Strona 20 z 32

: 02 gru 2010, 22:34
autor: Glonojad
Stockholmare pisze:
Glonojad pisze:W Warszawie mamy ok 500 peronów
A stacji metra byłoby mniej.
Czyli byłyby gorzej dostępne, zatem nie byłaby to sieć równoważna a już na pewno nie "bardziej komfortowa".
Glonojad pisze:Na utrzymanie sieci metra ze 200 stacjami na dzisiaj nie byłoby nas po prostu STAĆ.
Od razu 200. Myślę, że tylu Warszawie nawet nie potrzeba.
Ale taka sieć miałaby szansę być równoważną jeśli chodzi o dostępność do obecnej sieci tramwajowo-autobusowej, a więc taką należy porównywać pod kątem możliwości finansowych zapewnienia odpowiedniego standardu.

: 02 gru 2010, 22:36
autor: MeWa
A jechałeś chociaż w czasie śnieżycy zgodnie z rozkładem jazdy?

Ja nie miałem tyle szczęścia. Pesa padła, a potem w dodatku tramwaj linii niekursujący normalnie daną trasą...
Jeżeli chodzi o statystykę, nie sądze, żeby ktoś opracował takie dane (no chyba, że ZTM, skoro wysyła zastępcze autobusy na W-Z? :D ), ale w poniedziałek ZTCW na Wolę było 26 zjazdów awaryjnych, podczas gdy normalnie mieści się to w granicach 0-6 zjazdów.
Glonojad pisze:Było jechać 154 (tylko nie wiem, czy do teraz byś na przystanku nie czekał.
nawet jeśli by przyjechało, to nie zawiozłoby mnie tam, gdzie chciałem.

[ Dodano: Czw 02 Gru, 2010 ]
Glonojad pisze:Ale taka sieć miałaby szansę być równoważną jeśli chodzi o dostępność do obecnej sieci tramwajowo-autobusowej, a więc taką należy porównywać pod kątem możliwości finansowych zapewnienia odpowiedniego standardu
nie sądzę, żeby Stockholmare proponował zastąpienie całej sieci autobusowo-tramwajowej metrem.

: 02 gru 2010, 22:43
autor: Glonojad
To się przeprowadź tam, gdzie jeździ metro i będziesz miał problem z głowy. Za wyjątkiem ulew o charakterze nawalnym, oczywiście. :D Wydaje mi się, że sprawę już wystarczająco omówiłem.

: 02 gru 2010, 22:44
autor: Bastian
MeWa pisze:nie sądzę, żeby Stockholmare proponował zastąpienie całej sieci autobusowo-tramwajowej metrem.
To jak chce porównywać koszty utrzymania?

: 02 gru 2010, 22:46
autor: Glonojad
Dla mnie sprawa jest ewidentna - zapytał, dlaczego komunikacja naziemna nie oferuje takiego standardu, jak metro, to dowiedział się o efekcie skali i o braku technicznych przeciwwskazań do wprowadzenia tego standardu.

Wydaje mi się, że musimy tu poczekać jednak na odpowiedź Zainteresowanego.

: 02 gru 2010, 22:46
autor: MeWa
Bastian pisze:
MeWa pisze:nie sądzę, żeby Stockholmare proponował zastąpienie całej sieci autobusowo-tramwajowej metrem.
To jak chce porównywać koszty utrzymania?
to pytanie do autora, nie do mnie.
Glonojad pisze:Za wyjątkiem ulew o charakterze nawalnym, oczywiście.
wstrzymanie ruchu czy opóźnienia z tej przyczyny to sprawy incydentalne (częściej zamykane są stacje, ale to też naprawdę niewielki odsetek przypadków).

: 02 gru 2010, 22:48
autor: Bastian
Glonojad pisze:Wydaje mi się, że musimy tu poczekać jednak na odpowiedź Zainteresowanego.
I to proponuję uczynić.

: 02 gru 2010, 22:54
autor: Mong
Nie. Nie proponuję zastąpić całej sieci autobusowo tramwajowej metrem. A co do kosztów to myślę, że przy metrze się ich uniknie. Nie ukrywajmy- Warszawa potrzebuje więcej niż dwóch linii metra i kiedyś trzeba je wybudowć. A ta linia na Marysin to moim zdanie całkiem dobry pomysł, bo od razu zbierałaby ludzi z kilku osiedli. Chyba lepsze to niż dobudowywanie odnogi tramwajowej dla dla każdego nowego osiedla.

: 02 gru 2010, 23:10
autor: Glonojad
Nie sugerowałem, że proponowałeś, ale odwoływałeś się do kwestii standardów na przystankach komunikacji naziemnej w stosunku do przystanków metra - porównywać trzeba porównywalne, także, jeśli chodzi o skalę.

Nie zgadzam się z przyjętą autorytarnie tezą, że "muszą być więcej niż dwie linie metra". Co to znaczy, że "muszą"? Od tego są przecież analizy, nieprawdaż? I były wykonywane wielokrotnie, dlaczego się z nimi nie zapoznasz i nie popolemizujesz?

Nawiasem - dlaczego akurat więcej niż dwie? Dlaczego w ogóle mówić o liczbie linii, a nie o długości sieci albo liczbie stacji na ten przykład? Czy system, w którym są cztery pięciostacyjne linie metra jest na pewno lepszy, niż system o jednej linii dwudziestostacyjnej, zwłaszcza jeśli miasto ma charakter linearny?

