Ale gdyby Polska przestała dawać prawo do aborcji, jeśli ciąża pochodzi z czynu zabronionego, to bulić by nie musiała. Już dawno powinna to zrobić, tylko parlamentarni konserwatywni hipokryci wolą robić szopkę polityczną zamiast zastosować rozwiązanie pozwalające szybko wyeliminować przepis z obrotu prawnego, czyli skierowanie go do TK. Przepis w obecnym brzmieniu nie chroni bowiem żadnej wartości konstytucyjnej (bo to nie jest tak, ze on chroni tylko kobiety zgwałcone - pod czyn zabroniony łapie się także zupełnie dobrowolny stosunek 14-latków albo molestowanie seksualne pracownika-mężczyzny przez kobietę-szefa).Wolfchen pisze:No i koniec sprawy zgwałconej nastolatki z Lublina - Polska musi wybulić 45.000 € + pokryć koszty procesu. I bardzo dobrze.
Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
To zmuszać zgwałcone do rodzenia i utrzymywać później takie dzieci w domach dziecka? Ciąża to też koszty - gwałciciel je poniesie czy raczej państwo?bepe pisze:Ale gdyby Polska przestała dawać prawo do aborcji, jeśli ciąża pochodzi z czynu zabronionego, to bulić by nie musiała.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Bez sensu. Wyrostek to nie płód.Szeregowy_Równoległy pisze:Bo któregoś pięknego dnia może się okazać, że wyrżnięcie wyrostka to również zabieg, na który lekarzowi nie pozwala sumienie, bo ból wycinanego wyrostka pana doktora przeszywa i wyrostka nie wytnie. Bez sensu?
Powtarzam: uważam, że świadczenie gwarantuje państwo (NFZ), a nie lekarz. To NFZ ma wiedzieć, który lekarz się zgadza (stale, a nie chwilowo), a który nie.
A to kolejny problem. Mój ład tego nie eliminuje, ale skutecznie ujawnia przypadki lekarzy, którzy zarejestrowali działalność aborcyjną oraz powołują się na klauzulę sumienia. Potem można dopisać prawo likwidujące tą patologię.Sindbad pisze:Lekarz, któremu sumienie przeszkadza w szpitalu chętnie to zrobi w prywatnym gabinecie.
Jest to wyjście, które jest jednak sprzeczne z kompromisem wypracowanym na początku lat 90. A jego wolałbym nie ruszać.bepe pisze:Ale gdyby Polska przestała dawać prawo do aborcji, jeśli ciąża pochodzi z czynu zabronionego, to bulić by nie musiała.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
I pięknie generujące zyski w szarej strefie - ot, przestępcy w ten sposób by dawali sobie wzajemnie zarabiać.KwZ pisze:Jest to wyjście, które jest jednak sprzeczne z kompromisem wypracowanym na początku lat 90.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ale jedno i drugie to zabieg medyczny, który powinien być wykonany, jeśli jest taka potrzeba, a w przypadku aborcji jednak lekarze się zasłaniają własnym sumieniem, co moim zdaniem miejsca mieć nie powinno. Lekarz, który pracuje w szpitalu, ale sam sobie wybiera zabiegi, które wykonuje, a których nie wykona, bo mu sumienie nie pozwala, jest w moim odczuciu pracownikiem niepełnowartościowym z punktu widzenia szpitala i pacjentów. Bo nie chce wykonywać swoich obowiązków. Jest to równie absurdalne, jak sytuacja, w której odmówiłby wycięcia wyrostka, transfuzji (przecież bodajże u wyznawców Jehowy jest zakazana, więc czemu lekarza zmuszać do jej wykonywania?) czy czegokolwiek. Abstrahując od hipokryzji części z tych lekarzy, którzy sumienie najwyraźniej zostawiają w szpitalu, bo w prywatnych gabinetach jakoś już ich nie gryzie.KwZ pisze:Bez sensu. Wyrostek to nie płód.Szeregowy_Równoległy pisze:Bo któregoś pięknego dnia może się okazać, że wyrżnięcie wyrostka to również zabieg, na który lekarzowi nie pozwala sumienie, bo ból wycinanego wyrostka pana doktora przeszywa i wyrostka nie wytnie. Bez sensu?
A ja nie rozumiem, dlaczego miejsca mieć nie powinno. Nie powinny się zdarzać sytuacje, że ktoś uprawniony nie otrzyma świadczenia. Ale nadal nie widzę problemu z systemem, w którym N lekarzy wykonuje aborcje, a M nie. Tylko NFZ ma kierować pacjentów do odpowiedniego lekarza z N, a nie na chybił trafił.Szeregowy_Równoległy pisze:w przypadku aborcji jednak lekarze się zasłaniają własnym sumieniem, co moim zdaniem miejsca mieć nie powinno.
Z wnioskiem się zgodzę, ale nie z dojściem do niego. Wg mnie lekarz nie wykonujący aborcji jest pracownikiem niepełnowartościowym, bo szpital nie może zakontraktować dochodowych (?) zabiegów.Szeregowy_Równoległy pisze:jest w moim odczuciu pracownikiem niepełnowartościowym z punktu widzenia szpitala i pacjentów.
[ Dodano: Sob 03 Lis, 2012 15:37 ]
Pójdziesz sobie do KFC albo McD nie zatrudni weganki, która pójdzie do pracy w barze wege.fik pisze:Ja zawsze powtarzam, że to się skończy tym, że w McD nie dostanę hamburgera, bo to wbrew sumieniu pracującej tam weganki.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Gorzej jeśli w miejscowości jest tylko jeden McD, nie ma KFC ani wege barów. Bo w Warszawie faktycznie może nie być z tym problemów, ale w małych ośrodkach, bardziej konserwatywnych w dodatku?KwZ pisze:Pójdziesz sobie do KFC albo McD nie zatrudni weganki, która pójdzie do pracy w barze wege.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Doczytaj do końca to, co napisałem o zakresie zastosowania tego przepisu.Wolfchen pisze:To zmuszać zgwałcone do rodzenia i utrzymywać później takie dzieci w domach dziecka? Ciąża to też koszty - gwałciciel je poniesie czy raczej państwo?
No ale podobno Ziobry i inne Żalki chcą to ruszać. Więc niech to ruszą skutecznie. Nie zbiorą w PO, PiS-ie i SP 50 podpisów pod wnioskiem?KwZ pisze:Jest to wyjście, które jest jednak sprzeczne z kompromisem wypracowanym na początku lat 90. A jego wolałbym nie ruszać.
Przy czym jeśli kryterium "potrzeby" będziemy stosowali tak samo do obu zabiegów, to potrzeba przeprowadzenia aborcji zachodzi tylko w przypadku zagrożenia życia i zdrowia kobiety. Wyrostka robaczkowego nie wycina się ot tak ani tym bardziej, jeśli jest wynikiem czynu zabronionegoSzeregowy_Równoległy pisze:Ale jedno i drugie to zabieg medyczny, który powinien być wykonany, jeśli jest taka potrzeba, a w przypadku aborcji jednak lekarze się zasłaniają własnym sumieniem, co moim zdaniem miejsca mieć nie powinno.
To jest kwestia pewnego poszanowania dla jakichś wyższych wartości, która występuje nie tylko w publicznych szpitalach, ale także w jak najbardziej komercyjnym biznesie. Znam przypadek kancelarii prawnej, w której część wspólników kategorycznie odmawia udziału w obsłudze określonych klientów i jednocześnie nie uczestniczy w podziale zysków z obsługi tych klientów. I wszyscy inni to akceptują.Szeregowy_Równoległy pisze:Lekarz, który pracuje w szpitalu, ale sam sobie wybiera zabiegi, które wykonuje, a których nie wykona, bo mu sumienie nie pozwala, jest w moim odczuciu pracownikiem niepełnowartościowym z punktu widzenia szpitala i pacjentów. Bo nie chce wykonywać swoich obowiązków.
Z jednej strony - zgadzam się. Z drugiej jednak strony aborcje to marginalny element wykonywania tego zawodu i chyba dla wszystkich lepiej jest, aby pozwolić lekarzom odmawiać udziału w takich zabiegach niż z góry wykluczać zdecydowaną większość potencjalnych kandydatów do zawodu.fik pisze:No i tak samo katolicy nie powinni zostawać ginekologami.
Kto to Żalek?bepe pisze:No ale podobno Ziobry i inne Żalki chcą to ruszać. Więc niech to ruszą skutecznie. Nie zbiorą w PO, PiS-ie i SP 50 podpisów pod wnioskiem?
W poprzedniej kadencji zeszłym roku projekt całkowitego zakazu aborcji nie przeszedł 5 głosami (info by deon.pl, KAI). Projekt cały czas żyje (Polonia Christiana).
Tylko tych, którzy podpisują się pod polityką Kościoła; przypuszczam, że tych jest mniejszość (tak jak mniejszość Polaków chodzi co tydzień do kościoła).bepe pisze:z góry wykluczać zdecydowaną większość potencjalnych kandydatów do zawodu.
[ Dodano: Sob 03 Lis, 2012 16:42 ]
NFZ powinno zawieźć karetką do ośrodka, w którym zabieg będzie dostępny. Jak w przypadku każdej dostatecznie rzadkiej procedury medycznej. Przy 500 przypadkach legalnych aborcji w Polsce rocznie to tak, to są rzadkie procedury.MeWa pisze:Gorzej jeśli w miejscowości jest tylko jeden McD, nie ma KFC ani wege barów. Bo w Warszawie faktycznie może nie być z tym problemów, ale w małych ośrodkach, bardziej konserwatywnych w dodatku?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Używanie słowa 'kompromis' na określenie obecnego stanu rzeczy to manipulacja, której moim zdaniem nikt choć trochę świadomy rzeczywistości nie powinien używać. To słowo byłoby uprawnione, gdyby założyć, że wyłącznymi stronami, których dotyczy to prawo jest kościół (do cna konserwatywna strona) oraz ówcześni politycy przy władzy (strona umiarkowanie konserwatywna), bo strona liberalna w ogóle w tej dyskusji nie uczestniczyła. Niestety, wyniki ich klepania się po główkach dotyczą całego społeczeństwa.KwZ pisze:Jest to wyjście, które jest jednak sprzeczne z kompromisem wypracowanym na początku lat 90. A jego wolałbym nie ruszać.
