Ile pokoleń z Twojej rodziny się urodziło w Warszawie??piotram pisze:O, już, parę minut i cokolwiek napiszesz o "podmiastowych" to zaraz szczekają...Tymesz pisze: Ludzie zastanówcie się trochę i nie róbcie z siebie dziadów za marne 2.80 zł!!
Miedzy innymi U większości z Was wielkich "Warszawiaków" widać pochodzenie prowincjonalne, więc ugryźcie się w język i przestańcie się pogrążać!! (Może z twarzą wyjdziecie).
Komunikacja door-to-door
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Witam ponownie.
Memento mori
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
Hmm sa linie co potrafią kursować co 20 minut .Solaris pisze:No chyba, że miałeś na myśli linie podmiejskie i zapomniałeś tylko o tym napisać.
http://www.ztm.waw.pl/baza/20080908/154/401506.HTM
Linia nie jest podmiejska.
Podobnie jak: http://www.ztm.waw.pl/baza/20080908/177/401508.HTM
Ta tez nie.
O jakim ty spaniu mówisz? jaki wpływ ma spanie 5 minut dłużej na przesiadkę z autobusu A do autobusu B jeśli autobus B ZAWSZE przyjeżdża 1 minutę po autobusie A a do przejścia jest 200m?Solaris pisze:Nie da się pogodzić spania do ostatniej chwili, a potem wymaganie od komunikacji, żeby była co do sekundy.
Czy pieszy ze wsi ma inne nogi niż pieszy w Warszawie? Czy który z was sobie zdaje że w gminach wiejskich nie ma szkół średnich? Ze w miastach pracuje bardzo dużo osób dojeżdżających? Do samej Warszawy dojeżdża połowa osób co w niej mieszka. Zobaczcie na liczbę linii podmiejskich jest ich 40. nieco więcej niż wszystkich lini przyspieszonych i ekspresowych razem wziętych. Maja trasy długością porównywalne do linii "czerwonych", czestość przystanków podobna, tylko kursowanie gorsze.

- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Animozje warszawsko - podwarszawskie proszę odłożyć na półkę
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
wbrew pozorom jest to koncepcja, która w takich Stanach się sprawdza (mam na myśli prowincję i normalne miasta, a nie takie twory jak Nowy Jork) - samochód jest praktycznie niezbędny, co za tym idzie ma go praktycznie każdy.Solaris pisze:(..)Jest w nim sucho, ciepło lub chłodno (o ile ma się klimatyzację), w takim razie skasujmy komunikację i przesiądźmy się w samochody. Można teraz tanio kupić używane auto. Tylko jak będzie wyglądał ruch w mieście, jeżeli wszyscy wsiądą do samochodówCzy w ogóle da się po nim jeździć
Oczywiście są koki, ale dzięki temu, że drogi i główne ulice są przynajmniej 4-pasmowe wszystko jakoś się toczy... I m.in dzięki temu usa stworzyło ok 1/3 dziury ozonowej
niestety u nas taka koncepcja nie miałaby racji bytu:
1 -DROGI-nawet Niemcy w tej dziedzinie, porównaniu do nich odpadają; 2- cena paliwa- Polaków na to nie stać.
blam blam blam
Mieszkam na Włodarzewskiej i przez 8 lat nie mając komunikacji musiałem codziennie zasuwać z buta do pętli czy do Grójeckiej. Przyzwyczaiłem się i nie było to dla mnie wielkim problemem. Teraz mam busik, fajnie że jest, ale potrafię zrozumiec, że może jechać w jedną stronę i pogodzić przesiadki tak, by rano jechać czymś z Alej a nie Grójeckiej. Tym, którzy tak narzekają na przesiadki polecam lepsze planowanie podróży, przykładem jest powrót z Wiejskiej na Ochotę przez centrum (nie mówię tu już o 159). Wsiadam w 107, dojeżdżam do Centrum a tu co? Muszę się duuużo wrócić i jeszcze przez podziemia zasuwać. Uciążliwe? Owszem! No to drogi kolego wysiądź przy Smyku, poczekaj na 158, podjedź do Centrum i jesteś na przystanku. Jeśli to jest dla Ciebie też takie uciążliwe to za przeproszeniem zostań na chacie i nigdzie się nie ruszaj.
Ale fakt faktem te przesiadki są kiepskie, zwłaszcza gdy przechodząc przez taką ulicę ucieka Ci jedyny autobus a następny jest za 15 min.
Ale fakt faktem te przesiadki są kiepskie, zwłaszcza gdy przechodząc przez taką ulicę ucieka Ci jedyny autobus a następny jest za 15 min.
