Ciułanie na most Północny kosztem remontów
Michał Wojtczuk2008-07-10, ostatnia aktualizacja 2008-07-10 21:51
Żeby zebrać pieniądze na droższy, niż szacowano, most Północny, radni postanowili w czwartek odłożyć na długie lata odbudowę Pałacu Saskiego, budowę podziemnego parkingu pod ul. Emilii Plater, drugiej jezdni ul. Prostej, śródmiejskiej obwodnicy na Pradze i trasy N-S
Zrujnowana ulica Emilii Plater przed Salą Kongresową nie doczeka się ani remontu, ani podziemnego garażu
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Na most Północny w wieloletnim planie inwestycyjnym miasta do 2012 r. było zarezerwowane nieco ponad pół miliarda złotych. Dziś jednak ratusz szacuje, że ta przeprawa pochłonie ponaddwukrotnie więcej pieniędzy - ok. 1,2 mld zł.
Początkowo ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz chciała zebrać brakujące 700 mln zł, rezygnując przede wszystkim z budowy mostu Krasińskiego. Weto postawili jednak radni koalicyjnej lewicy. Dlatego ratusz poszukał oszczędności gdzie indziej. Zaproponował skreślenie odbudowy Pałacu Saskiego wraz z sąsiednimi kamienicami (pół miliarda złotych oszczędności), przebudowy zrujnowanej ul. Emilii Plater (140 mln zł) i drugiej jezdni ul. Prostej (60 mln zł). O 75 mln zł zmniejszono ponadto planowane do 2011 r. wydatki na trasę między rondem Wiatraczna do granicy z Targówkiem, przerzucając te pieniądze na 2012 r. Skasowano też 125 ze 140 mln zł planowanych do wydania do 2012 r. na drugą część tej trasy, od granicy z Targówkiem do ronda Żaba. Na lata po 2012 r. przesunięto też 140 mln zł na budowę trasy N-S między Marynarską a Trasą AK.
- Poprawkę dostaliśmy we wtorek o godz. 15.45 - oburzał się wczoraj radny Adam Kwiatkowski z PiS, machając na mównicy kilkusetstronicowym drukiem zmian w budżecie. - W ten sposób wprowadzamy 800 zmian do planu inwestycji? Niepokoi decyzja o niekończeniu śródmiejskiej obwodnicy na Pradze. To błąd, to jedna z najważniejszych inwestycji w mieście. Skreślenie pałacu to też zresztą błąd.
- Budżet nie jest z gumy. Metro, drogi - tak, pałace - nie - odparł Dariusz Klimaszewski, radny lewicy. Z niechęcią zaaprobował rezygnację z modernizacji ul. Emilii Plater i budowy pod nią kilkukondygnacyjnego podziemnego parkingu. - Z tą ulicą trzeba szybko zrobić porządek. To niedopuszczalne, żeby pozostała w obecnym stanie, apelujemy o plan awaryjny. Należy ponadto pilnie uporządkować pl. Piłsudskiego.
Wątek podchwyciła Małgorzata Kobus z PiS. - Odkopane piwnice Pałacu Saskiego trzeba zabezpieczyć i to nie przez zasypanie piaskiem. Jeżeli przykrycie ich zbrojonym szkłem miałoby kosztować ok. 2 mln zł, to Warszawę na to stać.
- Jedno mówicie, a drugie robicie - oburzał się Jarosław Krajewski z PiS. - Mówicie o drogach, a rezygnujecie z obwodnicy śródmiejskiej, odkładacie trasę N-S.
- Słuchamy koncertu życzeń - drwił Marcin Kierwiński (PO). - Budżet musi się zbilansować. Wszystko ma teraz powstać? A co wy zbudowaliście przez cztery lata? To był okres całkowitego zastoju.
- Ani trasa N-S, ani śródmiejska obwodnica nie były planowane w całości do 2012 r., zawsze była mowa o latach 2014-15 - bronił się wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.. - Pieniądze z trasy N-S przesuwamy na trasę mostu Północnego, to przecież logiczne. Na obwodnicę śródmiejską zostaje 18 mln zł, a to powinno wystarczyć na te prace, które da się wykonać do 2012 r.
Radny Zbigniew Cierpisz (PiS) zarzucił ratuszowi "dalekie mijanie się z prawdą" przy sporządzaniu wieloletniego planu inwestycyjnego. - Czy pomyłki o 100-200 proc. nie oznaczają, że źle pracuje biuro rozwoju miasta? - pytał.
- Zgadzam się z przedmówcą. Dyrektor biura rozwoju miasta popełnił karygodny błąd. Zaufał szacunkom pozostawionym przez ekipę brata prezesa [czyli Lecha Kaczyńskiego], bo to z tamtych czasów pochodzą te wyliczenia - kpił Andrzej Golimont z SLD.
Radni na wczorajszej sesji zgodzili się ponadto, by ratusz zarejestrował za granicą spółkę, która w imieniu miasta wyemituje euroobligacje. W ten sposób w ciągu kilku najbliższych lat Warszawa chce zdobyć nawet kilka miliardów złotych. Miasto weźmie też w tym roku 112 mln zł kredytu w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Spłacimy go w ciągu 25 lat.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna