(!) Ĺťniwa, czyli nowe fotoradary w Warszawie

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 25 gru 2012, 16:58

Nie trafisz. Po prostu musimy przejść przez swoje lata czterdzieste i pięćdziesiąte jak Amerykanie. To kwestia pewnego poziomu rozwoju cywilizacyjnego, tego nie da się przejść na skróty.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 25 gru 2012, 20:08

Po pierwsze obyśmy nie przeżywali tych lat czterdziestych i pięćdziesiątych za mojego życia. Naprawdę nie mam ochoty podziwiać autostrad po siedem pasów w każdą stronę.

Po drugie martwią mnie osoby głoszące takie poglądy na Forum Warszawskiej Komunikacji. Skoro korzysta się z samochodu to forum poświęcone transportowi zbiorowemu nie wydaje się właściwym miejscem do głoszenia takich poglądów. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

Swoją drogą chyba zamiast pisać będę wyświetlał obrazki, tak jak prof. Suchorzewski. Podobno do prostego ludu to bardziej trafia. Mam tylko nadzieję, że transfer forum to zniesie.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 25 gru 2012, 20:12

Ale przecież właśnie je przeżywamy...

Nie słyszałeś o dwujezdniowej ulicy Poloneza wybudowanej w ramach S2? Ale na tunel tramwajowy w ramach S8 w ciągu Modlińskiej pieniędzy (a raczej - wizji w mieście) zabrakło... o estakadzie dla połączenia tramwaju ze Służewca w stronę Włoch nie wspominając...

Albo o tym, jak za miejskie pieniądze zbudowano w węźle Łopuszańska dwie estakady dla relacji Pruszków - Służewiec - Pruszków , którą zastąpi jedyna (sic!) para relacji skrętnych w węźle S2/Aleje Jerozolimskie.

A prosty lud w wieku 18-25 po prostu lubi sobie pojeździć - kto przeżyje, ten sobie na niższe składki zrobi. Szkoda tylko przypadkowych ofiar (i rodziców...).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 25 gru 2012, 20:27

BJ pisze:Na szybko przyszedł mi do głowy już jeden pomysł - zasłanianie tablic rejestracyjnych na odcinku tego pomiaru. Czasem może to być nawet kilkadziesiąt kilometrów, ale szansa, że na tym odcinku ustawi się policja jest w związku z wprowadzeniem pomiaru dużo, dużo mniejsza.
A mandat za zasłonienie tablic to bodaj 200 PLN.
Nie zapomnij o magicznej naklejce. Generalnie gratuluję... :)

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 25 gru 2012, 20:33

Glonojad pisze:Ale przecież właśnie je przeżywamy...
Jeszcze sieci tramwajowej nikt na szczęście masowo nie zwija. Ale w sumie lepiej nie mówić tego głośno, bo jeszcze ktoś w mieście się dowie, że tak można...
Glonojad pisze:(a raczej - wizji w mieście)
Odnoszę wrażenie, że to jest główny problem wszystkich wymienionych przez ciebie inwestycji. Tak naprawdę nie realizujemy nimi ani wizji europejskiej, ani tym bardziej tego całego american dream. Co komu po dwujezdniowym wiadukcie na Poloneza, na który nijak nie da się dojechać? Co po węźle Płowiecka, jeśli wiadukt nad torami grozi zawaleniem, a skrzyżowanie z Żołnierską, o rondach w Zielonce nie wspominając, zapewnia zerową przepustowość? Jeśli już chcemy realizować wizję amerykańską to także trzeba robić z głową a nie sadzić wiadukty gdzie popadnie.

