Teokryt pisze:Ustawa nie precyzuje gdzie ma te komunikacje zapewniać, równie dobrze może dać komunikację do sąsiedniej wsi na swoim terenie. Komunikacja zapewniona? zapewniona.
Zdziwiłbyś się, jak wiele gmin właśnie w ten sposób postępuje
kevin_mitnick pisze:ale WKM zostaje, tak jak bylo? wejscie KARTY WARSZAWIAKA nie likwiduje WKM?
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Karta Warszawiaka to jak karta zniżkowa (choć moim zdaniem powinna być po prostu kodowana na WKM - bo co, kolejny plastik nosić ma przy sobie?).
Teokryt pisze:Tyle ze w obszarze aglomeracji działa to wszystko zupełnie inaczej. moja gmina nie chce już słyszeć o nowych liniach, przystankach czy zmianach rozkładów. Płaci prawie 1,2mln rocznie a autobusy jeżdżą prawie puste bo bilety za drogie.
Ot, brak ustawy aglomeracyjnej wychodzi.
Poc Vocem pisze:Budżet komunikacji miejskiej w Warszawie jest finansowany w ok. 60% (być może teraz już mniej) z podatków osób mieszkających w Warszawie. To IMO logicznie, że osoby płacące te podatki będą płacić mniej (oczywiście przy zastrzeżeniu sensowności kryterium wydawania Karty Warszawiaka).
Dokładnie tak.
Półtorak pisze:No, sam już nie wiem, w który pośladek całować naszą władzę kochaną na myśl o 2-złotowej oszczędności w obliczu referendum.
Ja tam widzę 12 zł na miesięcznym i 30 zł na kwartalnym, ale może jestem ślepy...
Teokryt pisze:Poskutkuje to ogłaszaniem przetargów na obsługę danej linii 7xx.
I tak powinno być. Każda 7xx względnie pula na daną gminę na przetarg, a potem wyliczenie po stawce za wzkm - gmina by płaciła ryczałt w wysokości 80% kosztów wzkm na swoim terenie. Wyszłoby i tak taniej.
Teokryt pisze:A dochody z podatków od firm które zatrudniają "podwarszawiaków" to na co idą? Na drogi znaczy się i darmowe parkowanie?
Gmina dostaje 39,34% wpływów z podatku PIT i 6,71% z podatku CIT. Jak widzisz, różnica jest znaczna. Acha, CIT jest od dochodu, nie od obrotów.