bepe pisze:Ale gdyby Polska przestała dawać prawo do aborcji, jeśli ciąża pochodzi z czynu zabronionego, to bulić by nie musiała.
Pewnie, lepiej ukryć problem pod dywanem, założyć sobie na oczy czapkę katoniewidkę i jeszcze przerzucić ciężar akcji w całości na obywatela. Zachciało mu się być gwałconym, to niech płaci. Brawo. To ja jednak takiej "świeckiej" Polski nigdy widzieć w akcji bym nie chciał.
KwZ pisze:Jest to wyjście, które jest jednak sprzeczne z kompromisem wypracowanym na początku lat 90. A jego wolałbym nie ruszać.
Kompromisem czarnych z post- i około-"eS"owcami. No dzięki wielkie. Nikt nie pytał osób, którym obca jest filozofia KK. Więc ja bym tą ustawę znacząco zliberalizował. Przede wszystkim dlatego, żeby ukrócić szarą strefę i nie skazywać kobiet, które i tak pójdą na zabieg i tak, na cały szereg upokarzających czynności (od załatwiania na lewo po zabiegi bez gwarancji).
blinski pisze:Ja na miejscu matki tej dziewczyny nie poprzestałbym na skarżeniu szpitali. W szpitalach i pod nimi nagrywałbym grupy 'obrońców życia', a potem wytoczył proces o groźby karalne i stalking, jeśli te same osoby pojawiałyby się regularnie. Ja rozumiem, że są to na ogół ludzie skrzywdzeni przez los, przegrani życiowo, samotni, którzy sens życia znaleźli dopiero w uprzykrzaniu innym życia z odczapistnych przesłanek, ale trzeba ich skierować ku jakiemuś bardzije pożytecznemu zajęciu - jeśli nie prośbą, to groźbą, albo i pałą.
Niestety, to zbyt niepoprawne politycznie, żeby dało się wykonać. ATSD, ciekawy problem poruszyłeś: związku sytuacji życiowej człowieka ze stopniem jego ześwirowania w kierunku antyspołecznym. Bo ci tzw. obrońcy życia wbrew pozorom jeszcze całkiem nieźle egzystują, skoro mają czas i kasę na zorganizowane protesty, ale coś im się stało, że spełnienie się znajdują w przeszkadzaniu innym (tudzież w mieszaniu się w nieswoje sprawy). Temat na dobrą pracę doktorską.
blinski pisze:Bo jeśli ktoś w dzisiejszych czasach ewidentnie zasługuje na przylanie (za uporczywe działania szkodliwe społecznie), to moim zdaniem są to po pierwsze kibole, po drugie aktywni prolajferzy.
Po trzecie ekoterroryści. A na boku, w osobnym konkursie, bo mieszają się w całokształt życia społecznego, starając się mącić ludziom w głowach w każdym aspekcie ich życia, KK.