Chwała im za to, bardzo szanuję takich ludzi. Jednak nie istnieje prawo, które zakazywałoby przyjmować prawnikom spraw od pewnej kategorii ludzi odgórnie (co z tego, że mogłyby być wyjątki stanowiące jakiś promil tej kategorii), bo byłoby to sprzeczne z ich prawem do obrony.bepe pisze:To jest kwestia pewnego poszanowania dla jakichś wyższych wartości, która występuje nie tylko w publicznych szpitalach, ale także w jak najbardziej komercyjnym biznesie. Znam przypadek kancelarii prawnej, w której część wspólników kategorycznie odmawia udziału w obsłudze określonych klientów i jednocześnie nie uczestniczy w podziale zysków z obsługi tych klientów. I wszyscy inni to akceptują.
Ja na miejscu matki tej dziewczyny nie poprzestałbym na skarżeniu szpitali. W szpitalach i pod nimi nagrywałbym grupy 'obrońców życia', a potem wytoczył proces o groźby karalne i stalking, jeśli te same osoby pojawiałyby się regularnie. Ja rozumiem, że są to na ogół ludzie skrzywdzeni przez los, przegrani życiowo, samotni, którzy sens życia znaleźli dopiero w uprzykrzaniu innym życia z odczapistnych przesłanek, ale trzeba ich skierować ku jakiemuś bardzije pożytecznemu zajęciu - jeśli nie prośbą, to groźbą, albo i pałą. Bo jeśli ktoś w dzisiejszych czasach ewidentnie zasługuje na przylanie (za uporczywe działania szkodliwe społecznie), to moim zdaniem są to po pierwsze kibole, po drugie aktywni prolajferzy.
Pewnie, lepiej ukryć problem pod dywanem, założyć sobie na oczy czapkę katoniewidkę i jeszcze przerzucić ciężar akcji w całości na obywatela. Zachciało mu się być gwałconym, to niech płaci. Brawo. To ja jednak takiej "świeckiej" Polski nigdy widzieć w akcji bym nie chciał.bepe pisze:Ale gdyby Polska przestała dawać prawo do aborcji, jeśli ciąża pochodzi z czynu zabronionego, to bulić by nie musiała.
Kompromisem czarnych z post- i około-"eS"owcami. No dzięki wielkie. Nikt nie pytał osób, którym obca jest filozofia KK. Więc ja bym tą ustawę znacząco zliberalizował. Przede wszystkim dlatego, żeby ukrócić szarą strefę i nie skazywać kobiet, które i tak pójdą na zabieg i tak, na cały szereg upokarzających czynności (od załatwiania na lewo po zabiegi bez gwarancji).KwZ pisze:Jest to wyjście, które jest jednak sprzeczne z kompromisem wypracowanym na początku lat 90. A jego wolałbym nie ruszać.
blinski pisze:Ja na miejscu matki tej dziewczyny nie poprzestałbym na skarżeniu szpitali. W szpitalach i pod nimi nagrywałbym grupy 'obrońców życia', a potem wytoczył proces o groźby karalne i stalking, jeśli te same osoby pojawiałyby się regularnie. Ja rozumiem, że są to na ogół ludzie skrzywdzeni przez los, przegrani życiowo, samotni, którzy sens życia znaleźli dopiero w uprzykrzaniu innym życia z odczapistnych przesłanek, ale trzeba ich skierować ku jakiemuś bardzije pożytecznemu zajęciu - jeśli nie prośbą, to groźbą, albo i pałą.
Niestety, to zbyt niepoprawne politycznie, żeby dało się wykonać. ATSD, ciekawy problem poruszyłeś: związku sytuacji życiowej człowieka ze stopniem jego ześwirowania w kierunku antyspołecznym. Bo ci tzw. obrońcy życia wbrew pozorom jeszcze całkiem nieźle egzystują, skoro mają czas i kasę na zorganizowane protesty, ale coś im się stało, że spełnienie się znajdują w przeszkadzaniu innym (tudzież w mieszaniu się w nieswoje sprawy). Temat na dobrą pracę doktorską.
Po trzecie ekoterroryści. A na boku, w osobnym konkursie, bo mieszają się w całokształt życia społecznego, starając się mącić ludziom w głowach w każdym aspekcie ich życia, KK.blinski pisze:Bo jeśli ktoś w dzisiejszych czasach ewidentnie zasługuje na przylanie (za uporczywe działania szkodliwe społecznie), to moim zdaniem są to po pierwsze kibole, po drugie aktywni prolajferzy.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W kraju, w którym w parlamencie mamy trzy partie mniej lub bardziej prokościelne (PO, PiS, PSL), jedną otwarcie z Kościołem dzielącą się wpływami i jedną, której antyklerykalizm ma wiele wspólnego z "liberalizmem" gimanzjalistów Korwina (czytaj: brak poważnego programu i poważnych ludzi), obecne rozwiązanie trzeba, niestety, nazwać kompromisem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.