: 26 sie 2012, 16:11
Patrząc na to, że przy przystankach na Tarchominie pojawiła się niepotrzebna sygnalizacja świetlna, to to nie wygląda dobrze...
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Ja tu rozumiem tak. W 2013 tw mają wozy na Tarchomin i kasę na km. Więc jeżdżą na np. Służewiec, bo gdzieś muszą. W 2016 otwiera się linia na Tarchomin i kolejnych wozów ani kasy już niet. I trzeba zabrać ze Służewca.Bastian pisze:Odniosłem się do eksploatacji. Ta kasa jest do wyłożenia, nawet jeśli tramwaj na Tarchomin nie pojedzie
Każda umowa z przewoźnikiem ma takie założenia. Z MZA i ajentami również. I musi mieć, bo taka umowa stanowi podstawę do negocjowania finansowania na tabor do realizacji umowy.MeWa pisze:W ogóle założenie, powracające, że tramwaje muszą w danym roku wyjeździć kilometry, bo umowa, bez względu na sens, wskazuje na pewne ułomności takiego rozwiązania. Nie ma tramwaju na Tarchomin, to i nie powinno być realizacji tych dodatkowych wozokilometrów.
Skoro Miasto chętnie nie wyda pieniędzy na dodatkowe wozokm wynikające z harmonogramów umowy wieloletniej z TW, to zaraz się okaże, że TW nie mają z czego spłacać kredytu na zakup 186 PES..., że o zakupie kilkudziesięciu dwukierunków nie wspomnę. A skoro tak, to Zarząd TW skarży miasto o niewypełnienie umowy i ...MeWa pisze:W ogóle założenie, powracające, że tramwaje muszą w danym roku wyjeździć kilometry, bo umowa, bez względu na sens, wskazuje na pewne ułomności takiego rozwiązania. Nie ma tramwaju na Tarchomin, to i nie powinno być realizacji tych dodatkowych wozokilometrów.
W przypadku trasy na Powstańców Śląskich, to można tak zrobić: "TW daliście ciała (choć osobiście daleki jestem od tego zdania, ale miasto może tak powiedzieć), to nie macie kasy", a w przypadku Tramwaju na Tarchomin też TW dało ciała? A co do Bydgoszczy, to sam napisałeś o czasie przeszłym. Czasu nie cofniesz.MeWa pisze:No dobra, a nie można wprowadzić opcji? Uzależnić wozokilometrów od faktycznych postępów prac?
Zresztą to jest sytuacja schizofreniczna (przykład): jako TW nie budujemy trasy na PŚ, do której zostaliśmy zobowiązani w umowie, a pobieramy kasy za dodatkowe kilometry przewidziane w tej umowie w związku z budową tej trasy.
A np. w Bydgodszczy, o ile dobrze kojarzę, dało się zrobić przetarg na określoną liczbę tramwajów z możliwością zmniejszenia zamówienia w przypadku braku dofinansowania z UE...
No i co z tego, że przeszły? To było niedawno. Poza tym opcje też można robić w drugą stronę - i to jest powszechne (czyli możliwość zwiększenia zamówienia do 50% jego wartości).tarantula01 pisze:A co do Bydgoszczy, to sam napisałeś o czasie przeszłym. Czasu nie cofniesz.
Pomieszało Ci się. Tak to jest zrobiony warszawski przetarg na dwukierunki. W Bydgoszczy to jest umowa ramowa na 2-15 tramwajów, "dzięki" czemu dotaną swingi najdrożej w kraju. Super przykładMeWa pisze: A np. w Bydgodszczy, o ile dobrze kojarzę, dało się zrobić przetarg na określoną liczbę tramwajów z możliwością zmniejszenia zamówienia w przypadku braku dofinansowania z UE...
No, dzięki za wyprostowanieGlonojad pisze:Pomieszało Ci się. Tak to jest zrobiony warszawski przetarg na dwukierunki
101 jedzie z Nowodworów 18 minut, E-6 - 17 minut, E-8 - 14 minut.Glonojad pisze:Skąd ten wniosek?MichalJ pisze:. A przy tym tramwaj nie będzie szybszy od 101
, są też wa przystanki więcej, niż docelowo w rzeczywistości (w rejonie Farysa i skrzyżowania Projektowana - Światowida), a czasowo to nawet trzy (przystanek na Projektowanej to rezerwa).Zakończenie budowy – grudzień 2010