Pytanie, co będzie bardziej niepopularne - gdy wszyscy będą stali, czy gdy chociaż zbiorkom będzie jeździł?jasiu pisze:Niedługo wybory samorządowe, więc raczej tych najbardziej "niepopularnych" rozwiązań nie wprowadzą...
Więc nie ma się co oburzać. Ruch samochodowy będzie rósł, a korki razem z nim. W szczycie miasto już jest zatkane, a kolejnym krokiem jest wydłużanie się tego szczytu. Czeka nas sytuacja podobna, jak w Atenach - korki zaczynają się o 6, a kończą jak się ściemni. W takim razie nie ma innej możliwości, jak uprzywilejowanie zbiorkomu.
Ja bym się pytał raczej, czemu teraz jest tak mało uprzywilejowany?
