Elektrownia na paliwa kopalne z pewnością. Niemniej w przypadku małych dostawców energii ja myślałem raczej o OZE (ze wskazaniem na elektrownie wodne). Równie istotną rolę mogłyby być też te panele fotowoltaiczne, instalowane na budynkach mieszkalnych, ale w 2012 słyszałem, że "najdalej za pięć lat będzie się to opłacać". Dziś mamy 2017 i wciąż "za parę lat parametry będą zupełnie inne".gfedoryński pisze:6. Duża elektrownia jest bardziej ekologiczna od kilku małych. Są straty na przesyle, ale sama produkcja będzie czystsza. A najlepiej oczywiście elektrownie atomowe.
O jakości powietrza w Warszawie
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
Atom też nie jest czysty, bo odpady trzeba gdzieś niestety składować. Co do OZE pełna zgoda, ale to wszystko są działania systemowe, wymagające wielu lat pracy. Ja natomiast skupiłem się na rozwiązaniach, które mogłyby zacząć działać już w przyszłą zimę i sprawić minimalnym kosztem społecznym, żeby było nieco czyściej.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Gdybyśmy mieli same elektrownie atomowe, to wszystkie odpady można by składować na jednym składowisku rozmiarów boiska piłki nożnej. Porównajcie to z wielkością wyrobiska i wysypiska w Bełchatowie.
Na elektrownie wodne Polska ma jeszcze mniejsze warunki niż na wiatraki i ogniwa słoneczne. Poza tym nie istnieje praktyczny sposób gromadzenia energii z tych OZE, zatem nie zmniejszają one zapotrzebowania na moc zainstalowaną w elektrowniach klasycznych.
Na elektrownie wodne Polska ma jeszcze mniejsze warunki niż na wiatraki i ogniwa słoneczne. Poza tym nie istnieje praktyczny sposób gromadzenia energii z tych OZE, zatem nie zmniejszają one zapotrzebowania na moc zainstalowaną w elektrowniach klasycznych.
-
gfedorynski
- Posty: 899
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Dziś mamy 2017 i postęp jest znacząco większy od spodziewanego pięć lat temu, na tyle duży, że można optymistycznie patrzeć w przyszłość.Poc Vocem pisze:Równie istotną rolę mogłyby być też te panele fotowoltaiczne, instalowane na budynkach mieszkalnych, ale w 2012 słyszałem, że "najdalej za pięć lat będzie się to opłacać". Dziś mamy 2017 i wciąż "za parę lat parametry będą zupełnie inne".
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A jak rozkłada się produkcja syfu? Znaczy za jaki odsetek syfu odpowiadają samochody, za jaki wsiurstwo palące plastikiem a za jaki inne źródła smogu?gfedorynski pisze:Głównym źródłem zanieczyszczeń są domowe piece. Ale nie jedynym istotnym.
-
gfedorynski
- Posty: 899
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Zależy kogo spytać. Kiedyś ktoś z WIOŚ twierdził, że - jeśli chodzi o PM10 - ok 1/3 w Warszawie pochodzi z ruchu samochodowego, 1/3 przylatuje z zewnątrz a 1/3 z opalania w obrębie Warszawy (i tylko ok 1% z przemysłu). Natomiast widać, że jest to bardzo zgrubne szacowanie, potem jeszcze zaokrąglone. No i oczywiście zależy od pory roku, wiadomo, że w lecie nie ma opalania (ale jest grzanie wody).
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Problem wystąpił, a przynajmniej objawił się w świadomości, teraz, więc interesują mnie szacunki zimowe.
Akurat sprawność turbin wodnych potrafi podchodzić pod 100%, aczkolwiek raczej nie takich małych. Polska jest dość nizinna i większość potencjału rzek jest już zagospodarowana.
Można inwestować, promować rozwiązania prosumenckie (gdzie ktoś może być producentem lub konsumentem w zależności od opadów czy wiatrów), ale to jest margines. Na dużą skalę to muszą być rozwiązania przemysłowe. Jeśli chodzi o pyły, to może dałoby się ulepszyć elektrofiltry, ale nie sądzę, żeby postęp tutaj mógł być znaczny. Już prędzej uwierzę w operacyjne rozbijanie stacji mechaników samochodowych parających się nielegalnym wycinaniem filtrów cząsteczek stałych (DPF) w starych dieslach sprowadzanych z Zachodu.
Jeśli chodzi o CO2 (to też jakość powietrza), to jeszcze rozwiązaniem mogłyby być bioinżynieryjne bakterie przeprowadzające fotosyntezę. Np. w Bełchatowie zamierza się przerobić wyrobisko pokopalniane na jezioro (drugie co do wielkości w Polsce) i gdyby w całości miało pracować tymi bakteriami, to mogłoby zjeść znaczną część dwutlenku węgla produkowanego w tej elektrowni. Przy czym na razie to marzenia / śpiew przyszłości, nie wiadomo jak odległej.
Alternatywą dla węgla są imo tylko elektrownie jądrowe. OZE nie zmniejszą mocy zainstalowanej, ale zmniejszają zużycie węgla, a zatem produkcję pyłów i CO2. Obecnie w ilości kilku procent i może być to trochę więcej.
Można inwestować, promować rozwiązania prosumenckie (gdzie ktoś może być producentem lub konsumentem w zależności od opadów czy wiatrów), ale to jest margines. Na dużą skalę to muszą być rozwiązania przemysłowe. Jeśli chodzi o pyły, to może dałoby się ulepszyć elektrofiltry, ale nie sądzę, żeby postęp tutaj mógł być znaczny. Już prędzej uwierzę w operacyjne rozbijanie stacji mechaników samochodowych parających się nielegalnym wycinaniem filtrów cząsteczek stałych (DPF) w starych dieslach sprowadzanych z Zachodu.
