ashir pisze:emyl pisze:To może tak?

156 po nowemu
<tablica>
Brakuje przystanku PKP Toruńska, a zamiast przystanku Rozwadowskiego jest Kraśnicka.

emyl pisze:Tylko, że ono już i tak ma zagmatwaną trasę i zawsze się spóźnia. To nie jest dobry kandydat.
O której linii mówisz?
199?

PKP Toruńska nie jest obsługiwany przez 132, to i przez 156 by nie był. Tam trwa bałagan. A Rozwadowskiego być powinno, bo zmieniono nazwę ulicy.
Matrix2441 pisze:Można owszem puścić do Metra Marymont, a ale po co puszczać go dalej Toruńską?! W okolicach Wysockiego/Bazyliańska/Kondratowicza jest dużo większe natężenie ruchu pasażerów tej linii. A dwa autobusy z Targówka do Rembertowa to lekka przesada...
Przecież napisałem. Aby odseparować część potoku z Bródna wschodniego od tego, który generowany jest na zachodnim. Po grzyba całkowicie dublować 112?
Natomiast dwie linie łączące sąsiadujące dzielnice to żadna przesada, a wręcz minimalna norma. Zwłaszcza, że 199 to typowa linia zarabiająca na siebie odcinkowo, a nie tranzytowo. Na dodatek utyka niesamowicie po wyjeździe z Ząbek w kierunku Rembridge, w którym zamiast pojechać na PKP, a jakże, skręca w lewo w Chruściela i kończy na AON. Wkurza to Ząbki do tego stopnia, że do PKP Rembridge puściły sobie własną linię po trasie 199 (cieszy się ona niezłą frekwencją)!
Popatrzcie jeszcze na Targówek Przemysłowy - może wydostać się do miasta poprzez zakorkowane Szmulki lub przez wiadukt nad linią wołomińską (raz na sto lat przy obecnym 140). Myślę, że wywiezienie tego potoku na Radzymińską jakąś rozsądną linią to dobry pomysł, ponieważ stanowi alternatywę dla Ząbkowskiej.
Inną sprawą są rzeczywiście preferencje Rembertowa, chociaż zupełnie ich nie rozumiem, bo przesiadka 143/145->520 raczej nie jest bolesna, a przecież kierujemy się zasadą "wyższa częstotliwość, więcej przesiadek, mniej linii".
Także w przypadku Rembertowa takie 156 po mojemu stanowi jakąś alternatywę wobec kolei i 143 w postaci możliwości dojazdu do świetnie skomunikowanej ze Śródmieściem Północnym i Wolą Radzymińskiej. Jestem pewien, że chętni by się znaleźli.