Stacje odcinka bielaĹskiego (A-20 SĹodowiec - A-23 MĹociny)
Moderator: JacekM
Napisałeś to w sensie pozytywnym czy negatywnymratraciak pisze:Wszystkie inwestycje w Polsce to strajki pracowników poprzeplatane oprotestowaniem przetargów.
Tak naprawdę to tylko bardzo mało inwestycji, zwłaszcza tych realizowanych przez samorządy, jest oprotestowywanych.
A co do pracowników realizujących budowę metra, to rozumiem, że wymówiono im dotychczasowe warunki płacy i pracy i zaproponowano nowe. Inaczej tego nie da się zrobić (chyba, że cały czas byli na umowach terminowych lub samozatrudnieniu).
Da się, da sięratraciak pisze:Oczywiście negatywnymBo chyba nie można mieć powodów do dumy z tego, że w naszym kraju nie da się zrobić czegoś bez ww. rzeczy.
W tym konkretnym przypadku rozumiem ludzi, którzy chcą strajkować, chyba nikt z nas nie chciałby tak nagle mieć 15% mniej pieniędzy. Uważam, iz jeżeli wykonawca nie wykonuje pracy za kwotę za jaką się umówił z zamawiającym to należy wykorzystać wszystkie możliwości prawne by wymusić realizację zawartej umowy. Generalnie jestem przeciwny dopłacaniu do już zamówionej pracy.
Pzdr
Znaczy się, w umowach były za niskie kary umowne. Wie, łatwo powiedzieć, ale obawiam się, że ustępowanie w takich sprawach na stałe stworzy rynek wykonawcy (i tak teraz dość zmonopolizowany). A co do zerwania umowy, to wcale nie jest takie opłacalne dla wykonawcy, bardzo trudno będzie rozliczyć wykonane prace i tutaj bez sądu zapewne się by nie obeszło.MeWa pisze:Tyle że wg wykonawcy jeśli miasto nie zwiększy pieniędzy na inwestycję bardziej opłacalne będzie zerwanie umowy i płacenie kar...
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Kary umowne były ZTCW wysokie (w każdym bądź razie wykonawcy protestowali, że są za wysokie), tyle że wykonawca skarżył się na to, że ceny niektórych materiałów poszły w górę o 100-150%.
W każdym bądź razie konflikt z wykonawcą nie jest w interesie miasta, rozliczanie prac z udziałem sądu to kolejne opóźnienia...
W każdym bądź razie konflikt z wykonawcą nie jest w interesie miasta, rozliczanie prac z udziałem sądu to kolejne opóźnienia...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
chyba miałeś na myśli ustawoweMeWa pisze:Kary umowne były ZTCW umowne,
Taki konflikt nie do końca jest też w interesie wykonawcy, a miasto cóż może zyskać szacunek w branży, że nie tak łatwo z nim zmieniać umowy. Nawet jeżeli miasto ugnie się pod naciskiem (biorąc to uzasadnienie) to cieszmy się teraz, że nie ma dofinansowania unijnego wtedy dopiero byłyby kłopoty.MeWa pisze:W każdym bądź razie konflikt z wykonawcą nie jest w interesie miasta, rozliczanie prac z udziałem sądu to kolejne opóźnienia...
Nieco podobna sprawa jest z budową Terminalu 2 na Okęciu. Wykonawca się przeliczył i ... dobrze wiemy co się dzieje, ale PPL nalicza surowe kary i liczę, że wygra całą sprawę.
A tak w ogóle też chciałbym by budowa kolejki się wreszcie jak najszybciej zakończyła od momentu budowy odcinka Dw. Gdański - Pl. Wilsona cały czas cierpię na uciążliwości z tym związane, a pozytywów dla mnie osobiście żadnych (co nie znaczy, że inni ich nie mają, i to w pełni szanuję).MeWa pisze:poprawione
Pozdrawiam i abyśmy jak najszybciej przejechali całą trasę z Młocin (Huty) do Kabat.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Spada tempo na budowie metra
Krzysztof Śmietana2007-09-09, ostatnia aktualizacja 2007-09-10 08:12
Otwarcie ostatniego odcinka metra może się opóźnić, bo wykonawcy stacji i tuneli na Bielanach spierają się z ratuszem o wynagrodzenie
Najmniej robót zostało na Słodowcu u zbiegu ul. Kasprowicza i Duracza. Na peronach są już granitowe posadzki. Robotnicy montują instalacje. Na stację dostarczono też ruchome schody. Powinna być gotowa w połowie grudnia.
Prace wykończeniowe zaczęły się też na dwóch następnych przystankach - Stare Bielany (przy al. Zjednoczenia) i Wawrzyszew (przy ul. Wolumen). Wkrótce będą tam układane posadzki. Powoli zasypywane są stropy tuneli na tym odcinku ul. Kasprowicza.
Na stacji Stare Bielany zapowiada się nietypowy wystrój. Będą tam drewniane płaskorzeźby z falistą fakturą. Ma to budzić skojarzenia z przyrodą pobliskich lasów - Lindego i Bielańskiego.
Finisz po 25 latach
Niestety, gorzej jest na początku i na końcu ostatniego odcinka metra. Rozgrzebany plac budowy widać przy Trasie AK, pod którą powstają ostatnie odcinki tuneli drążone tarczą. Na płocie pojawiły się transparenty informujące o akcji protestacyjnej. Pracującym tam górnikom zmniejszono wynagrodzenie.
