Problemy komunikacyjne Służewca
: 03 lut 2016, 12:38
Znaczy co i jak?Poc Vocem pisze:zmienić grupy relacji w fazach dla Wilanowskiej, wtedy przy zachowaniu tej samej przepustowości, będzie można zwiększyć czas otwarcia dla Doliny.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Znaczy co i jak?Poc Vocem pisze:zmienić grupy relacji w fazach dla Wilanowskiej, wtedy przy zachowaniu tej samej przepustowości, będzie można zwiększyć czas otwarcia dla Doliny.
Są czynione starania, aby powstały buspasy w rejonie Doliny/WilanowskiejPoc Vocem pisze: Co zaś się tyczy buspasa, biorąc pod uwagę częstotliwość kursowania tychże, na odcinku od Nowoursynowskiej do al. Wilanowskiej (w tę stronę, w drugą nie znam sytuacji) miałby on swój głębszy sens. .
Przyszła delegacja, pan pochrząkał, pochrząkał i kazał zrobić przystanek. Jakie naciski? Litości! Tam nic nie ma.Skoro już przystanek jest (bo nikt nie potrafił obronić się przed naciskami) to juz powinien być stały. Dla czarnych też. Tam naprawdę niewiele widać.
Ja bym był za zakazaniem lewoskrętów z Doliny. Jako zastępstwo dla jednego zrobiłbym możliwość zawracania przy św. Bonifacego, a drugi przerzucił na Sobieskiego. Przepustowość wymaga ofiar.pawcio pisze:Przy Dolince są trzy grupy relacji. Biorąc pod uwagę, że mieszanie w nich wymusi dołożenie relacji lewoskrętnych w al. Wilanowską (lub ich zakazanie), to ja za bardzo możliwości zmian nie widzę. Ale może, jak się rozwiniesz, to zobaczę.
To jakiś bałagan Schroedingera musi bo nigdy go nie widziałem, choć mam widok na skrzyżowanie z okna, a wszyscy o nim mówią.Buspas na Dolince na północ nie rozwiąże problemu w kierunku północnym (na Sikorskiego podaży za bardzo nie ma). Bałaganu przed Idzikowskiego tym bardziej.
Trzeci pas do jazdy na wprost zaczyna się od al. KEN. Jego likwidacja to kwestia pobiegania z farbą na skrzyżowaniu z Rodowicza i przy Nowoursynowskiej. Zwłaszcza przy tej ostatniej pokusiłbym się po prostu na pozostawienie tego trzeciego pasa do jazdy na wprost jako odcinkowego buspasa+prawoskręt.pawcio pisze:Dołoży natomiast problem na samej Dolince pewnie już od samej Puławskiej (choć autobusów bardzo to nie dotknie). Buspas zaczynający się poprzez zabranie pasa na odcinku zatkanym przenosi korek na odcinek wcześniejszy (patrz buspas na moście Poniatowskiego). Buspas albo powinien zaczynać się jako nowy pas (np. Radzymińska przy Krynoliny), albo w miejscu, gdzie fala cofającego się korka nie sięgnie (Górczewska przy ratuszu bemowskim).
Pół życia tam straciłem rano jeżdżąc na uczelnię. Ale może wiadukty Ci zasłaniają. Ewentualnie dostawienie barier betonowych musiało uporządkować sytuację, ale nie podejrzewam.Poc Vocem pisze:To jakiś bałagan Schroedingera musi bo nigdy go nie widziałem, choć mam widok na skrzyżowanie z okna, a wszyscy o nim mówią.Buspas na Dolince na północ nie rozwiąże problemu w kierunku północnym (na Sikorskiego podaży za bardzo nie ma). Bałaganu przed Idzikowskiego tym bardziej.
No a Jarek po lewacku zwalcza jej dostępność.pawcio pisze:Jest szkoła katolicka. Ponoć dobra.
Wiadukty to nie z tej strony. Aż porobiłbym zdjęcia, ale po ciemku ciężko zrobić cokolwiek tym sprzętem.pawcio pisze:Pół życia tam straciłem rano jeżdżąc na uczelnię. Ale może wiadukty Ci zasłaniają. Ewentualnie dostawienie barier betonowych musiało uporządkować sytuację, ale nie podejrzewam.
To jest jakiś przesąd. Chyba nie jest prawdą, jakoby sygnalizacja na tym skrzyżowaniu była nieruszana od czasów sprzed ministra Pola (ergo 'nielegalna, ale utrzymana przez zasiedzenie'). Bezkolizyjne skręty z al. Wilanowskiej nie są 'od zawsze'.pawcio pisze:Przy Dolince są trzy grupy relacji. Biorąc pod uwagę, że mieszanie w nich wymusi dołożenie relacji lewoskrętnych w al. Wilanowską (lub ich zakazanie), to ja za bardzo możliwości zmian nie widzę.
Z tego co pamiętam to właśnie dla uczniów tej szkoły dodano ten przystanek na 401. Wydaje mi się, że tam powinny rządzić względy bezpieczeństwa - albo stały, albo nic. Trzeba by było policzyć ile osób tam wsiada i wysiada oraz jaki procent stanowią uczniowie. I ewentualnie zawieszać przystanek na ferie/wakacje tak jak podjazdy pod szkoły/uczelnie.pawcio pisze:Jest szkoła katolicka. Ponoć dobra.
Akurat przy okazji dodania Krynicznej ścięto czasy przejazdu, bo było tego za dużo. Natomiast zostawienie linii ekspresowej omijającej 2 przystanki na trasie to faktycznie nie świadczy o rozsądku. Chociaż to samo było już parę lat temu i działało (dotyczyło 410 i skończyło się 1.06.2013. wraz z likwidacją linii).Jarek pisze:To mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że szkoda czasu na cyzelowanie układu komunikacyjnego. Niech wszystko staje wszędzie, a jak chce się dojechać szybciej to pozostaje komunikacja szynowa (tam, gdzie jest) oraz transport indywidualny. Chcę się jeszcze przekonać, jaką prędkość komunikacyjną da się w Warszawie wycisnąć z tramwajów. Można pochrząkać i dodać przystanek na linii przyspieszonej albo ekspresowej (E-1 na Krynicznej jest kwintesencją niekompetencji człowieka, który to kazał zrobić), jednak grzebanie w sygnalizacji świetlnej jest trudniejsze i obwarowane wieloma przepisami.
Prawda była znacznie mniej różowa. Nie uczniów, a ucznia, który był synem radnego bodajże Wawra, na żądanie radnego zresztą. Ot, tyle ze zdrowego rozsądku i inżynierskiego planowania.Georg pisze:Z tego co pamiętam to właśnie dla uczniów tej szkoły dodano ten przystanek na 401. Wydaje mi się, że tam powinny rządzić względy bezpieczeństwa - albo stały, albo nic. Trzeba by było policzyć ile osób tam wsiada i wysiada oraz jaki procent stanowią uczniowie. I ewentualnie zawieszać przystanek na ferie/wakacje tak jak podjazdy pod szkoły/uczelnie.