Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych

Cywilizacja

Moderator: Szeregowy_Równoległy

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 15 lis 2010, 18:26

Pink pisze: Po drugie, okazało się ono dobrym gruntem dla racjonalnych dyskusji i dociekań, co umożliwiło dalszy rozwój filozofii, a także w pewnym stopniu powstanie nauki, pomimo, że z punktu widzenia chrześcijaństwa można to postrzegać jako wyhodowanie żmii na własnej piersi (postulowanie istnienia nauki w czasach starożytnych jest nadużyciem).
Giordano Bruno mógłby mieć inne zdanie na ten temat. A co jest wg Ciebie nauką, skoro podstawy fizyki, biologii i matematyki nie?
Pink pisze:Całkowicie się z tym zgadzam. Język bowiem pozostał, ale kulturę przejęliśmy* doskonalszą. Mówię tak, gdyż zgodnie z moją wiedzą, chrześcijaństwo jest - sądząc choćby po owocach - kulturą znacznie wyższą niż ówczesna słowiańska.
Doskonalsza, wyższa kultura... To niezbyt dobrze brzmi i się kojarzy.
Pink pisze:Skoro zaś mowa było o Grecji i Rzymie... Rzym dał nam prawo, natomiast bez Grecji cały dzisiejszy świat mógłby wyglądać zgoła inaczej. Bez Grecji, to znaczy tej, która swoje własne mity traktowała już z przymrużeniem oka, o czym świadczą różne propozycje metafizyczne, na czele z platońską. I choć nawet ta jest dziś śmieszna, wręcz idiotyczna, to te próby okazały się mieć wielkie znaczenie. Słowianie natomiast wiele setek lat później wierzyli w opowieści równie bajkowe, jak greckie mity.
Na jakiej podstawie oceniasz wyższość chrześcijańskiej teorii istnienia człowieka na ziemi nad platońską?
W czym te przesadzone przykłady są lepsze od greckich? lynk #1 & lynk #2
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 15 lis 2010, 18:39

JacekM pisze:Doskonalsza, wyższa kultura... To niezbyt dobrze brzmi i się kojarzy.
Źle, jeśli porównywać kultury współczesne (choć bez przesady z tą poprawnością polityczną). Nieco lepiej, gdy grzebiemy w przedwieczu. To można oceniać z perspektywy przetrwania, które czymś w końcu było spowodowane. Ja wolę mówić co prawda o nośniejszej kulturze...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 15 lis 2010, 19:35

JacekM pisze:Na jakiej podstawie oceniasz wyższość chrześcijańskiej teorii istnienia człowieka na ziemi nad platońską?
Gdzie ja tak napisałem?
Doskonalsza, wyższa kultura... To niezbyt dobrze brzmi i się kojarzy.
To samo mogę powiedzieć o pierdzieleniu w stylu "wszystkie kultury/religie/ludzie/etc. są równe/i".
Giordano Bruno mógłby mieć inne zdanie na ten temat.
Super autorytet :-"
Bastian pisze:No, teraz to ty jednak trochę przesadziłeś...
Nie wydaje mi się. Możemy najwyżej mówić o jakichś nieśmiałych zalążkach nauki. Czynienie jakichś obserwacji i snucie domysłów w oparciu o nie jeszcze nie jest nauką, zresztą same te obserwacje są dość zastanawiające, bo przykładowo Arystoteles to tak w tych swoich dziełkach przyrodniczych nakłamał i nawymyślał, że dzisiaj to się świetnie czyta...ze względów humorystycznych ;-) Brak było jednolitych teorii dotyczących zjawisk fizycznych sformułowanych na podstawie eksperymentów, a nieco upraszczając to właśnie mam na myśli mówiąc nauka.
Ja wolę mówić co prawda o nośniejszej kulturze...
Nośność to jeden z czynników owej "wyższości" z tym, że w ograniczonym zakresie, bo jak wszyscy wiemy, to, że coś jest bardziej popularne, nie znaczy, że jest lepsze ;-) Mi chodzi o efekty, o "owoce". Na gruncie chrześcijańskim powstała najbardziej zaawansowana technicznie cywilizacja, najbardziej racjonalna, o najwspanialszych dziełach, itd. W tym upatruję jej kulturową wyższość nad innymi.
Glonojad pisze:Która? Bo starotestamentowa propozycja "oko za oko" wydaje się jednak nie do końca kompatybilna z nadstawianiem drugiego policzka, o powszechnej i bezgranicznej miłości bliźniego nie wspominając...
Zdaję sobie z tego sprawę i ja sam uważam, że próby pogodzenia ST z NT są jak próby pogodzenia ognia i wody, ale oficjalnie ta propozycja etyczna - podobnie jak wszystko inne w Biblii - jest spójna, komplementarna. A jak to pogodzić, to już problem chrześcijan. To, co dzisiaj powszechnie uważa się za etyczną doktrynę chrześcijańską jest zresztą istotnie mieszanką fragmentów obu testamentów. Mówiąc o ponadczasowej propozycji, mam na myśli tezy z obu testamentów, np. ze Starego niech będzie poczucie sprawiedliwości, z Nowego natomiast ta łagodność czy umiejętność przebaczania.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 15 lis 2010, 21:28

