Strona 19 z 41

: 08 mar 2012, 15:10
autor: KwZ
Wolfchen pisze:Szczerze? Jak ja już dojeżdżam do Warszawy autobusem, to zdecydowanie wygodniej i chętniej się przesiadam w inny autobus, niż w kolej.
Ale pisząc "kolej lokalna" nie miałem na myśli Radom-Warszawa, tylko Łeba-Lębork, Lębork-Kartuzy, Jasło-Nowy Sącz czy Wieluń-Częstochowa.

Oczywiste jest, że likwidacja lokalnych dowozówek do pociągów dalekobieżnych zmniejszy potoki dalekobieżne. O ile? Czy jest to ruch dość duży, żeby uzasadniać utrzymywanie tych lokalnych linii?

Zwracam uwagę na jeszcze jeden problem: na liniach większych jest także duży ruch towarowy, który dokłada się do utrzymywania linii - generuje korzyści skali. Tymczasem w mniejszych miejscowościach kolej towarowa jest niekonkurencyjna wobec tirów.

Ja oczywiście nie wiem, czy linii powinno być 3, 5, 8 czy 13 tys. km. To należy dokładnie przebadać i skorelować z ogólniejszą polityką transportową. Na poziomie ogólnokrajowym - gdzie minister Nowak nie wygląda na chętnego do tego - jak i samorządowym (wojewódzkim, powiatowym). Dla mnie oczywiste jest, że zamiast dekretować likwidację linii, lepiej ją oddać samorządom. Ale te też do tego się nie garną, bo dla nich jest to koszt.

: 08 mar 2012, 15:19
autor: Wolfchen
KwZ pisze:Ale pisząc "kolej lokalna" nie miałem na myśli Radom-Warszawa, tylko Łeba-Lębork, Lębork-Kartuzy, Jasło-Nowy Sącz czy Wieluń-Częstochowa.
Toteż podałem przykład dojeżdżających z Szydłowca ;)
KwZ pisze:Czy jest to ruch dość duży, żeby uzasadniać utrzymywanie tych lokalnych linii?
Jeśli to linia lokalna z pięcioma parami pociągów, to nawet nie ma o czym mówić...
KwZ pisze:To należy dokładnie przebadać i skorelować z ogólniejszą polityką transportową.
Nie wydaje mi się, żeby to w ogóle było możliwe - bo czy taką politykę my w ogóle mamy?
KwZ pisze:Dla mnie oczywiste jest, że zamiast dekretować likwidację linii, lepiej ją oddać samorządom.
A ja bym zrobił jeszcze inaczej... Zostawił PLK tylko i wyłącznie do kierowania ruchem pociągów, zaś linie bym podzielił na międzynarodowe, krajowe i samorządowe. Pierwsze dwie części by należały do kolejowego odpowiednika GDDKiA, podległego bezpośrednio MI, zaś trzecia kategoria należałaby bezpośrednio do województwa (stosowne komórki podległe wojewodzie, finansowanie z sejmiku - taki wentyl bezpieczeństwa, żeby samorząd nie podejmował zbyt łatwo decyzji o ich likwidacji).

: 08 mar 2012, 15:29
autor: KwZ
Wolfchen, dla ciebie przykład związany z Radomiem. Załóżmy, że modernizacja linii Wawa-Radom się odbyła. Rozważmy sytuację podradomskich (zaradomskich?) kilkunasto- i kilkudziesięciotysięcznych miasteczek: Przysucha, Iłża, Szydłowiec, Zwoleń, Skaryszew, Starachowice, Ostrowiec Św, Końskie. Połowa z nich nie ma kolei w ogóle albo gdzieś za miastem. Pionki zgoda, bo leżą na linii dalekobieżnej. Zostają Końskie, Starachowice, Ostrowiec. Czy chcemy dla 10 kursów/kier szynobusa do Skarżyska utrzymywać nawet ładną linię? Sytuację mogłyby ratować pociągi Rzeszów-Wawa, Rzeszów-Łódź, ale też, ile może ich być na dobę? 3?

To co napisałem o tym, że autobusy potrzebują mniejszych potoków do rentowności, podtrzymuję. Szynobus kosztuje np. ok. 8 mln zł za 160 miejsc, a przeciętny autobus miejsc ma ok. 50 i koszt rzędu 1? mln zł.

: 08 mar 2012, 15:36
autor: Rosa
Zmniejszyc koszty mozna też przez ograniczenie kradzieży. O ile nie da się upilnowac tysięcy kilometrow torów to nie potrafię pojąc czemu te wszystkie elementy infrastruktury czy to kolejowej czy drogowej można tak latwo sprzedac w punktach złomu. Zamiast SM pilnującej czy babcia nie sprzedaje pietruszki bez pozwolenia moze by tak pilnowac tych punktów gdzie paserstwo kwitnie na wielka skale.

