Gacek pisze:SP45-166 pisze:A do tego że nie lubie pedałów, oraz że uważam PO za zbitek ludzi a nie partię (bo poza pewnymi sloganami programu to nie widać), to chyba mam prawo no nie?
Wiesz Krzysiu- ja na przykłąd nie lubię tych, którzy nie lubią pedałów- i dla nich wszystkich (co do jednego) odbudowałbym Auschwitz... chyba mam do tego prawo nie?
Pewnie że masz prawo. Ja np do pedałów czy lesbijek nic nie mam jako takich. Ich sprawa, ich wola. Denerwuje mnie natomiast jak jadą tacy na platformie ciezarówki na paradzie homo, umalowani poprzebierani, porozbierani, publicznie się obcałowują i drą gębę gośno. Pełna obscena i tego nienawidzę.
Poza tym w wielu krajach takie publiczne demonstracje nad którymi społeczeństwo przeszło do porządku dziennego, dało zalegalizowanie małżeństw homo oraz adopcję dzieci (SIC! SIC! SIC!), a w niektórych lobby zboczeńców próbuje przeforsować ustawy dopuszczające molestwoanie nieletnich i inną pedofilię.
Poza tym- żeby nie było- gdy ostentacyjnie "liżą się" dziewczyna z chłopakiem na środku autobusu, jest to dla mnie równie denerwujące. Miłość fizyczna przejawiająca się choćby takim soczystym pocałunkiem jest prywatną sprawą każdego i nie życzę sobie oglądania tego publicznie, bo jest to obleśne.
MisiekK pisze:SP45-166 pisze:Nazjeżdżało się takich do Warszawy, studia pokończone,
Zazdroscisz ludziom, ze skonczyli studia? Tez mozesz je skonczyc i byc kims.
Dla mnie skończenie studiów wcale nie jest wyznacznikiem bycia kimś. Można być totalnym imbecylem i skończyć studia (wkuwając na pałę bezrozumnie, lub kupić wręcz dyplom). Być człowiekiem przez duże C, to jest COŚ, człowieka poznaje się po czynach, zasadach którym hołduje i jego codziennym życiu, a nie po wyksztalceniu.
Studia obecnie gdy przestały być tak jak przed wojną i tuż po niej elitarne, gdy są dostępne dla szerokich mas społecznych, stały się kolejną "szkołą średnią" kolejnym "liceum". Kiedyś ludzie kończyli same podstawówki bo taki był standard, potem standardem byłą podstawówka+liceum/technikum, jak ktoś miał studium policealne to miał niemalże wtedy tak jakby dziś studia skończył. Dziś studia są kolejną szkołą do odbębnienia dla wszystkich.
MisiekK pisze:SP45-166 pisze:ale nie mają tożsamości, wstydzą się często samych siebie i swych korzeni.
Mieszkam w Warszawie od 1992 roku. Nie spotkalem jeszcze takiej osoby.
Ja mieszkam w Warszawie od urodzenia, co nie znaczy że uznaję siebie za rodowitego Warszawiaka. Jednak kiedyś Warszawa była ciut inna. Gdy ktoś dobiegł do autobusu, a nie podziękował kierowcy za to że na niego poczekał, to cały autobus patrzył się jak na idiotę, aż gośc cały czerwony szedł dziękować. Dziś dobiega się do autobusu i stadardem jest że dziękuje usłyszy się jedynie od "znienawidzonych" przez młodzież mocherów. A ja akurat wolę wozić emerytów, spokojnych, kulturalnych zazwyczaj, umiejących podziękować, przeprosić, niż młodzież która otwiera sobie drzwi między przystankami. I nie o to chodzi że się głosno zachowuje czy pije piwo. Mnie to guzik obchodzi, takie prawo nas ludzi młodych, zabawa i luz blues, ale młodych ludzi, często trzeźwi, wracający z pracy czasem pod garniturem, mają często jakieś nieuzasadnione pretensje do kierowcy, burczą coś pod nosem, mają zacięte miny, robią sobie dodatkowe przystanki itd.
Mówisz że nie widziałeś? Ja widziałem. Z takimi matołkami chodziłem przez trzy lata swoich studiów dziennych magisterskich. Większość spod Warszawy (Legionowo, Piaseczno i inne wsie). Co ciekawe ci z dalszych miejsc (Płock, Siedlce, Biała Podlaska, Radom), to ludzie kulturalni, fajni, do pogadania. Ci spod Warszawy to mruki, gbury. Nie generalizuję tu, bo mówię o konkretnych przypadkach. Zastanawiające że próbowali wodzić taki rej, wyśmiewając się jak dzieci w przedszkolu że ta to gruba, a ten to ma krzywy nos na przykład. Normalnie porażka
MisiekK pisze:SP45-166 pisze:By nie być kojarzonymi ze wsią głosują na PO, bo to partia "wolnościowa, liberalna", na nią przecież głosują "dobrze wykształceni"
Rozni ludzie glosowali na PO. I ci bardziej wyksztalceni i ci mniej, ale sporo glosowalo takich, ktorzy mieli dosc napuszczania na siebie roznych grup spolecznych, szerzenia nienawisci, atmosfery podejrzliwosci i podzialow w spoleczenstwie. Spoleczenstwo pokazalo, ze nie tedy droga.
Ja na PO nie głosowałem. Co nie znaczy że jak p. Tusk zostanie premierem to będę o nim mówił vel. Karzeł, Kaczor (donald) itd., jak potrafili ładnie używać sobie na J. Kaczyńskim wyborcy platformy. Premier to premier, podobnie jak prezydent. Są składowymi naszej racji stanu. I tak jak nie pozwalałem używać różnym osobom, na Giertychu czy Kaczyńskim, tak samo na nowym premierze nikt nie powinien sobie używać.
MisiekK pisze:Kierunkowskazow nie uzywaja rozni kierowcy.
Generalnie osoby egocentryczne. Dla nich ważniejsze jest to że oni muszą widzieć że ktoś skręca, bo jak oni sami skręcają to o tym wiedzą. Podobnie jest z tym dobieganiem do autobusu i inne tego typu. Nie myśli się o innych.