Pink pisze:Gdzie ja tak napisałem?
Wprost nie, ale nie potrzeba zbyt wiele pomyślunku .
Pink pisze:To samo mogę powiedzieć o pierdzieleniu w stylu "wszystkie kultury/religie/ludzie/etc. są równe/i".
Tego przecież nie powiedziałem. Po prostu są różne, a nie ma ustalonych kryteriów, na podstawie których można uznać lepszość jednej nad drugą. W skokach narciarskich liczy się odległość i noty od sędziów, w kulturze nie ma wymiernych wskaźników.
Pink pisze:Super autorytet :-"
On i paru innych spalonych świadczy o nieprawdziwości tego zdania:
Pink pisze: Po drugie, okazało się ono dobrym gruntem dla racjonalnych dyskusji i dociekań, co umożliwiło dalszy rozwój filozofii, a także w pewnym stopniu powstanie nauki,
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 15 lis 2010, 21:59

JacekM pisze:nie ma ustalonych kryteriów, na podstawie których można uznać lepszość jednej nad drugą.
Kryterium przetrwania wydaje się dość podstawowe :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 15 lis 2010, 23:08

A jak za pomocą takiego kryterium porównasz kulturę chińską z kulturą Azteków?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 15 lis 2010, 23:10

JacekM pisze:
Pink pisze:Gdzie ja tak napisałem?
Wprost nie, ale nie potrzeba zbyt wiele pomyślunku
Sugeruję zatem pomyśleć nieco więcej, bo nigdzie nie napisałem, że chrześcijańską ontologię stawiam wyżej niż platońską. Napisałem, że platońską stawiam wyżej niż teorie typu mity greckie bądź słowiańskie i że mimo to uważam ją za "śmieszną, wręcz idiotyczną".
Tego przecież nie powiedziałem. Po prostu są różne, a nie ma ustalonych kryteriów, na podstawie których można uznać lepszość jednej nad drugą. W skokach narciarskich liczy się odległość i noty od sędziów, w kulturze nie ma wymiernych wskaźników.
Nie powiedziałeś, ale tertium non datur - albo jedne kultury są doskonalsze od drugich, albo wszystkie są równe. Kryteria podałem, możesz najwyżej uznać, że są złe.
On i paru innych spalonych świadczy o nieprawdziwości tego zdania:
Pink pisze: Po drugie, okazało się ono dobrym gruntem dla racjonalnych dyskusji i dociekań, co umożliwiło dalszy rozwój filozofii, a także w pewnym stopniu powstanie nauki,
Nic podobnego. Podobnie jak dobra gleba nie gwarantuje, że każda roślinka pięknie na niej wyrośnie a żadna nie zwiędnie, tak "kulturowa gleba" z natury swej przychylna (w każdym razie bardziej przychylna niż inne religie) racjonalnej dyskusji nie gwarantuje, że czasem taka dyskusja zostanie brutalnie ucięta. Pomijam przy tym to, że dociekania Bruna były raczej nie warte funta kłaków ;-) Tylko proszę mi nie wciskać, że popieram jego ukatrupienie!

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 15 lis 2010, 23:28

Pink pisze:Nie powiedziałeś, ale tertium non datur - albo jedne kultury są doskonalsze od drugich, albo wszystkie są równe. Kryteria podałem, możesz najwyżej uznać, że są złe.
Rozumiem Twój tok rozumowania i punkt widzenia, ale kurde, nie ustalasz zasad gry na tyle, żeby pisać, że mogę coś najwyżej uznać :p Ja po prostu neguję sens i pożyteczność oceniania, a przede wszystkim porównywania jakichkolwiek kultur.
Pink pisze:Nic podobnego. Podobnie jak dobra gleba nie gwarantuje, że każda roślinka pięknie na niej wyrośnie a żadna nie zwiędnie, tak "kulturowa gleba" z natury swej przychylna (w każdym razie bardziej przychylna niż inne religie) racjonalnej dyskusji nie gwarantuje, że czasem taka dyskusja zostanie brutalnie ucięta. Pomijam przy tym to, że dociekania Bruna były raczej nie warte funta kłaków ;-) Tylko proszę mi nie wciskać, że popieram jego ukatrupienie!
Ale ja nie widzę takich "racjonalnych dyskusji" :shock: Widzę za to śmierć niezliczonych istnień, widzę wojny husyckie i parę innych konfliktów.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 16 lis 2010, 0:02

