: 22 lis 2013, 20:44
Na szczęście na Żelaznej mają powstać pasy rowerowe. Anarchia się może trochę ukróci.
Ale tej pod Łowiczem?vernalisadonis pisze: Wilanowska w stronę Arkadii
To, że ktoś jest debilem i nie patrzy w lusterko nim wysiądzie, to nie oznacza, że wolno jeździć jak święta krowa środkiem.Adam G. pisze:Na Żelaznej ostatnio władowałbym się panu z impetem w drzwi. Stał na miejscu parkingowym i po prostu je sobie otworzył. Nie mogłem uciec do lewej, bo już 15cm ode mnie był samochód jadący "lewym" pasem którego nie ma. Od tej pory też będę jeździć środkiem i mam w pupie, co na ten temat sądzą inni. Tak jest po prostu bezpieczniej niż dawać jakiemuś wariacikowi wyprzedzać się na centymetry. Szczególnie że na zatłoczonej Żelaznej z azylami które mocno ją czasem zwężają, jazda więcej niż 50km/h to czysty idiotyzmBJ pisze:Idealnymi przykładami są Żelazna i Wilanowska od Modzelewskiego do Lotników. (...) Więc nie jeździj środkiem i nie zachowuj się jak egoistyczny głupek.
Uważaj, bo ktoś będzie na nie zwracał uwagę jak akurat nie będzie na nich rowerzysty... Zwłaszcza przed skrzyżowaniem. Teraz jest o tyle dobrze, że po lewej stronie ustawiają się ci do skrętu w lewo, a po prawej jadący prosto i w prawo. Dzięki czemu ci jadący prosto i w prawo nie są blokowani przez skręcających w lewo. I naprawdę uważasz, że kierowcy będą stać za tymi do skrętu w lewo zamiast ominąć ich pasem dla rowerów?Wiliam pisze:Na szczęście na Żelaznej mają powstać pasy rowerowe. Anarchia się może trochę ukróci.
Jest. Tylko nieoznaczony.Adam G. pisze: bo już 15cm ode mnie był samochód jadący "lewym" pasem którego nie ma.
Dopiero teraz dorosłeś do tej decyzji? Miesiące spędzone na 157 sprawiły, że inaczej po Żelaznej nie jeżdżę.Adam G. pisze: Od tej pory też będę jeździć środkiem i mam w pupie, co na ten temat sądzą inni.
Jak mnie wyprzedzali, to zawsze mnie ciekawiło, czy zdążą, czy wepchnę gamonia w wysepkę. Oczywiście upewniałem się, czy nie ma pieszych w pobliżu. Parę razy cięli pod prąd, omijając azyl. Inna sprawa, że świadomość pojęcia "pas ruchu" wśród kierowców jest zerowa. Na Żelaznej, na odcinkach które cię burzą, są dwa niewyznaczone pasy ruchu. Jeśli ktoś cię wyprzedza, to on ma problem, oprócz jednego wyjątku: gościa, który jedzie prawą stroną jezdni przy krawężniku. Jeśli zacznie uciekać do środka, z jakiegokolwiek powodu, to ma problem, bo zmienia pas i ma ustąpić temu, który jedzie przy osi jezdni. Bo mieszczą się obaj, wyznaczonych pasów nie ma, więc jest tyle niewyznaczonych, ile samochodów się mieści. W tym przypadku dwa.Adam G. pisze: Szczególnie że na zatłoczonej Żelaznej z azylami które mocno ją czasem zwężają
W Warszawie oczywiście.Bastian pisze:Ale tej pod Łowiczem?
Na nauce jazdy.Bastian pisze:I kto tłumaczył?
A ja wolę jednak mieć w dupie innych i jechać jak święta krowa niż uszkodzić sobie auto. Nieważne, z czyjej winy. Zresztą nie jeżdżę przecież na złość innym środkiem 20km/h. Bez sensu przepuszczać lewą stroną samców alfa w lepszych autach, których ego podnosi się po wyprzedzeniu gorszego, mimo jazdy raptem o 2km/h więcej od niego. Tam po prostu powinien być jeden pas i koniec, kropka. Szczególnie mówię tu o odcinku od Solidarności do Grzybowskiej.BJ pisze:To, że ktoś jest debilem i nie patrzy w lusterko nim wysiądzie, to nie oznacza, że wolno jeździć jak święta krowa środkiem.
Ja tam autobusem nie jechałem, tylko swoim samochodemSzeregowy_Równoległy pisze:Dopiero teraz dorosłeś do tej decyzji? Miesiące spędzone na 157 sprawiły, że inaczej po Żelaznej nie jeżdżę.
A swoją drogą w sytuacji gdy są dwa niewyznaczone pasy, a później droga się zwęża i robi się jeden pas (a w takiej sytuacji nie ma chyba znaków, że jeden pas się kończy), to od czego zależy, kto ma pierwszeństwoSzeregowy_Równoległy pisze:A w temacie niewyznaczonych pasów ruchu moim faworytem jest Piękna zaraz za Placem Konstytucji w stronę Kruczej. Ja nie mam pojęcia, kto tam ma pierwszeństwo. Obstawiałbym, że ten z prawej, ale pewności nie mam i podstawy prawnej nie znalazłem.
Zależy z której strony jezdnia się zwęża jak z prawej to trzeba włączyć lewy kierunkowskaz, bo zmieniasz pas, a jak z lewej to odwrotnie. Przynajmniej ja tak robię.rudy pisze:A swoją drogą w sytuacji gdy są dwa niewyznaczone pasy, a później droga się zwęża i robi się jeden pas (a w takiej sytuacji nie ma chyba znaków, że jeden pas się kończy), to od czego zależy, kto ma pierwszeństwoMoże to głupie pytanie, ale mimo posiadania prawa jazdy od dobrych kilku lat, nie bardzo wiem, jaka winna być odpowiedź.
Czasami nie jest jednak łatwo ocenić, z której strony droga się zwęża i co wtedy robiszvernalisadonis pisze:Zależy z której strony jezdnia się zwęża jak z prawej to trzeba włączyć lewy kierunkowskaz, bo zmieniasz pas, a jak z lewej to odwrotnie. Przynajmniej ja tak robię.rudy pisze:A swoją drogą w sytuacji gdy są dwa niewyznaczone pasy, a później droga się zwęża i robi się jeden pas (a w takiej sytuacji nie ma chyba znaków, że jeden pas się kończy), to od czego zależy, kto ma pierwszeństwoMoże to głupie pytanie, ale mimo posiadania prawa jazdy od dobrych kilku lat, nie bardzo wiem, jaka winna być odpowiedź.