To jest brak wizji, a nie żadne tam celowe działanie. Zresztą liczę, że gdyby miasto chciało rozwijać się na sposób amerykański to nie wydawałoby przynajmniej ciężkiej kasy na promowanie dokładnie przeciwnego kierunku rozwoju w Strategii Zrównoważonego Rozwoju czy innych tego typu dokumentach.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
Vilén
Posty: 787
Rejestracja: 14 sty 2012, 11:47
Lokalizacja: z getta pozawarszawskiego

Post autor: Vilén » 25 gru 2012, 22:24

Poc Vocem pisze:Jeszcze sieci tramwajowej nikt na szczęście masowo nie zwija.
W Warszawie nie, ale spójrz sobie na inne miasta… chociażby na GOP, gdzie zaczęto zwijać nawet te części linii tramwajowych, których likwidacji nawet samorządy nie chciały, czy Łódź, gdzie przygotowują się właśnie do likwidacji tramwajów na Warszawskiej, a w planach mają i zwyjanie sieci z innych części miasta (np. z Kozin)…

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 26 gru 2012, 2:48

Poc Vocem pisze:Po drugie martwią mnie osoby głoszące takie poglądy na Forum Warszawskiej Komunikacji. Skoro korzysta się z samochodu to forum poświęcone transportowi zbiorowemu nie wydaje się właściwym miejscem do głoszenia takich poglądów.
Dlaczego?
Korzystanie z samochodu nie wyklucza częstego korzystania ze zbiorkomu, a naprawdę nie wiem co takie, a nie inne ograniczenia i moja opinia na ich temat mają do komunikacji miejskiej?

[ Dodano: |26 Gru 2012|, 2012 02:51 ]
Poc Vocem pisze:Dopóki na drogę nie wytoczy się jakiś wczorajszy klient, faktycznie wydaje się to idiotyzmem.
Dlatego w różnego rodzaju wioskach* powinien być teren zabudowany, ale z ograniczeniem np. do 70, jeśli warunki na to pozwalają.
Jakoś często standardowe 90 jest odwoływane 70 albo nawet 60. Przeważnie słusznie zresztą, czasem się dziwię, że takiego ograniczenia z 90 do 70 nie ma.

*mówię o naprawdę małych wsiach, gdzie nie dzieje się zbyt wiele. Glonojad zaraz mi powie, że wymagam ograniczenia do 90 na 2 przez Mińsk Maz.

[ Dodano: |26 Gru 2012|, 2012 02:58 ]
Glonojad pisze:Nie trafisz. Po prostu musimy przejść przez swoje lata czterdzieste i pięćdziesiąte jak Amerykanie. To kwestia pewnego poziomu rozwoju cywilizacyjnego, tego nie da się przejść na skróty.
Pijesz do mnie?
Pawel_ pisze:Nie zapomnij o magicznej naklejce.
?
Pawel_ pisze:Generalnie gratuluję...
Pomysłowości? Dziękuję, nie trzeba, nie uważam tego patentu za zbyt odkrywczy.
A czy gdzieś napisałem, że zamierzam go praktykować?
Ku***, czy jest szansa, aby odnosić się do tego, co napisałem, a nie do tego, co sobie ktoś na mój temat wyobraził?
Glonojad pisze:A prosty lud w wieku 18-25 po prostu lubi sobie pojeździć - kto przeżyje, ten sobie na niższe składki zrobi. Szkoda tylko przypadkowych ofiar (i rodziców...).
Znowu pijesz do mnie? To przeproś, bo naprawdę denerwujące robią się wasze bzdurne wyobrażenia na mój i mojej jazdy temat.

