Czy to również dotyczy księży i zakonników?
Oczywiście że dotyczy ich również. Moim zdaniem jeśli przedstawiciel kleru dokonywał malwersacji, bądź "bawił się" w pedofilię powinien zostać odpowiednio ukarany - usunięty ze zgromadzenia i nie podoba mi się to że Watykan "zamiata brudy pod dywan". Nie oznacza to jednak że z powodu pewnych zachowań kleru mam odrzucać wiarę.
Tego niestety nikt głośno nie powie, ale faktem jest, że Chrześcijaństwo to nie jest nasza kultura, lecz naszą kulturę wyparło i zniszczyło.
W takim razie powiedz mi co jest naszą - Polską - kulturą. Wszelkie podstawy istnienia państwa polskiego zostały zbudowane dzięki chrześcijaństwu i płynących z nim wizjami państwowości. Co do samej "słowiańskiej tłuszczy" tamtych czasów myślę że warto by powiedzieć jaki poziom kultury ona prezentowała. Słowianie zachodni tamtego okresu byli niczym innym jak słabo zorganizowanymi plemionami pozbawionymi nawet podstaw aparatu administracyjnego opierającymi się jakimkolwiek próbom unifikacji - jeszcze Chrobry musiał walczyć z "arystokracją rodową" i "lokalną solidarnością" działającymi na rzecz decentralizacji i powrotu do struktur plemiennych (o ironio najbardziej lojalnymi sługami królów piastowskich byli najemni koczowniczy Awarowie - bo lokalna ludność nie tolerowała "faceta który powiedział im że są Polakami", a dzielna drużyna to nic innego jak armia zaciężna + od czasu do czasu - w zależności od polityki cesarzy - rycerstwo niemieckie).
No to powiedz mi teraz gdzie była ta kultura? Chyba nie w plemionach słowiańskich zajętych ciągłymi wojnami między sobą.
To bardzo dyskusyjne - Mieszko przyjmował chrzest (ze względów stricte politycznych, nie oszukujmy się) w końcu jako władca całkiem sporego państewka, a chrześcijaństwo stało się dominującą religią dopiero w XIII wieku.
Oczywiście że z powodów politycznych tylko tyle że te powody polityczne były tak samo wewnętrzne jak i zewnętrzne. Z jednej strony było zabezpieczenie przed ekspansją Niemiec czy Rusi, jednak z drugiej strony Mieszko potrzebował "bata" by potomkowie mogli zaprowadzić porządek i przejąć władzę nad tym "nadwiślańskim tyglem" w którym dopiero powstawało coś takiego jak "państwowość" - gdyby nie było bata nad głową plemiona słowiańskie by się rozpierzchły i nie byłoby żadnej lojalności względem Piastów - z resztą Chrobry i tak musiał narzucić swe panowanie przy pomocy wojsk dostarczonych mu przez dobrego "przyjaciela" Ottona III - bo plemiona miały lojalność wobec państwa polskiego czy książąt najzwyczajniej "w tyłku" (ot taki późnośredniowieczny anarchizm).
Grecy cy Rzymianie jakoś nie mają problemu czuć się spadkobiercami kultury antycznej. A to było znacznie więcej niż 1000 lat temu.
Oj żebyś się czasem nie zdziwił
Grekom znacznie bliżej do Bizancjum niż do antyku - który tak między nami stanowi dla nich przede wszystkim sposób na robienie pieniędzy

Natomiast Rzymianie mają nielichy problem z ustaleniem która kultura tak naprawdę należy do nich - bo np. były ogromne różnice między kulturą Republiki Rzymskiej (bardzo mocno znacjonalizowanej i ostro radykalnej, z bardzo mocną "syndykalistyczną" władzą), a kulturą - a właściwie upadkiem kultury rzymskiej w chwili importu cywilizacji hellenistycznej (a de facto w dużym stopniu perskiej).
To są nasi przodkowie, którzy ginęli za własną wiarę, gdy siłą narzucano im chrześcijaństwo.
Biorąc pod uwagę fakt że Polacy uchodzą za jedną z najbardziej "wymieszanych genetycznie" nacji Europy gratuluję argumentu.
Nikt nie twierdzi, że Polska przed chrztem nie miała państwowości.
Ja tak twierdzę i wielu historyków (nawet polskich) twierdzi podobnie
Czy do tego wszystkiego też się stosujesz? To tylko przykłady, tam jest tego znacznie więcej. Czy na tej podstawie można zakazać tej religii jako społecznie niebezpiecznej i siejącej nienawiść? Rozumiem, że czujesz się ciemiężony w kraju, który nie pozwala ci kamienować syna, ale i tak zrobisz to wbrew prawu, aby nie występować przeciw Bogu?