Przecież uwzględniając tunel średnicowy i odliczając pseudo metro M1 w Budapeszcie, wielkością sieci 'siedzimy mu na ogonie' - ale formalnie my budujemy dopiero drugą linię, a oni już czwartą. Tyle, że to nic nie mówi o jakości komunikacji w naszych miastach, bo oni nie mają tunelu średnicowego na przykład!

Dodatkowo w wielu miastach jest rozwinięty system szybkiej kolei miejskiej, często o potokach podróżnych przekraczających zdolności przewozowe metra - dlaczego ich też nie uwzględnić w analizach?

Tak czy siak, wskaźnik "liczba linii metra" jako wskaźnik obrazujący jakość komunikacji miejskiej w danym mieście uważam za wyjątkowo durny.

: 03 gru 2010, 12:25
autor: a/p TALENT
Glonojad trafił celnie. W takim zdaje się modelowym układzie komunikacyjnym Wiednia
jest mnóstwo rzeczy kontrowersyjnych - pisaliśmy kiedyś o muchowozie na U2, czy mitycznej linii U5 / odkurzanej przed wyborami /. Nie wspomnę o pewnych koszmarnych przesiadkach w prawobrzeżnej części Wiednia metro :arrow: tramwaj :arrow: autobus. Poprawiło się teraz kiedy przedłużono U1 i U2. I tak do teraz transbezirkową linią wzdłuż Dunaju na prawym brzegu pozostaje linia tramwajowa 26, coś na kształt naszej praskiej linii tramwaju 3.

: 03 gru 2010, 16:29
autor: Mong
Nie chodzi mi o to, że muszą być więcej niż dwie linie tylko o to, że w Warszawie potrzebnych jest raczej więcej linii i to nie ze względu, że dwie to za mało czy coś takiego. Liniami płn.-płd. i wsch.-zach. po prostu nie można obsłużyć wszystkich regionów, na których wskazana jest tego typu komunikacja.
Poza tym proponowana przeze mnie linia nie jest tylko jeżdżeniem palcem po mapie, a wynika z obserwacji. Na TŁ dzieje się obecnie to co działo się na Ursynowie 20 lat temu. Wysyłano tam całą masę pośpiechów, żeby obsłużyć te osiedla. Na TŁ jeździ obecnie duża ilość linii, w tym dwie na Gocław, dwie na Witolin i jedna na Marysin. To pokazuje jak duża podaż miejsc jest tam potrzebna.

: 03 gru 2010, 20:08
autor: KwZ
Na Rawarze w kierunku TŁ doliczyłem się 31 autobusów na h, co daje jakieś 4500 miejsc/h. Spokojnie do przewiezienia tramwajem. A Marysin to do centrum raczej koleją powinien jeździć.

Ale koncepcja tramwaju (Mokotów-) Siekierki - Zamieniecka (-Olszynka) jest interersująca.
Stockholmare pisze:proponowana przeze mnie linia jest tylko jeżdżeniem palcem po mapie
:D

: 03 gru 2010, 20:15
autor: Mong
Stockholmare pisze:Poza tym proponowana przeze mnie linia jest tylko jeżdżeniem palcem po mapie
Oczywiście nie jest, błąd i tyle :oops: , poprawiony

: 03 gru 2010, 21:51
autor: Glonojad
Owszem, na południowo-prawym brzegu potrzebna jest duża podaż miejsc, nie przeczę.

Ale.

Po pierwsze, jest kolej a nawet dwie, które powinny obsługiwać kierunki obsługiwane obecnie przez 502, 514, 515, 521, 525.

Po drugie, Gocław spokojnie może być obsłużony przez tramwaj (nie twierdzę, że nie trzeba w tym celu poprawić jego niezawodności czy zmarszrutyzować trasy w Alejach, zwłaszcza na kierunku zbieżnym z M2c). Znajduje się na tyle blisko centrum, że dobry tramwaj jest bezkonkurencyjny w stosunku do metra nawet jeśli chodzi o czas podróży drzwi w drzwi (szczególnie w relacjach na Pragę, szczególnie przy obecnym pomyśle na obsługę Gocławia metrem #-o ), chociaż w tym tygodniu nawet mnie jest w to trudno uwierzyć.

Co zatem zostaje? Strefa pośrednia. I ją autobusami na TŁ się bardzo ładnie obsłuży.

Abstrahując od tego, TŁ jest dobrym korytarzem na jakąś lekką szynę (tzw. lekkie metro) - szybki tramwaj, czy przedłużone WKD.

Zatem casus Ursynowa nie ma tu zastosowania z jednego powodu - wcale nie musimy iść jednym jedynie korytarzem.

A poza tym, wątek o rozwoju metra tudzież dyskusje o wyższości metra nad tramwajem są chyba gdzie indziej (ewentualnego moderatora przenoszącego moje posty z góry proszę o zrozumienie, że w chwili ich pisania nie znajdowały się na MiK).

: 04 gru 2010, 15:26
autor: Mong
Glonojad pisze:Abstrahując od tego, TŁ jest dobrym korytarzem na jakąś lekką szynę (tzw. lekkie metro) - szybki tramwaj, czy przedłużone WKD.
Ja widzę tylko jedno dobre miejsce w ciągu TŁ na taką lekką kolej-pas zieleni w al. USA na odcinku Saska-Przyczółek. Na lewy brzegu bez kopania chyba by się nie obyło (czyli metro tak i tak), a i tak ten pa zieleni omija Gocław, więc chyba metro: 1, lekka kolej: 0.