- Płace zostały zredukowane o 15 proc. Nie było wyjścia, bo drastycznie wzrosły koszty materiałów - mówi Henryk Złocki, wiceprezes firmy PRG Metro, która buduje ten odcinek.
"Gazeta" już w maju pisała o problemach finansowych firm budujących metro. Ich szefowie skarżyli się, że materiały zdrożały w ostatnich miesiącach nawet o 100 proc., czego nie dało się wcześniej przewidzieć. Firmy nie wykluczały nawet wstrzymania prac, jeśli nie dostaną dodatkowej zapłaty. Początkowo wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz mówił, że dodatkowa zapłata się nie należy, a firmy powinny lepiej kalkulować ryzyko. Odezwała się też firma Hydrobudowa 6, która przez wiele miesięcy blokowała rozstrzygnięcie przetargu na budowę bielańskiego odcinka metra. Uznała, że tamten protest był całkowicie uzasadniony, bo dotyczył właśnie zbyt niskich cen oferowanych przez konkurentów. Po pewnym czasie wiceprezydent Wojciechowicz zmienił jednak ton i powołał komisję, która ma ocenić, czy roszczenia firm są zasadne. Ta jeszcze nie zakończyła pracy.
Mimo kłopotów finansowych szefowie firmy PRG Metro twierdzą, że roboty prowadzone są zgodnie z harmonogramem. Przyznają jednak, że po obniżce płac zmniejszyła się wydajność pracy. W Metrze Warszawskim wciąż jednak liczą, że terminy zostaną dotrzymane. Zgodnie z nimi do stacji Słodowiec pasażerowie powinni zacząć dojeżdżać w lutym przyszłego roku. Trochę wcześniej zaczną się regularne kursy do poprzedniej stacji Marymont, bo puste pociągi będą mogły zawracać na Słodowcu przed jego otwarciem. Oddanie do użytku trzech ostatnich stacji na Bielanach planowane jest na sierpień przyszłego roku.
Drugą jezdnią pod hutę
Równocześnie Zarząd Transportu Miejskiego chciałby zakończyć budowę brakującego odcinka drugiej jezdni ul. Kasprowicza - od ul. Oczapowskiego do Huty Warszawa. Liczy, że zimą powstanie jej projekt, a wiosną zacznie się budowa. Przy ostatniej stacji Młociny powstaje też parking dla 700 aut. Na razie będzie służył głównie kierowcom docierającym do Warszawy szosą gdańską, np. z Łomianek czy z Nowego Dworu Maz., którzy zechcą przesiąść się do metra. W przyszłości swoje auta mają tam zostawiać także mieszkańcy Tarchomina czy Legionowa. Wcześniej musi jednak powstać most Północny, który jest dopiero projektowany.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Słodowiec otwarty, ale tylko na chwilę
Wojciech Karpieszuk 2007-09-23, ostatnia aktualizacja 2007-09-23 19:55
![]()
Warszawiacy oglądają niemal wykończone perony nowej stacji
Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG
Stacja metra Słodowiec będzie otwarta dopiero w lutym, ale w sobotę warszawiacy mogli zejść pod ziemię i na własne oczy zobaczyć, jak wygląda dzisiaj
Uzbrojeni w aparaty fotograficzne, w hełmach na głowie schodzili na dół. - Na powierzchni nie wygląda to rewelacyjnie, na co dzień kręci się tu niewielu robotników. Chcę zobaczyć, jak wyglądają perony pod ziemią, czy rzeczywiście prace są już na ukończeniu - mówił Igor Barcikowski, który mieszka na granicy Żoliborza i Bielan. - Z niecierpliwością czekam na otwarcie tej stacji, bo to znacznie ułatwi mi dojazd do centrum.
Rzeczywiście. Na górze, u zbiegu Kasprowicza i Duracza na Bielanach duży bałagan. Rozkopane ulice, dźwigi, barki i sprzęt. Spod ziemi wystaje betonowy tunel. Ale pod ziemią miła niespodzianka. Perony są już prawie gotowe. Tory położone. A budowlańcom zostały jeszcze prace wykończeniowe. - Wystrój będzie nowatorski- tajemniczo opowiadał Grzegorz Żurawski, rzecznik metra.
Po peronach oprowadzali gości pracownicy Mostostalu - firmy, która buduje stację. Pokazywali maszynownię, a w niej agregaty, zeszliśmy nawet do pomieszczeń pod trakcją. Ale pytania nie dotyczyły aparatury. Większość zwiedzających była zainteresowana czym innym: - Kiedy otwieracie? - dopytywali.
Grzegorz Żurawski wyjaśniał, że termin ukończenia budowy to połowa grudnia. - I wszystko wskazuje na to, że nie będzie poślizgów - odpowiadał. - Potem mamy 30 dni na zgłoszenie ewentualnych zastrzeżeń. Mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z pl. Wilsona, gdzie odkryliśmy dużo usterek. A od lutego pociągi powinny dojeżdżać do stacji Słodowiec - zapewniał. - Ale już od grudnia zlikwidujemy ruch wahadłowy na Marymoncie - dodał na pocieszenie.
Dariusz Łochniak przyszedł na zwiedzanie budowy ze swoim 5-letnim synem Adrianem. Małemu Adrianowi bardzo się podobało, a jego tacie marzyła się już nawet druga nitka metra. - Zazdroszczę mieszkańcom Bielan - przyznał w podziemnym tunelu. - Mieszkam na Bródnie. Jestem realistą, pewnie nieprędko dojadę do siebie metrem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]