person pisze:Może trochę off-top, ale w nawiązaniu do dyskusji o wyższości świateł nad progami i w ogóle stosowaniu fizycznych metod uspokojenia ruchu. Krakowski ZIKIT pochwalił się na swojej stronie i FB, że zakończył remont ul. Wrobela. Wygląda to na okolicę odpowiadającą naszym Zawadom lub niektórym rejonom Wawra. Na FB wrzucili zdjęcia zastosowanych szykan. Ogólnodostępne zdjęcia:
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/ ... 4998_o.jpg
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/ ... 8140_o.jpg
Notka na FB:
Bardzo mi się to podoba z jednym zastrzeżeniem - rowerzyści powinni mieć linię warunkowego zatrzymania na końcu wysepki ponieważ przy większym ich natężeniu beda powodować niebezpieczne sytuacje, a pod tym kątem są niewidoczni w lusterkach ciężarówek i dostawczaków. Było coś takiego kiedyś na Naddnieprzańskiej od Korkowej do Tytoniowej, ale ponieważ miejscowym nie łączyły się pojęcia "omijanie" i "zimowe warunki na drodze" to zamienili to na progi
Emyl pisze:Na takiej ulicy spoko. Ale już na Handlowej i Umińskiego takiego czegoś nie zamontujesz

Na Umińskiego jako zawężenie przekroju jezdni (koniec lewego pasa i wszyscy na prawy i potem odwrotnie) jak najbardziej by się sprawdziło. Do tego zniknąłby problem wyprzedzania na przejściu, bo teraz nawet z progami on istnieje.
Solaris U10 pisze:Łatwo powiedzieć - budujcie wszędzie światła. Jedna sygnalizacja to kilkaset tysięcy zł, a progi kilka.
Inna rzecz, że stosowane u nas progi są często zwyczajnie złe. Istnieją progi dostosowane do przejeżdżania z prędkościami 30 czy nawet 50 km/h na godzinę, ale przepisy nie pozwalają ich zastosować...
I w sumie dokładnie o to mi chodzi. Ponieważ nie buduje się progów przystosowanych do prędkości to lepiej budować światła. Chyba że coś się zmieni w mentalności ZDM.
KwZ pisze:No popatrz, a piesi mają tak ciągle. I co, nazwiesz to debilizmem? Dlaczego samochody mają mieć domyślnie zielone, a piesi czerwone?
Już Ci kolega wyjaśnił:
Sebastian pisze:Pieszemu łatwiej jest się zatrzymać i ponownie ruszyć niż samochodowi iwyemituje on przy tym mniej zanieczyszczeń powietrza.

Jeśli ruch samochodów jest większy niż pieszych (przy wzbudzanej sygnalizacji zakładam że tak jest) to ma sens. Analogicznie na przejazdach kolejowych - jeśli samochodów przejeżdża więcej jak pociągów to jest on trwale otwarty jak nie jedzie pociąg, a jeśli to pociągów jest więcej przejazd otwiera się na żądanie kierowcy.
Jedyny problem wzbudzanej sygnalizacji jest to że żółte dla samochodów potrafi zapalać się dłuugo po wzbudzeniu co wkurza pieszych, ale to nie wina kierowców tylko kogoś kto takie rozwiązania wprowadza.
Chyba wystarczy ?
person pisze:Popatrz - w centrum jest więcej pieszych niż aut, a mimo to dwunożni wciąż są spychani do podziemi, a nie na odwrót.
Zapewne gdyby było miejsce i pieniądze na zbudowanie dróg pod ziemią już by to zrobiono, bo przecież dwunożny ma straszny problem z kładką lub przejściem podziemnym. A dlaczego nad torami kolejowymi buduje się kładki ? I jakim prawem pociąg trąbi na pieszych zbliżając się do przejścia ?
Już dawno zauważyłem że wszystkie drogi łacznie z parkingami, stacjami benzynowymi, serwisami itp to powinny być w tunelach lub na estakadach, bo nawet barierki ani ekrany nie powstrzymują pieszych od przekraczania jezdni mimo że obok jest kładka lub przejście podziemne.
Na estakadach pewnie by zaburzało pieszym poczucie estetyki więc myślę że tunel byłby OK. Tylko czy rowerzyści by to przeżyli ?
BJ pisze:I oby jak najdłużej tak pozostało, bo cenię sobie swój czas i komfort.
Naprawdę nie pojmuję jak można woleć czekać nie wiadomo ile na zielone i jeszcze uważać na skręcające auta zamiast przejść bezkolizyjnym przejściem podziemnym. A przypominam, że jestem gruby i leniwy.
Jak widać można. Ale niektórzy mają wyłącznie roszczenia. Też zdecydowanie wolę przejścia podziemne zamiast pasów.