Stary Pingwin
Posty: 6034
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 26 gru 2012, 10:38

Nie obraź się, ale jesteś podręcznikowym wzorcem młodego kierowcy-miszcza kierownicy. Można się zgodzić, że niektóre ograniczenia prędkości są z dupy wzięte, ale o tym wiesz dopiero po przejechaniu danego odcinka, a nie przed. Ograniczenia na wioskach-może wyskoczyć na jezdnię dziecko,może wyjechać ciągnik prowadzony przez wczorajszego woźnicę. Wtedy każdy metr hamowania jest na wagę złota.
Zgodzę się , że zdzieranie skóry przez państwo jest potężne. Jeżeli ktoś nie pije, nie pali i jeździ przepisowo, to jest złym obywatelem?
Życzę Ci długich lat prowadzenia pojazdu bez przykrych zdarzeń i nagłych spotkań z radarami.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 26 gru 2012, 11:39

BJ pisze:?
Myślisz, że jak zakryjesz tablice rejestracyjne, to nie zostaniesz 'namierzony'. :>
BJ pisze:Pomysłowości? Dziękuję, nie trzeba, nie uważam tego patentu za zbyt odkrywczy.
No, powiedzmy. :kekeke:

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 26 gru 2012, 13:30

BJ pisze:Dlatego w różnego rodzaju wioskach* powinien być teren zabudowany, ale z ograniczeniem np. do 70, jeśli warunki na to pozwalają.
Czy dane ci było kiedyś mieszkać w takiej wiosce? Zapewne nie, więc nie wiesz ilu ludzi tam potrafią sprzątnąć jadące tam 70 km/h tiry w ciągu jednych wakacji.

Oczywiście, nie twierdzę, że teren zabudowany=50km/h. Ale jeśli wiocha leży po obu stronach krajówki (pewnie z 50% przypadków), posiada nieosygnalizowane przejścia (pewnie ponad 90%) to spełnia takie warunki i tyle w tym temacie. Po prostu infrastruktura wymusza takie rozwiązania. Piszesz np. o Puławskiej. Ograniczenie do 50 wydaje się przesadne, ale zobacz ile tam masz przejść. Jedyny odcinek, gdzie można by podnieść prędkość to al. Lotników - Pileckiego. Można by gdyby nie skrzyżowanie z Romera i geometria.
BJ pisze:Korzystanie z samochodu nie wyklucza częstego korzystania ze zbiorkomu, a naprawdę nie wiem co takie, a nie inne ograniczenia i moja opinia na ich temat mają do komunikacji miejskiej?
Zgodnie z obietnicą:
Załączniki
730x200_2155.jpg
Dwa
motoryzacyjne naj 12 (thedogscojones.com).JPG
Raz
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 26 gru 2012, 13:55

Na pewno w USA musza być ludzie bardzo, ale to bardzo nieszczęsliwi z tego powodu że maja tyle dróg, samochodów, tania benzynę a do pracy musza dojeżdżać swoim samochodem z domku na przedmieściach zamiast wychodzić z mieszkania i jechac 45 minut zatłoczonym zbiorkomem.
Biedacy, nie wiedza co dobre.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 26 gru 2012, 14:06

Ciekawe, ile się jedzie tą autostradą.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 26 gru 2012, 14:15

Dwugodzinne (w jedną stronę) dojazdy nie są tam niczym rzadkim.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 26 gru 2012, 14:26

Rosa pisze:Na pewno w USA musza być ludzie bardzo, ale to bardzo nieszczęsliwi z tego powodu że maja tyle dróg, samochodów, tania benzynę a do pracy musza dojeżdżać swoim samochodem z domku na przedmieściach zamiast wychodzić z mieszkania i jechac 45 minut zatłoczonym zbiorkomem.
Biedacy, nie wiedza co dobre.
Pamiętam jak parę razy dojeżdżałem z dalekich (~30 mil) przedmieść Chicago do miasta. Z klimatyzowanego i wygodnego pociągu podziwiałem korek na autostradzie. Był niemal tak efektowny, jak ten ze zdjęcia powyżej :P Niemniej jednak, jakakolwiek próba porównywania Polski do USA i odwrotnie to czysty bezsens. Nie te warunki, kompletnie.
noidea