Jeśli chodzi o CO2 (to też jakość powietrza), to jeszcze rozwiązaniem mogłyby być bioinżynieryjne bakterie przeprowadzające fotosyntezę. Np. w Bełchatowie zamierza się przerobić wyrobisko pokopalniane na jezioro (drugie co do wielkości w Polsce) i gdyby w całości miało pracować tymi bakteriami, to mogłoby zjeść znaczną część dwutlenku węgla produkowanego w tej elektrowni. Przy czym na razie to marzenia / śpiew przyszłości, nie wiadomo jak odległej.
Alternatywą dla węgla są imo tylko elektrownie jądrowe. OZE nie zmniejszą mocy zainstalowanej, ale zmniejszają zużycie węgla, a zatem produkcję pyłów i CO2. Obecnie w ilości kilku procent i może być to trochę więcej.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
@ Szeregowy: Problem występuje cały czas, więc mnie interesowałyby średnie całoroczne. Myślę, że nikt tego nie wie. Można by jeszcze popracować nad zwiększeniem gęstości mierników zapylenia, to chyba nie jest takie trudne.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Można jeszcze zmieniać paliwa w elektrociepłowniach na gaz ziemny. Zawsze to energia mniej emitująca zanieczyszczeń.
I dużo droższa, taniej wypadłby atom. I nie chcemy bardziej uzależniać Polski od Rosji, nie chcemy.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Nie ma czystych źródeł energii. To podstawowy punkt wyjścia. Różnią się sposoby zanieczyszczenia i skala. Spróbuj wyciągnąć sensowną moc z czegokolwiek - będziesz miał protesty. Jak było z hydroelektrownią na Dunajcu? 100 wiatraków? W porządku, ale do cholery nie zasięgu mojego wzroku (beton, stal też lecą) itd.Poc Vocem pisze:Atom też nie jest czysty, bo odpady trzeba gdzieś niestety składować.
Ważnym pojęciem jest gęstość mocy. Źródła energii o gównianej gęstości wymagają przekształcenia przyrody na koszmarną skalę, żeby uzyskać sensowną moc do zasilenia gospodarki. OZE mają sens tylko o ile oferują rozsądną gęstość mocy. Poza spalaniem biomasy i energią ruchu wody mamy jeszcze problem dostarczania energii wtedy, kiedy źródłu się podoba. Magazynowanie (przez np. elektrownie szczytowo-pompowe) znów wymaga przekształcania przyrody w wielkiej skali (dziś mamy wahania zapotrzebowania i podaży w cyklu dzień - noc, a nie wiać potrafi dobrze ponad tydzień)
Zabawa w biopaliwa daje wykorzystanie terenu do produkcji energii na poziomie (uśrednione w skali roku) < 0,2 W/m² czyli < 17 kJ/(doba*m²). Czyli autobus wyjeżdżający dziennie (strzelam) 300 km i palący 50 l na setkę żre 150 l oleju napędowego na dobę, co ma wartość opałową rzędu 4,8 GJ. Czyli wystarczyłoby pólko rzepaku o boku jedynie 500 metrów, żeby wytwarzać paliwko dla naszego autobusu. To samo pokazuje, czemu biopaliwa nie mogą być prawdziwym rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu. A ile strzępienia języków wokoło? Prawie nikt k... nie liczy.
Tak, a atom to każdy przywita z otwartymi ramionami. Zwłaszcza że takie Niemcy z energii atomowej rezygnują...grzegorz pisze:Różnią się sposoby zanieczyszczenia i skala. Spróbuj wyciągnąć sensowną moc z czegokolwiek - będziesz miał protesty. Jak było z hydroelektrownią na Dunajcu? 100 wiatraków? W porządku, ale do cholery nie zasięgu mojego wzroku (beton, stal też lecą) itd.
Co do produkcji biopaliw, ich wydajność energetyczna jest bliska zeru - niewiele więcej jesteśmy w stanie uzyskać energii niż potrzeba do ich produkcji. Gra niewarta świeczki.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Atom ma niestety złą prasę, w świadomości ludzi jest to Czarnobyl i Fukuszima.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
Wiesz, to nie jest do końca zła prasa, raczej w dzisiejszych czasach kwestia bezpieczeństwa. Erdogan zrezygnował z budowy kilku elektrowni atomowych (mówiło się o dwóch lub trzech) z uwagi na zagrożenie terrorystyczne i postanowił wybudować zamiast tego 20 klasycznych elektrowni węglowych. I w sumie nie dziwię się, bo jakby wybudował sobie takie cudo pod Stambułem, a jacyś terroryści wysadzili to w powietrze...
U nas natomiast dochodzi jeszcze kwestia niefrasobliwości obsługi, która niestety zdarza się w różnych dziedzinach życia.
U nas natomiast dochodzi jeszcze kwestia niefrasobliwości obsługi, która niestety zdarza się w różnych dziedzinach życia.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Często powtarza się bzdurę o zeroemisyjnych środkach transportu, a takich nie ma. Można ograniczać energochłonność, rozwijać źródła energii o mniejszej szkodliwości dla środowiska, ale wyzerować się tego nie da.grzegorz pisze: Nie ma czystych źródeł energii. To podstawowy punkt wyjścia. Różnią się sposoby zanieczyszczenia i skala. Spróbuj wyciągnąć sensowną moc z czegokolwiek - będziesz miał protesty. Jak było z hydroelektrownią na Dunajcu? 100 wiatraków? W porządku, ale do cholery nie zasięgu mojego wzroku (beton, stal też lecą) itd.
Nawet taki Solaris Electric jak na przystanku włączy silnik spalinowy to czuć smród prawie jak z Ikarusa...