Abstrahując od tego... każde teoretycznie dobre i przydatne rozwiązanie ZTM jest w stanie wypaczyć .
Rozjazdy trzeba utrzymywać, podgrzewać, przy przejeździe tramwaje mają nałożone ograniczenie prędkości, bo inaczej powodują drgania i przyspieszone zużycie, o ryzyku wykolejenia nie wspominając. Jest to wprowadzenie dodatkowego węzła na prostym i szybkim odcinku - więc albo tramwaje będą zwalniały, tracąc po pół minuty na każdym przejeździe (tyle mniej więcej się traci na zejściu z 50 do 15 km/h), albo, w co bardziej wierzę, notorycznie łamały na tym rozjeździe przepisy, dudniąc, łupiąc i ryzykując wykolejenie (nie jest to może ryzyko duże, ale realne).
Więc trzeba rozsądnie rozważyć wszystkie "za" i "przeciw". Zwłaszcza, że te "biurokratyczne ceregiele" to jest istotny element, bo trzeba je przesądzić TERAZ, żeby TERAZ odpowiednio zaprojektować geometrię. Na kucie świeżo zbudowanego torowiska wiosną przyszłego roku nikt się nie zgodzi, a z kolei trochę głupio byłoby zabudować rozjazdy po to, by się okazało, że toru jednak z tego czy innego powodu zbudować nie można. To dopiero byście mieli polewkę.
[ Dodano: Pią 20 Lut, 2009 14:21 ]
Nie ma. Ale jak mnie ktoś ładnie poprosi, to w domu narysuję na ortofotomapie.geograf pisze: BTW: czy jest gdzieś w necie rysunek z dokładnym położeniem i wyglądem tej tymczasowej pętli? Bo jakoś trudno mi ją sobie wyobrazić...
[ Dodano: Pią 20 Lut, 2009 14:25 ]
Nierównomierne zużycie jest oczywiście problemem, ale do przeliczenia - wymaga po prostu dodatkowych zabiegów eksploatacyjnych (szlifowanie), chociaż obecnie w Warszawie się ich, o ile wiem, nie stosuje.geograf pisze:A co z kosztami utrzymania i zużywaniem się rozjazdów na tak zapchanym odcinku?
Nawiasem mówiąc czytałem ostatnio artykuł w którym autor dowodził że nie ma sensu budowa torowiska podwójnego z przejściami międzytorowymi właśnie ze względu na nierównomierne zużycie - lepiej jest wg niego utrzymywać torowiska pojedyncze z mijankami, bo zachowują elastyczność przejść międzytorowych z jednoczesnym równomiernym eksploatowaniem obu relacji. Podejście ciekawe, chociaż w praktyce możliwe wyłącznie w warunkach śląskich, tj. 3 parami tramwajów na godzinę...