Strona 199 z 265

: 21 lip 2011, 10:09
autor: person
Chyba zbaczamy z tematu i nie rozumiemy się.
Pisząc "nie w każdej wsi potrzeba" mam na myśli "nie ma potrzeby aby w każdej konkretnej wsi pracował policjant itp.". To truizm, ale na wszelki wypadek napiszę: im coś większego, tym ma większe potrzeby.

: 21 lip 2011, 10:16
autor: chester
por.Arek pisze: Z założenia służby publiczne typu straż, policja, ratownictwo medyczne obsugują obszar całego kraju, kanary - tylko obszar na którym poszczególne władze gminne uznały, że jest to konieczne. Różnica jest ogromna...
No właśnie - czy, skoro różnica jest ogromna, nie warto zrezygnować z porównywania kanarów do "służb publicznych"?
Przypominam, że w takich PKS, gdzie też bilety sprzedaje kierowca i też wpuszcza co do zasady pierwszymi drzwiami, kontrole są. Bo patologia w takim wydaniu też może się zdarzyć. W ogóle gdybyś głębiej podrążył temat, to dojdziesz do ogólnego wniosku (uwaga, odkrywam Amerykę zapisaną w wielu źródłach), że pracownik pozostawiony bez kontroli ponad wszelką wątpliwość zacznie uprawiać patologię.

: 21 lip 2011, 10:33
autor: por.Arek
chester pisze:
No właśnie - czy, skoro różnica jest ogromna, nie warto zrezygnować z porównywania kanarów do "służb publicznych"?
Przypominam, że w takich PKS, gdzie też bilety sprzedaje kierowca i też wpuszcza co do zasady pierwszymi drzwiami, kontrole są. Bo patologia w takim wydaniu też może się zdarzyć. W ogóle gdybyś głębiej podrążył temat, to dojdziesz do ogólnego wniosku (uwaga, odkrywam Amerykę zapisaną w wielu źródłach), że pracownik pozostawiony bez kontroli ponad wszelką wątpliwość zacznie uprawiać patologię.
Masz rację i dlatego kontrola wewnętrzna w każdej, absolutnie każdej firmie jest niezbędna. Z tym, że kontrola wewnętrzna a praca kanara, to dwie zupełnie odrębne kwestie. W przytoczonym przykładzie PKS-u kontrolerzy niby zachowują się jak kanary, a naprawdę kontrolują w imieniu właściciela/zarządcy firmy swojego pracownika, czyli kierowcę - coś jak kontrola rewizyjna w pociągach

: 21 lip 2011, 10:46
autor: R-9 Chełmska
w PKS nie ma kontrolerów - są rewizorzy z zewnętrznych firm

: 21 lip 2011, 10:59
autor: chester
por.Arek pisze:Masz rację i dlatego kontrola wewnętrzna w każdej, absolutnie każdej firmie jest niezbędna. Z tym, że kontrola wewnętrzna a praca kanara, to dwie zupełnie odrębne kwestie. W przytoczonym przykładzie PKS-u kontrolerzy niby zachowują się jak kanary, a naprawdę kontrolują w imieniu właściciela/zarządcy firmy swojego pracownika, czyli kierowcę - coś jak kontrola rewizyjna w pociągach
Obojętnie jaka jest przyczyna, skutek ten sam - kontrolowani są pasażerowie, bo tylko w taki sposób sprawdzisz, czy nie doszło do nadużycia, popełnionego przez kierowcę czy kierownika pociągu, przy sprzedaży biletu, lub przez samego pasażera, który takiego biletu nie skasował. Kontrola prawidłowości zachowania ludzi jest potrzebna. A więc (zaczynając tak zdanie) wracamy do negacji tezy, że kanarzy nie są potrzebni na pipidówie, jak kierowca wpuszcza przednimi drzwiami i sprzedaje bilety - tam też są potrzebni, obojętnie czy to będą "kanarzy", czy rewizorzy, czy swoi, czy obcy.

: 21 lip 2011, 11:41
autor: por.Arek
Nie, chłopie, nie przekonasz mnie, że kontrola wewnętrzna i kanarostwo to jeden ch...

Po pierwsze, nie postawiłem tezy, że"kanarzy nie są potrzebni na pipidówie", nawet 200-tysięczne miasta radzą sobie bez, chciałbym zauważyć...Obraźliwe nazywanie miast mniejszych niż Wawa jest co najmniej lekko zawstydzające

Po drugie, uwierz mi, że tam gdzie komunikacja miejska jest sprywatyzowana, gdzie rządzą minibusy - właściciele spółek transportowych są w stanie poradzić sobie bez kanarów, a kontrola wewnętrzna sprzedaży i sprawdzania biletów nie odbywa się w tak siermiężny sposób jak np. na pkp czy w państwowych pekaesach