: 08 mar 2012, 15:37
autor: KwZ
Wolfchen pisze:Toteż podałem przykład dojeżdżających z Szydłowca ;)
Szydłowiec to kiepskie dla kolei miasto, bo stacja jest tam w lesie, kilometry od centrum.
Wolfchen pisze:Jeśli to linia lokalna z pięcioma parami pociągów, to nawet nie ma o czym mówić...
Ale takich jest właśnie bardzo dużo, jak mniemam. Ma ktoś może rozkład ruchu w Polsce - ile % linii przenosi ile % ruchu?
Wolfchen pisze:
KwZ pisze: To należy dokładnie przebadać i skorelować z ogólniejszą polityką transportową.
Nie wydaje mi się, żeby to w ogóle było możliwe - bo czy taką politykę my w ogóle mamy?
To STWORZYĆ! Od czegoś ten rząd centralny mógłby być, od tworzenia polityki właśnie. Ale PO-PSL do tego się nie garnie, bo wyszłoby, że trzeba zwolnić 50 tys. ludzi* albo zlikwidować 10 tys. km linii i byłby zjechany przez opozycję i związki zawodowe.
OIDP czytałem takie opracowanie wykonane przez Japończyków i wyszło im, że 55-60 tys. ludzi jest do zwolnienia.

[ Dodano: |8 Mar 2012|, 2012 15:39 ]
Rosa pisze:Zmniejszyc koszty mozna też przez ograniczenie kradzieży.
Ty o milionach zł rocznie, my o miliardach :roll:

: 08 mar 2012, 16:05
autor: Wolfchen
KwZ pisze:Zostają Końskie, Starachowice, Ostrowiec. Czy chcemy dla 10 kursów/kier szynobusa do Skarżyska utrzymywać nawet ładną linię?
Końskie out, ale ta linia (25) zdaje się, że jest dosyć mocno eksploatowana towarowo ;)
KwZ pisze:Czy chcemy dla 10 kursów/kier szynobusa do Skarżyska utrzymywać nawet ładną linię?
Moim zdaniem, 20 par to już całkiem konkretny ruch - wychodzi pociąg raz na godzinę, wystarczy.
Kwestia tego, żeby ten próg rentowności wyliczyć - ale to dla każdej linii praktycznie trzeba liczyć od podstaw.
KwZ pisze:Szynobus kosztuje np. ok. 8 mln zł za 160 miejsc, a przeciętny autobus miejsc ma ok. 50 i koszt rzędu 1? mln zł.
Można tak przyjąć, że około miliona za sztukę. Czyli jeden szynobus za około 3 autobusy. Ale to tylko cena zakupu, a jaki koszt eksploatacji?
KwZ pisze:Od czegoś ten rząd centralny mógłby być, od tworzenia polityki właśnie.
Jest jeden powód, dla którego nikt tego nie zrobi - bo nieodłącznym wnioskiem byłaby likwidacja PKP i całej administracyjnej przybudówki kolejarskiej... A kolejarze to grupa społeczna tkliwa niemalże jak górnicy.

: 08 mar 2012, 16:17
autor: KwZ
Wolfchen pisze:20 par
Podałem 10 par :-s A tak naprawdę 7. Link będzie ważny przez ok 10 min.
Wolfchen pisze:Kwestia tego, żeby ten próg rentowności wyliczyć - ale to dla każdej linii praktycznie trzeba liczyć od podstaw.
Co gorsza, w oparciu o długoletnie szacunki - w skali czasowej życia taboru co najmniej. Czyli 30-40 lat. Kto dziś jest w stanie podać takie szacunki?
Wolfchen pisze:Czyli jeden szynobus za około 3 autobusy. Ale to tylko cena zakupu, a jaki koszt eksploatacji?
Jeśli mówisz o cenie, to jeden szynobus za około 8 autobusów. Jak wyglądają koszty eksploatacji to nie wiem. Pewnie sytuacja jest niejakim odbiciem przewozów miejskich i (świętych i odwiecznych) sporów o wyższości tramwaju nad autobusem. Czyli opłaca się powyżej pewnego, nieznanego progu.

: 08 mar 2012, 16:22
autor: MeWa
KwZ pisze:To STWORZYĆ! Od czegoś ten rząd centralny mógłby być, od tworzenia polityki właśnie. Ale PO-PSL do tego się nie garnie, bo wyszłoby, że trzeba zwolnić 50 tys. ludzi* albo zlikwidować 10 tys. km linii i byłby zjechany przez opozycję i związki zawodowe.
Porszę... Chociaż minimum zorientowania merytorycznego :P

http://www.rynek-kolejowy.pl/31179/Mass ... rtowym.htm

[ Dodano: Czw 08 Mar, 2012 ]
KwZ pisze:To co napisałem o tym, że autobusy potrzebują mniejszych potoków do rentowności, podtrzymuję. Szynobus kosztuje np. ok. 8 mln zł za 160 miejsc, a przeciętny autobus miejsc ma ok. 50 i koszt rzędu 1? mln zł.
Przy czym pociąg ma większą żywotność, a o tym zapominasz jakoś.

: 08 mar 2012, 16:30
autor: Wolfchen
KwZ pisze:Podałem 10 par :-s
Sorry, nie wiem, skąd wziąłem te 20 par... 8-(
KwZ pisze:Jeśli mówisz o cenie, to jeden szynobus za około 8 autobusów.
O cenie, wyłącznie. Jeden szynobus, to jakieś 2-3 życia jednego autobusu (w normalnych warunkach, a nie rodem z niektórych PKSów, w których jeżdżą złomy z połowy lat 80 i to bez NG). A do tego jeden szynobus to jakieś 3 autobusy pojemnościowo. Więc w sumie może wyjść nawet i 1:1. Tyle, że jednorazowo, a nie na raty.
MeWa pisze:Chociaż minimum zorientowania merytorycznego
Ciężko to uznać za wyczerpujący plan transportowy (-(

: 08 mar 2012, 17:05
autor: MeWa
Wolfchen pisze:Ciężko to uznać za wyczerpujący plan transportowy
Od czegoś trzeba zacząć, poza tym o ile kojarzę plany transportowe powinny opracowywać też samorządy. To dopiero da pełny obraz.

: 08 mar 2012, 17:06
autor: KwZ
MeWa pisze:Porszę... Chociaż minimum zorientowania merytorycznego :P
Za linka dziękuję. Natomiast uwierzę, jak zobaczę; rządy PO nie napawają optymizmem. Na razie fundamentalne decyzje - jak przeniesienie pospiesznych do IC czy odłożenie "Y" - są podejmowane nieomal na pstryknięcie palcami. Tymczasem powinny być właśnie wnioskami z tego typu planu, opracowanego w wielu wariantach.

: 08 mar 2012, 17:08
autor: MeWa

: 08 mar 2012, 17:20
autor: KwZ
MeWa pisze:Przy czym pociąg ma większą żywotność, a o tym zapominasz jakoś.
Wolfchen pisze: Jeden szynobus, to jakieś 2-3 życia jednego autobusu
Dobra, uznajmy, że wcześniej nie wziąłem tego pod uwagę. Nadal jednak twierdzę, że kolej do rentowności wymaga większych potoków. A także większych początkowych nakładów, na które nikt obecnie nie ma pieniędzy i to chyba jest clue problemu.

Poza tym w przypadku autobusów łatwiej jest komasować potoki. W przypadku relacji Radom-Warszawa zyska ona na tym, że te wszystkie Starachowice i Ostrowce dadzą także większą częstotliwość w relacji głównej.

: 08 mar 2012, 17:20
autor: Wolfchen
MeWa pisze:Od czegoś trzeba zacząć, poza tym o ile kojarzę plany transportowe powinny opracowywać też samorządy.
Jak samorządy mają układać swoje plany transportowe, jak nie wiedzą po czym będą mogły jeździć i czym? :P

[ Dodano: |8 Mar 2012|, 2012 17:22 ]
KwZ pisze:Nadal jednak twierdzę, że kolej do rentowności wymaga większych potoków. A także większych początkowych nakładów, na które nikt obecnie nie ma pieniędzy i to chyba jest clue problemu.
Co do pierwszego - mam odmienne zdanie, bo potok nie może być marginalny, ale znowu bardzo silny też nie musi być. Co do drugiego - pełna zgoda.
KwZ pisze:W przypadku relacji Radom-Warszawa zyska ona na tym, że te wszystkie Starachowice i Ostrowce dadzą także większą częstotliwość w relacji głównej.
Tylko widzisz, jak ktoś jedzie z Ostrowca czy Starachowic autobusem, to jedzie nim do Warszawy, w Radomiu się już nie przesiądzie w pociąg. Czasowo i finansowo nieopłacalne.

: 08 mar 2012, 17:55
autor: MeWa
Wolfchen pisze:
MeWa pisze:Od czegoś trzeba zacząć, poza tym o ile kojarzę plany transportowe powinny opracowywać też samorządy.
Jak samorządy mają układać swoje plany transportowe, jak nie wiedzą po czym będą mogły jeździć i czym? :P
TO tylko i wyłącznie zależy od tego, jakimi środkami będą dysponować ;) Jeśli nie mają pieniędzy na obsługę jakiejś linii, to...