MichalJ pisze:U mnie spółdzielnia dawniej próbowała umawiać wszystkich na jeden dzień w jakichś głupich godzinach, teraz od razu planują na 2-3 dni i w różnych porach.
O, czyli jednak można.
Bastian pisze:Zakładam, że kontrolerzy też wolą pracować w ludzkich godzinach, więc opłaca im się skontrolować jak najwięcej mieszkań właśnie w ciągu dnia, od razu wliczając w to jakiś tam margines nieobecności (choćby i połowę).
I właśnie dlatego każda spółdzielnia, w której mieszkałem, wywiesza ogłoszenia, w których jest jeden termin, a obecność w mieszkaniu w nim obowiązkowa pod rygorem kar (różnych, tym razem dowiedziałem się, że jak nie będzie kontroli, to nie dostanę odszkodowania w przypadku wypadku).
Swoją drogą, numery kontaktowe, owszem, są podane. Dzwoniłem dzisiaj trzy razy po 19 i nie odebrał nikt. Wcześniej dzwonić niespecjalnie mogę, bo jestem w pracy.
I ja też wolę pracować w ludzkich godzinach, więc nie będę się zwalniać z pracy, żeby musieć potem to odrabiać w nadgodzinach. W niedzielę mam egzamin o 12 w Krakowie, z Krakowa jadę prosto do Karpacza na konferencję, z Karpacza wracam na weekend na uczelnię, z której do domu wrócę w niedzielę o 23, żeby w poniedziałek znów wstać o 7.30. Wsadzajcie mnie do paki, proszę bardzo.