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 26 gru 2012, 15:07

Stary Pingwin pisze:Ograniczenia na wioskach-może wyskoczyć na jezdnię dziecko,może wyjechać ciągnik prowadzony przez wczorajszego woźnicę.
W lesie też teoretycznie może mi wyskoczyć dziecko wracające z grzybów, pan Mietek, który tych grzybów na trzeźwo zbierać nie umie albo sarna czy inna zwierzyna.
Dlatego proponuję w mniejszych wioskach ograniczenie do 70, jeśli warunki na to pozwalają.
Stary Pingwin pisze:Nie obraź się, ale jesteś podręcznikowym wzorcem młodego kierowcy-miszcza kierownicy.
Po czym wnioskujesz?
Na pewno nie po moim stylu jazdy. I jeśli to, co tu piszę, uważacie za opinię "pirata drogowego", to sorry, ale puknijcie się w łeb =D>
Stary Pingwin pisze:Życzę Ci długich lat prowadzenia pojazdu bez przykrych zdarzeń i nagłych spotkań z radarami.
Po 7 miesiącach mam przejechane ok. 12-13 tys. km, z tego część w trasach, część Pandą, część czymś mocniejszym i ani razu mnie nawet policja nie skontrolowała.
Większość moich znajomych po pół roku miało lub nadal ma już 10 pkt na koncie.
Pawel_ pisze:Myślisz, że jak zakryjesz tablice rejestracyjne, to nie zostaniesz 'namierzony'.
Myślę, że nie zamierzam tego raczej robić i myślę, że tak, zapewne nie zostałbym namierzony.
Poc Vocem pisze:Zapewne nie, więc nie wiesz ilu ludzi tam potrafią sprzątnąć jadące tam 70 km/h tiry w ciągu jednych wakacji.
Wszystko trzeba rozgraniczyć.
70 km/h, o których wspomniałem w poprzednim poście i powyżej, to prędkość dopuszczalna dla osobówek.
Tiry akurat powinny mieć swoje ograniczenia w wielu miejscach. I w tym przypadku 50 km/h w takim terenie zabudowanym, a poza nim miejscami również 70 dla tirów by się przydało, bo średnio komfortowo się czuję jadąc za tirem, który jedzie ok. 100 i naczepa mu lata po obu pasach.
Poc Vocem pisze:Zgodnie z obietnicą:
Obrazki, które nijak nie odnoszą się do tego, że mogę uważać za dobry środek transportu zarówno zbiorkom, jak i prywatne auto.
Piszę o ograniczeniach, często poza miastem, a nie o likwidowaniu buspasów.
Nie rób z siebie idioty.
Poc Vocem pisze:Piszesz np. o Puławskiej. Ograniczenie do 50 wydaje się przesadne, ale zobacz ile tam masz przejść.
Wszystkie ze światłami, oprócz tego jednego przy Lukoilu na granicy miasta.
Wał Miedzeszyński również ma takie przejścia ze światłami i jest tam 70.
Dolinka Służewiecka - to samo i 60.
A przy tym przejściu przy Lukoilu postawić 200 m wcześniej ograniczenie do 50 odwołane za przejściem i git.
Po prostu chodzi o nieco życiowe podejście do tematu. 70 to nie jest zabójcza prędkość na ulicy jaką jest Puławska i to jest fakt.
I dlatego 90% kierowców jeździ Puławską właśnie 70-75. Sam właśnie tyle jeżdżę przeważnie, bo na tyle jest ustawiona zielona fala.

[ Dodano: |26 Gru 2012|, 2012 15:09 ]
Poc Vocem pisze:Można by gdyby nie skrzyżowanie z Romera i geometria.
Geometria? Chodzi ci o łuk przy Wyścigach? No tak, nie jest to łuk, który bezpiecznie bierze się przy 160, o czym się już tam kilku przekonało.
Ale niezależnie od tego, czy jest ślisko, gołoledź czy deszcz meteorów - z prędkością 70 km/h ten łuk można wziąć bezpiecznie absolutnie każdym samochodem.

ODPOWIEDZ