: 21 lip 2011, 12:44
autor: chester
por.Arek pisze:Po pierwsze, nie postawiłem tezy, że"kanarzy nie są potrzebni na pipidówie", nawet 200-tysięczne miasta radzą sobie bez, chciałbym zauważyć...Obraźliwe nazywanie miast mniejszych niż Wawa jest co najmniej lekko zawstydzające
Skoro w tym OT uderzasz w kolejny OT, to zważ różnicę między "pipidówa w stylu Koluszek" a "pipidówa" bez nazwy. Jedna mogłaby być skrytykowana (gdyby wystąpiła ever), natomiast druga jest ilustracją, niczym wąchocki, pcimie, wólki i inne. W ogóle wyciąganie tego tutaj sugeruje odlot w tematy zastępcze, dlatego albo ad rem, albo EOT, proponuję.
Po drugie, uwierz mi, że tam gdzie komunikacja miejska jest sprywatyzowana, gdzie rządzą minibusy - właściciele spółek transportowych są w stanie poradzić sobie bez kanarów, a kontrola wewnętrzna sprzedaży i sprawdzania biletów nie odbywa się w tak siermiężny sposób jak np. na pkp czy w państwowych pekaesach
Oczywiście, niemniej wszystko jest kwestią skali. Po przekroczeniu pewnej skali mamy też klasycznych kanarów.

Przepraszam bardzo, ale w tej offtopicznej dyskusji zaczynamy osiągać poziom dupy Maryni (nie pisz, pls, że Marynię obrażam). Ja nie widzę sensu ciągnięcia na siłę wątku. Proponuję podpisać protokół rozbieżności, każdy określa że kanarzy są/nie są potrzebni i do widzenia.

: 21 lip 2011, 13:58
autor: por.Arek
chester pisze:Proponuję podpisać protokół rozbieżności, każdy określa że kanarzy są/nie są potrzebni i do widzenia.
OK. Kanary są potrzebne, choć nie wszędzie, ich praca jest pożyteczna. Nadużyciem jednak jest porównywanie charakteru ich pracy do policjanta czy lekarza. EOT

: 22 lip 2011, 23:03
autor: Łukasz
Tak, zwłaszcza taki policjant stojący za krzakiem z radarem to gotowość do wyższych czynów. Albo sprawdzanie RMUA u lekarza. Przecież kto by oszukiwał lekarzy. Albo kontrole w muzeach, teatrach, galeriach - przecież tam chodzą tylko kulturalni ludzie, którzy na pewno kupili odpowiedni bilet.

Ufać znaczy kontrolować. Taki świat mamy od wieków, co tu drążyć. Chcą płacić? Niech oddają 100% kary, jeśli zarabiają na tym, że dzięki temu ludzie kupują bilety. Co mi do tego, rynek jest rynek - może trochę regulowany, ale... Jak będzie dużo kanarów to ceny pewnie spadną, bo znajdą się tacy, co za 10% a nie 20 czy 50, będą z chęcią pracować.

: 23 lip 2011, 15:24
autor: Adam G.
Łukasz pisze:Ufać znaczy kontrolować. Taki świat mamy od wieków, co tu drążyć.
Mała poprawka: kraj, społeczeństwo, nie świat. Są państwa, w których - przynajmniej w niektórych sprawach - znacznie bardziej ufa się drugiemu człowiekowi :)

: 24 lip 2011, 23:21
autor: Łukasz
Tak, świat nasz, najbliższy, jako jeden ze światów.

: 26 lip 2011, 9:29
autor: rufio198
fik pisze:160h to jakoś dużo?
To 13 służb 12 godzinnych + uzupełnienie 4h. Na 8 godzin to cały czerwiec bez sobót, niedziel i świąt. Jak dla studenta który tylko dorabia to jednak dużo. Czas na odwiedziny uczelni i na naukę kiedy?
fik pisze: Znam takich, co studiują i dziergają dwa pełne etaty. Nie, nie wiem jak.
Pół biedy jak dorabia w firmie zgodnej z jego kierunkiem studiów, gorzej jak nie. Później mamy niedouczonych magistrów i inżynierów.

: 26 lip 2011, 10:31
autor: SławekM
rufio198 pisze:
fik pisze:160h to jakoś dużo?
To 13 służb 12 godzinnych + uzupełnienie 4h. Na 8 godzin to cały czerwiec bez sobót, niedziel i świąt. Jak dla studenta który tylko dorabia to jednak dużo. Czas na odwiedziny uczelni i na naukę kiedy?
To pewnie student, który pojawia się jedynie na pierwszych i ostatnich zajęciach kiedy są egzaminy.

: 26 lip 2011, 22:43
autor: kajo
rufio198 pisze:
fik pisze:160h to jakoś dużo?
To 13 służb 12 godzinnych + uzupełnienie 4h. Na 8 godzin to cały czerwiec bez sobót, niedziel i świąt. Jak dla studenta który tylko dorabia to jednak dużo. Czas na odwiedziny uczelni i na naukę kiedy?
fik pisze: Znam takich, co studiują i dziergają dwa pełne etaty. Nie, nie wiem jak.
Pół biedy jak dorabia w firmie zgodnej z jego kierunkiem studiów, gorzej jak nie. Później mamy niedouczonych magistrów i inżynierów.
Ja miałem kolegę na studiach który robił 180-200 h/mc (po szkole 8h i weekendy trochę) wystarczy nie chodzić na wykłady, a pod koniec pobrać notatki od miłej koleżanki:)
Pół roku zdolny! student może nadrobić w 3-4 godziny:)

: 27 lip 2011, 1:35
autor: Delfino
Widać zależy od studiów. U nas nawet przy 1/4 etau szanse utrzymania się były raczej marne ;)