Kastracja 26 jest zła, ale to oznacza potrzebę protestowania przeciwko kastracji 26, a nie umacniania zbędnego muchowozu 27 w układzie transportowym.Glonojad pisze:W kontekście barbarzynskiej kastracji 26 dyskusja powinna dotyczyć raczej wydłużenia 27 na Gorczewska i przejścia na obsługę skladami.
Kasacja 27
Moderator: Wiliam
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27730
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Nie ma 8Glonojad pisze:Co dla większości pasażerów 26 ma znaczenie dokładnie żadne, ponieważ - jak chyba ZTM zapomniał - 8 i 10 nie jadą już przez Kercelak.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Po kasacji 27 więcej tramów na 26 .fik pisze:Kastracja 26 jest zła, ale to oznacza potrzebę protestowania przeciwko kastracji 26, a nie umacniania zbędnego muchowozu 27 w układzie transportowym.Glonojad pisze:W kontekście barbarzynskiej kastracji 26 dyskusja powinna dotyczyć raczej wydłużenia 27 na Gorczewska i przejścia na obsługę skladami.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Na solówkach i jednym u-boocie?
Ale składy z nieba nie spadną. A jeśli zobaczysz ile będzie solówek w DP na 27 (8), to z tego można zrobić 4 składy. A 4 składy i uboot nie wpłyną w żaden sposób na zwiększenie częstotliwości 26 z 8-12 do 4-6 minut. Chociaż cały dzień co 6 minut może i by się dało zrobić, bo do tego potrzebne jest 20 brygad, a tyle się da zrobić. Ale wątpię, żeby ZTM zechciał zlikwidować 27.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jeśli to tylko o to chodzi, to można by z powrotem dać solówki na 28, które składów (poza być może pojedynczymi kursami) raczej nie wymaga.
Zresztą myślę, że 26 co 6 przez cały dzień (na modelu 1 czy 33) to by było rozwiązanie idealne.
Zresztą myślę, że 26 co 6 przez cały dzień (na modelu 1 czy 33) to by było rozwiązanie idealne.
Osobiście po numerach z pocięciem 105 i 26 dołączyłem do miłośników liczby tarczekfik pisze:Kastracja 26 jest zła, ale to oznacza potrzebę protestowania przeciwko kastracji 26, a nie umacniania zbędnego muchowozu 27 w układzie transportowym.Glonojad pisze:W kontekście barbarzynskiej kastracji 26 dyskusja powinna dotyczyć raczej wydłużenia 27 na Gorczewska i przejścia na obsługę skladami.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
24 pewnie też. Ciekawe czy kasacja 77 by ma to pozwoliła.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
24 do Wiatracznej oczywiście, ewentualnie z wydłużeniem na Gocławek wybranych kursów w szczycie. W zamian normalne 9 na całej trasie... a potem się obudziłem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Coś w ten deseń. Jeszcze mi po głowie chodzi 28 na Gocławek i 6 obcięte jeszcze o połowę. Nawet kosztem 37 na Twardowskiej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7090
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Dokładnie nie policzyłem, ale mam takie wrażenie, że zdecydowana większość postów odnosi się do linii z kategorii duperelowatych. Sam fakt istnienia tego tematu zdaje się wpisywać w ten kontekst. Ale... Czy układu nie należy kształtować począwszy od nakreślenia szkieletu? Obecna dyskusja polega na kombinowaniu jak ułożyć te wszystkie muchowozy wyrastające z żyrafiego tyłka, żeby starczyło puzzli na żyrafią szyję, ergo problem zaczepiono od dupy strony...
Bo całość funkcjonowania systemu obecnie opiera się na założeniu minimalizacji zmian bo tak chce lud. Można więc albo próbować się wpisywać w takie realia albo robić wszystko porządnie od początku z pełnym przeświadczenie że to dyskusja absolutnie akademicka.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Patrz, a ja minimalizację liczby zmian rozumiałem jako przede wszystkim powstrzymanie się od zmieniania na gorsze. 
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No bo pytanie, czy socjale w rodzaju 6, 27, 28 czy 14 (a nawet 22 i 13 bez Bemowa) warto bylo podbijac do az 8 minut? Moze jednak co 12 przez caly dzien (na skladach w przypadku 28) by wystarczyło? Owszem, w szczycie trzeba by polamac takt na 15, ale to chyba tyle, jesli chodzi o utrudnienia rozkladowe... Bo teraz to wychodzi, ze majac zapchane tramwaje na Waszyngtona - podbijamy akurat Zieleniecka.
I takie podejście pozwala ocalić relacje dla miłośników relacji (ktorzy w większości i tak patrzą na rozkład) bez zjadania taboru z linii silnych. Bo umowmy sie, takt "4-6-8-10, przy czym 4 to moze byc 2-6, a 6 moze byc 4-8" to i tak nie jest zaden takt.
I takie podejście pozwala ocalić relacje dla miłośników relacji (ktorzy w większości i tak patrzą na rozkład) bez zjadania taboru z linii silnych. Bo umowmy sie, takt "4-6-8-10, przy czym 4 to moze byc 2-6, a 6 moze byc 4-8" to i tak nie jest zaden takt.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Próba przycięcia rzeczywistości do idei fix musiała źle się skończyć. W świecie 4-8 niektóre linie nie mają racji bytu. Rozłączymy potrzebne składy i damy na podbicie solówkowych zabawek. Nawet jeśli podaż zostanie utrzymana, to jakość spadnie. W DS na Gocławku będzie tyle kursów, na Wileński, co na Waszyngtona. Po co? W chwili dotarcia do M2 można być na ,,Patelnii", więc zamieniają nam siekierkę na kijek.
26
27 to zapewne jeden najjaskrawszych przypadków. Trzeba się przyznać, że puszcza się linie planktonowe (to nie grzech - jeszcze), a nie je podbijać i udawać, że się podaż uzupełnia.
26