Generalnie wolę pozostawić sądzenie Bogu

Osobiście preferował będę upomnienie jeśli natomiast osobnik ma to w szczerym poważaniu to jego problem mnie nic do trzymania z nim kontaktu nie zmusza.
"Oddaj Bogu co do Boga należy, a cesarzowi co cesarskie" - prawda?
Z drugiej strony gdy prawo stanowione przez ludzi staje w opozycji do prawa ustanowionego "odgórnie" - żeby nie mówić przez Boga - to czuję się zobowiązany pozostać wierny prawu Boga choćbym miał łamać prawo człowieka.
Jeśli porównamy to do kultury rzymskiej, czy greckiej, z ich demokracją, kultem człowieka, filozofami, nauką i tak dalej, to kultura żydowska wypada bardzo blado. Pod tym względem nie widzę też żadnej jej przewagi nad religą słowian, czy mitologią.
No to to że tak powiem śmiała teza
Zwłaszcza że np. w Rzymie nigdy nie było demokracji - była republika, natomiast kultura hellenistyczna pomimo epizodu ateńskiej demokracji była bardzo szowinistyczna
Co do tej zaawansowanej mysli też jednak byłbym ostrożniejszy - to że przetrwała zapisana przez Greków czy Rzymian nie oznacza wcale że była przez nich wymyślona.
Zauważ że przykładowo największymi pionierami w dziedzinie chemii, bakteriologii oraz higieny okazały się ludy "zacofane" Scytowie (opracowując na potrzeby wojenne broń biologiczno-chemiczną) narody koczownicze z bliskiego wschodu walcząc z zarazami i trądem rozwinęły podstawy higieny znacznie wcześniej niż Grecy zaczęli prowadzić swoje wojenki wewnętrzne. W chwili gdy Grecy nie myśleli nawet o zjednoczeniu a Rzymianie "raczkowali wokół miasta" w Persji na szeroką skalę kwitła inżynieria drogowa i wielkie projekty komunikacyjne. Z kolei pierwsze zastosowanie koła w spedycji przypisuje się Ariom - też ludowi nomadycznemu. Jeszcze inny przykład "ułomności" mysli technologicznej "hellady" to hydrologia - Fenicjanie wyprzedzali Greków czy Rzymian o dekady - wiedza o ukształtowaniu terenu czy rodzaju podłoża podczas prac ziemnych.
Co więcej po przeprowadzeniu badań okazało się że zamiłowanie greków do swojej cywilizacji - rozluźnienie obyczajowości - okazało się bezpośrednią przyczyną ich słabości - ujemny przyrost naturalny i brak "hellenistycznego" patriotyzmu doprowadziły do wojen wewnętrznych wewnątrz tego świata i w efekcie do podbojów rzymskich.
No ale rozumiem - czytanie książek nie jest modne
Dla mnie to nie podlega żadnej dyskusji. Utarło się, że chrześcijaństwo wprowadziło Europę w mroki średniowiecza, a następnie swoisty powrót do antyku na nowo ją rozświetliły. To nawet nie jest uproszczenie, lecz fałsz.
Bo widzisz, gdybyś człowiekowi powiedział że epoka największego zastoju intelektualnego, ograniczenia w dostępności do szkół i ograniczenia nauk ścisłych, prześladowania niemal wszystkich nurtów wiyznaiowych przez świeckie rzady i radykalizację kleru itd. przypada na "renesans" to by zupełnie rujnowało światopogląd niektórych ludzi - nie bez powodu Gilson nazywa Renesans "zepsutym średniowieczem".
Przez grzeczność tylko wspominam tutaj o Dalekim Wschodzi czy Indiach, którzy przez dużo dłuższy czas nie potrafili stworzyć nic ponad barwną i ciekawą, lecz w gruncie rzeczy znacznie prymitywniejszą kulturę.
I popełniasz błąd gdyż w owym czasie filozofia i nauka w tych krajach niemal kwitła i nie jedna myśl, nie jeden wynalazek przyszedł do Europy "jedwabnym szlakiem" - np. hydrologia która w Chinach rozwijała się bardzo aktywnie w V w. przed naszą erą czy inżynieria z III w p.n.e.