: 06 lut 2012, 19:12
W sumie odpysknąłbym mu że równie dobrze on może tutaj nie pracować. Nie mniej obawa kierowców jest nieuzasadniona bo co taki dyspozytor może
?
Dyspozytor jest przełożonym kierowcy. Nie byłbym taki szybki do stwierdzania, że przełożony nic nie możeDesert pisze:W sumie odpysknąłbym mu że równie dobrze on może tutaj nie pracować. Nie mniej obawa kierowców jest nieuzasadniona bo co taki dyspozytor może?
To chyba nie z pieniędzy miasta idzie a własnych spółki, ale mniejsza o to ważne że prawdopodobnie taniej jest zostawić wóz na chodzie na te 3-4h niż płacić kary za nie zrealizowane kursy.29 Ikarusów pisze:Nie wiem, czy ktoś już o tym napisał...
W tvn24 leci właśnie (ale pewnie było już to w ciągu dnia i jest do znalezienia w sieci na ich portalu) materiał z warszawskich zajezdni (m.in. pokazywane Ostrobramska) o pozostawionych na noc włączonych silnikach w autobusach. Dziennikarz pełen oburzenia, że wszystkie (takie stwierdzenia wyraźnie padło) autobusy chodzą przez całą noc, jest też materiał z ukrytej kamery i jakiś gostek ze zmienionym przez redakcję głosem opowiada o stratach z tego wynikających.
Sam jestem zdziwiony, bo jak nie cierpię różnych "interwencyjnych" reportaży tej stacji o pierdołach, w tym przypadku zgadzam się z postawionymi tezami. Oczywiście przyjemnie jest wyjechać rano cieplutkim autobusem, ale koszty są chyba nie współmierne... Nawet nie chodzi mi o całkiem spore zużycie paliwa pomnożone przez ilość pojazdów i spaliny puszczone bez sensu na miasto (jak by mało dymu było z domowych spalarni śmieci...). Przede wszystkim uważam, że pozostawienie na tak długo włączonego silnika w jakimkolwiek pojeździe po prostu mocno zużywa i silnik i inne podzespoły - po prostu pojazd nie jest do zaprojektowany do pracy na postoju przez tyle godzin. Oczywiście nie odczuje się tego zaraz, nawet za rok, ale za kilka lat.
BTW, co na to drogówka lub SM? Jakiś jest chyba paragraf, że pojazd nie może pracować w miejscu dłużej niż minuta (ale dokładnie nie pamiętam albo się zmienił.)
Cóż, chyba miasto na to stać... a potem biadolenie, że brakuje na to i owo
Jakiś 574x z R-11 nie dość, że przez dobę przepalił 242 litry ropy to na dodatek przez wydech wydalił praktycznie cały olej. Nie wspomnę o 5517, który przez cały dzień pracował z pedałem gazu wciśniętym w podłogę29 Ikarusów pisze:Przede wszystkim uważam, że pozostawienie na tak długo włączonego silnika w jakimkolwiek pojeździe po prostu mocno zużywa i silnik i inne podzespoły - po prostu pojazd nie jest do zaprojektowany do pracy na postoju przez tyle godzin.
Może latem to ma wpływ, gdyż silnik się grzeje, ale przy takim mrozie, to naprawdę nie ma większego wpływu na jego żywotność. Praca na jałowym biegu jest jednak najmniej obciążająca motor. A przepis o wyłączaniu silnika przy postoju dłuższym niż minuta, owszem jest, ale na ulicy. Zajezdnia to zamknięty teren prywatny - można.29 Ikarusów pisze: Sam jestem zdziwiony, bo jak nie cierpię różnych "interwencyjnych" reportaży tej stacji o pierdołach, to w tym przypadku zgadzam się z postawionymi tezami. Oczywiście przyjemnie jest wyjechać rano cieplutkim autobusem, ale koszty są chyba niewspółmierne... Nawet nie chodzi mi o całkiem spore zużycie paliwa pomnożone przez ilość pojazdów i spaliny puszczone bez sensu na miasto (jak by mało dymu było z domowych spalarni śmieci...). Przede wszystkim uważam, że pozostawienie na tak długo włączonego silnika w jakimkolwiek pojeździe po prostu mocno zużywa i silnik i inne podzespoły - pojazd nie jest do zaprojektowany do pracy na postoju przez tyle godzin. Oczywiście nie odczuje się tego zaraz, nawet za rok, ale za kilka lat.
BTW, co na to drogówka lub SM? Jakiś jest chyba paragraf, że pojazd nie może pracować w miejscu dłużej niż minuta (ale dokładnie nie pamiętam albo się zmienił.)
MZA woli grzać na zimne niż ryzykować i słusznie.grzegorz pisze:Wydawało mi się, że akurat Ostrobramska ma w miarę nowe wozy. One też nie odpalaja po nocy?
Nie chodzi o odpalanie. Po wyłączeniu silnika spada ciśnienie w układzie pneumatycznym a tam znajduje się zawsze woda - nawet w śladowych ilościach potrafi zamarznąć i rano jest problem na przykład z drzwiami. A te rozmrozić to praktycznie tylko w hali.grzegorz pisze:Wydawało mi się, że akurat Ostrobramska ma w miarę nowe wozy. One też nie odpalaja po nocy?
Tak, lepiej żeby kilkadziesiąt wozów nie dało rady odpalić z rana. Wtedy dopiero koszty byłyby niewspółmierne:P29 Ikarusów pisze: ale koszty są chyba niewspółmierne...
dzisiaj ukazało się wraz z materiałem filmowym na stronie tvnwarszawa29 Ikarusów pisze:W tvn24 leci właśnie (ale pewnie było już to w ciągu dnia i jest do znalezienia w sieci na ich portalu) (...)