JacekM pisze:A jak za pomocą takiego kryterium porównasz kulturę chińską z kulturą Azteków?
A po co?
JacekM pisze:Ja po prostu neguję sens i pożyteczność oceniania, a przede wszystkim porównywania jakichkolwiek kultur.
Ja widzę sens w przypadku kultur, które się bezpośrednio starły - bo wtedy znamy wynik :] W innych przypadkach rzeczywiście sensu moim zdaniem nie ma.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 16 lis 2010, 0:27

Ja również uważam, że porównywanie kultury chińskiej z kulturą Azteków sensu nie ma i że sens jest, jeśli mowa o dwóch kulturach, które się starły/ścierają. Z tym jednak zastrzeżeniem, że wynik nie jest dla mnie werdyktem. To by bowiem oznaczało, że każda zmiana kulturowa czy cywilizacyjna jest korzystna - wtedy nie do pomyślenia byłby np. jakikolwiek żal za tym, co utracone. Nie byłoby miejsca na próby odpowiedzi na pytanie "czy dobrze się stało, że chrześcijaństwo wykorzeniło kulturę słowiańską", bo odpowiedź byłaby jednoznaczna i brzmiałaby: "tak, bo skoro chrześcijaństwo zwyciężyło w tej rywalizacji to znaczy, że jest kulturą wyższą, lepszą". Te i inne powody skłoniły mnie właśnie do napisania, że efektywność czy też nośność danej kultury jedynie w ograniczonym stopniu świadczą o jej wartości. Natomiast czy takie wartościowanie ma sens? Myślę, że ma - pozwala nam jakoś oceniać to, co się działo i dzieje, jakoś się do tego rozumnie ustosunkowywać.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 16 lis 2010, 0:29

Pink pisze:To by bowiem oznaczało, że każda zmiana kulturowa czy cywilizacyjna jest korzystna
Nic podobnego! To, że pobije cię na ulicy gość od ciebie silniejszy, to nie znaczy, że ty nie jesteś nic wart ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 16 lis 2010, 8:54

No właśnie :-)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 16 lis 2010, 9:56

Co nie zmienia faktu, że z perspektywy cywilizacyjnej np. Baczyński okazał się słabszy, co nie przekreśla jego silnych stron ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 16 lis 2010, 13:35

Czy to również dotyczy księży i zakonników?

Oczywiście że dotyczy ich również. Moim zdaniem jeśli przedstawiciel kleru dokonywał malwersacji, bądź "bawił się" w pedofilię powinien zostać odpowiednio ukarany - usunięty ze zgromadzenia i nie podoba mi się to że Watykan "zamiata brudy pod dywan". Nie oznacza to jednak że z powodu pewnych zachowań kleru mam odrzucać wiarę.
Tego niestety nikt głośno nie powie, ale faktem jest, że Chrześcijaństwo to nie jest nasza kultura, lecz naszą kulturę wyparło i zniszczyło.
W takim razie powiedz mi co jest naszą - Polską - kulturą. Wszelkie podstawy istnienia państwa polskiego zostały zbudowane dzięki chrześcijaństwu i płynących z nim wizjami państwowości. Co do samej "słowiańskiej tłuszczy" tamtych czasów myślę że warto by powiedzieć jaki poziom kultury ona prezentowała. Słowianie zachodni tamtego okresu byli niczym innym jak słabo zorganizowanymi plemionami pozbawionymi nawet podstaw aparatu administracyjnego opierającymi się jakimkolwiek próbom unifikacji - jeszcze Chrobry musiał walczyć z "arystokracją rodową" i "lokalną solidarnością" działającymi na rzecz decentralizacji i powrotu do struktur plemiennych (o ironio najbardziej lojalnymi sługami królów piastowskich byli najemni koczowniczy Awarowie - bo lokalna ludność nie tolerowała "faceta który powiedział im że są Polakami", a dzielna drużyna to nic innego jak armia zaciężna + od czasu do czasu - w zależności od polityki cesarzy - rycerstwo niemieckie).
No to powiedz mi teraz gdzie była ta kultura? Chyba nie w plemionach słowiańskich zajętych ciągłymi wojnami między sobą.

