa przez Ateńską i Wał powoduje różnice w czasie przejazdu pomiędzy kolejnymi brygadami ponieważ jest mało przewidywalna. Dużo zależy tam od kierowcy: jeżeli pojedzie na Wale do Wersalskiej prawym pasem a następnie wbije się przez trzy pasy na lewy to uda mu się przejechać w miarę szybko. Natomiast jeśli trafi się taki co od samej Ateńskiej będzie chciał jechać środkowym to opóźnienie murowane, a rano może być całkiem spore bo środkowy pas stoi wtedy na amen.Szeregowy_Równoległy pisze:Wariant Saska, Brazylijska, Międzynarodowa jest i szybszy, i mniej denerwujący, tylko kwestia zmuszenia kierowców do jazdy tamtędy. Ten mój na Afrykańskiej był o czasie, na Rozdrożu -5, a jechałem chwilę po 11.30, więc zdecydowanie poza szczytem.
Ale 101 nie obsługuje Kleszczowa więc ZTM nawet w przypadku utrudnień nie przesłałby na Kleszczową informacji.Lipa pisze: Zjazdami z mostu Poniatowskiego kursują linowo autobusy. Tamtędy jeździ 101, który pokonuje wszystkie zawijasy, zatem ZTM powinien być informowany o ewentualnych pracach tam prowadzonych.
Dziś niespodziewanie w trakcie dyżuru dostałem E-5 w porannym szczycie i postanowiłem sprawdzić czy jest tak strasznie jak pisał Lipa na Saskiej. I tak po godzinie 7 na przystanek Muzeum Narodowe zajechałem na -1 a w trakcie największego szczytu po 8 na ten sam przystanek z niespełna 10 min.opóźnieniem. Jeżeli sytuacja wygląda na codzień tak samo to kręcenie po uliczkach Saskiej Kępy i Powiśla mija się z celem bo tragedii nie ma.
Jakby opóźnienia sięgały 20 minut to przejazd alternatywną trasą miałby jakiś sens. No i jednie przez Wisłostradę bo dostać się z Wału na Poniatowskiego też by kosztowało sporo czasu. A na Wisłostradzie jak zerknąłem przejeżdżając są drogowskazy więc zgubić się na ślimakach nie da
W piątek akurat pojechałem 411 do Rozdroża bo miałem już dość nieprzewidywalności Saskiej. Jak ok. 8:00 skręcaliśmy w Ateńską to widziałem, że Saska do kładki nie wyglądała źle, zatem akurat tego dnia musiało być w porządku. Jednak Saska to jest loteria: jednego dnia jadąc E-5 kursem o 7:53 z Bora byłem przy palmie o 8:15 lub 8:17 wiec tragedii nie ma. Ale już następnego mogę tym samym kursem dojechać do Narodowego o 8:25 a zdarzyło się, że i o 8:30. Na taką sytuację ma wpływ nie tylko Saska ale i rozmiar korka na moście Poniatowskiego, który ostatnio też jednego dnia jest a drugiego go nie ma i wtedy jedzie się tym mostem bardzo sprawnie. Strasznie to jest denerwujące, dlatego w ostatnim tygodniu przerzuciłem się trzy razy na 411 o 7:55 z Bora z przesiadką na Rozdrożu. I muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony: zawsze na Pl. 3 Krzyży byłem ok. 8:20 nawet pomimo korka na Wale. Fakt, że za każdym razem kierowca 411 kombinował tam tak, jak już to opisywałem wcześniej i wbijał się na ślimak z pasa do jazdy prosto.dzidek pisze:Dziś niespodziewanie w trakcie dyżuru dostałem E-5 w porannym szczycie i postanowiłem sprawdzić czy jest tak strasznie jak pisał Lipa na Saskiej. I tak po godzinie 7 na przystanek Muzeum Narodowe zajechałem na -1 a w trakcie największego szczytu po 8 na ten sam przystanek z niespełna 10 min.opóźnieniem. Jeżeli sytuacja wygląda na codzień tak samo to kręcenie po uliczkach Saskiej Kępy i Powiśla mija się z celem bo tragedii nie ma.