A niestety przez lata utarło się, że linia kursująca w szczycie co 15min, to linia o przyzwoitej częstotliwości. Na pewno nie na przesiadki! Standardem, takim minimum przyzwoitości powinno być 10 minut w szczycie. Trzeba by zrobić oczywiście dodatkowe badania, jak to odbierają pasażerowie. Niestety mentalnośc ludzi wygląda tak, że wolą co 15-20 min, a bezpośrednio, i są zadowoleni. Ale może nigdy im na szeroką skalę nie proponowano przesiadek pomiędzy liniami co 5-10 min i to dlatego?reserved pisze:gdy przechodząc przez taką ulicę ucieka Ci jedyny autobus a następny jest za 15 mi
To wstań te 15 minut wcześniej a na pewno się nie spóźnisz.reserved pisze: Ale to nawet nie chodzi o to... w moim przypadku linia która przyjeżdża za 15 min = możliwość spóźnienia do szkoły.
Zrób wreszcie z tym porządek bo już mam dość czytania jaka to warszawa jest zajebista a każdy z poza niej to wieśniak.Bastian pisze:Animozje warszawsko - podwarszawskie proszę odłożyć na półkę
- Solaris
- Posty: 462
- Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
- Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG
Chciałbym Tobie i innym, używających argumentów typu "pipidówek", że prawdziwych warszawiaków, to może zostało 10%-20%. Reszta to są napływowi, którzy mieszkają tu od 5, 10 do 40 lat. Wystarczy popatrzeć się na exodus, jaki ma miejsce w piątki, popołudniu.Santos pisze:To, że sam pochodzi zapewne z jakiegoś ''pipidówka'' z drugiego krańca Polski, a teraz udaję nie wiadomo jakiego ''Warszawiaka''żenada.
Tak więc proszę o nie używanie tu takich argumentów.
Bastianie mam wielką prośbę do Ciebie. Jeżeli ktoś jeszcze wyskoczy z argumentami, pipidówek, wsioki, itp., to dać udzielić mu ostrzeżenia na PW. Jeżeli to nie pomoże i będziesz uważał, że należy mu się czerwona wstążeczka, to mu ją dać. Piszę o tym tu, żeby było to jasne dla wszystkich czytających i udzielających się w temacie. Ponieważ nie było moim celem, tworzenie podziałów na miejscowych i zamiejscowych. Tylko dyskusja o przesiadkach, których nie da się uniknąć i co zrobić, żeby były jak najmniej uciążliwe. Może z tego wyjdzie coś sensownego, co będzie można spróbować "sprzedać" ZTM-owi.
No i właśnie owo 15 minut straty jest niedogodnością korzystania z komunikacji miejskiej, odstępstwem od punktu odniesienia o którym pisałem.Premo pisze:To wstań te 15 minut wcześniej a na pewno się nie spóźnisz.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- Solaris
- Posty: 462
- Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
- Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG
Sorki, że tak wyrywam z kontekstu, ale to właśnie dobrze obrazuje, że są miejsca, gdzie nie da się tak ustawić przystanków i takie skomunikownie komunikacji w nich. Żeby uniknąć dalszych przechadzek z przystanku na przystanek. Jedyną pociechą jest to, że takich miejsc jest niewiele i można to zaakceptować.reserved pisze:dojeżdżam do Centrum a tu co? Muszę się duuużo wrócić i jeszcze przez podziemia zasuwać. Uciążliwe? Owszem!
[ Dodano: Nie 07 Wrz, 2008 13:47 ]
Tm pisze:No i właśnie owo 15 minut straty jest niedogodnością korzystania z komunikacji miejskiej, odstępstwem od punktu odniesienia o którym pisałem.
Rozumiałbym, gdybyś musiał wstać godzinę wcześniej. To jest dopiero strata.
Solaris pisze:Chciałbym Tobie i innym, używających argumentów typu "pipidówek"
Aczkolwiek ja jestem prawdziwy warszawiak od urodzenia mieszkający w stolicy.
Wiem to doskonale, dlatego nie narzekam wcale tylko staram się temu jakoś radzić. Wiele osób ma karty miejskie i można podjechać choćby czymkolwiek innym tak, by mieć w sam raz przesiadkę bez konieczności latania po skrzyżowaniu.Solaris pisze:Sorki, że tak wyrywam z kontekstu, ale to właśnie dobrze obrazuje, że są miejsca, gdzie nie da się tak ustawić przystanków i takie skomunikownie komunikacji w nich.
Sen jest potrzebny... każda dodatkowa minuta snu jest potrzebna. Można też tak mówić ale przecież nie o to w tym chodzi, by każdy budził się nie wiadomo o której w nocy tylko dlatego, że komunikacja jest nieudolna. Przecież dążymy do czego innego prawda?Solaris pisze:Zbawi Cię te 15 minut snu więcejJeżeli tak, to zakup sobie własny autobus, stwórz prywatną linię, która będzie Cię woziła tam gdzie chcesz i porze Tobie pasującej.