To bardzo dyskusyjne - Mieszko przyjmował chrzest (ze względów stricte politycznych, nie oszukujmy się) w końcu jako władca całkiem sporego państewka, a chrześcijaństwo stało się dominującą religią dopiero w XIII wieku.

Oczywiście że z powodów politycznych tylko tyle że te powody polityczne były tak samo wewnętrzne jak i zewnętrzne. Z jednej strony było zabezpieczenie przed ekspansją Niemiec czy Rusi, jednak z drugiej strony Mieszko potrzebował "bata" by potomkowie mogli zaprowadzić porządek i przejąć władzę nad tym "nadwiślańskim tyglem" w którym dopiero powstawało coś takiego jak "państwowość" - gdyby nie było bata nad głową plemiona słowiańskie by się rozpierzchły i nie byłoby żadnej lojalności względem Piastów - z resztą Chrobry i tak musiał narzucić swe panowanie przy pomocy wojsk dostarczonych mu przez dobrego "przyjaciela" Ottona III - bo plemiona miały lojalność wobec państwa polskiego czy książąt najzwyczajniej "w tyłku" (ot taki późnośredniowieczny anarchizm).
Grecy cy Rzymianie jakoś nie mają problemu czuć się spadkobiercami kultury antycznej. A to było znacznie więcej niż 1000 lat temu.

Oj żebyś się czasem nie zdziwił ;)

Grekom znacznie bliżej do Bizancjum niż do antyku - który tak między nami stanowi dla nich przede wszystkim sposób na robienie pieniędzy ;)
Natomiast Rzymianie mają nielichy problem z ustaleniem która kultura tak naprawdę należy do nich - bo np. były ogromne różnice między kulturą Republiki Rzymskiej (bardzo mocno znacjonalizowanej i ostro radykalnej, z bardzo mocną "syndykalistyczną" władzą), a kulturą - a właściwie upadkiem kultury rzymskiej w chwili importu cywilizacji hellenistycznej (a de facto w dużym stopniu perskiej).
To są nasi przodkowie, którzy ginęli za własną wiarę, gdy siłą narzucano im chrześcijaństwo.
Biorąc pod uwagę fakt że Polacy uchodzą za jedną z najbardziej "wymieszanych genetycznie" nacji Europy gratuluję argumentu.

Nikt nie twierdzi, że Polska przed chrztem nie miała państwowości.
Ja tak twierdzę i wielu historyków (nawet polskich) twierdzi podobnie ;)
Czy do tego wszystkiego też się stosujesz? To tylko przykłady, tam jest tego znacznie więcej. Czy na tej podstawie można zakazać tej religii jako społecznie niebezpiecznej i siejącej nienawiść? Rozumiem, że czujesz się ciemiężony w kraju, który nie pozwala ci kamienować syna, ale i tak zrobisz to wbrew prawu, aby nie występować przeciw Bogu? :D
Generalnie wolę pozostawić sądzenie Bogu ;)
Osobiście preferował będę upomnienie jeśli natomiast osobnik ma to w szczerym poważaniu to jego problem mnie nic do trzymania z nim kontaktu nie zmusza.
"Oddaj Bogu co do Boga należy, a cesarzowi co cesarskie" - prawda?

Z drugiej strony gdy prawo stanowione przez ludzi staje w opozycji do prawa ustanowionego "odgórnie" - żeby nie mówić przez Boga - to czuję się zobowiązany pozostać wierny prawu Boga choćbym miał łamać prawo człowieka.
Jeśli porównamy to do kultury rzymskiej, czy greckiej, z ich demokracją, kultem człowieka, filozofami, nauką i tak dalej, to kultura żydowska wypada bardzo blado. Pod tym względem nie widzę też żadnej jej przewagi nad religą słowian, czy mitologią.

No to to że tak powiem śmiała teza :)

Zwłaszcza że np. w Rzymie nigdy nie było demokracji - była republika, natomiast kultura hellenistyczna pomimo epizodu ateńskiej demokracji była bardzo szowinistyczna ;)

Co do tej zaawansowanej mysli też jednak byłbym ostrożniejszy - to że przetrwała zapisana przez Greków czy Rzymian nie oznacza wcale że była przez nich wymyślona.
Zauważ że przykładowo największymi pionierami w dziedzinie chemii, bakteriologii oraz higieny okazały się ludy "zacofane" Scytowie (opracowując na potrzeby wojenne broń biologiczno-chemiczną) narody koczownicze z bliskiego wschodu walcząc z zarazami i trądem rozwinęły podstawy higieny znacznie wcześniej niż Grecy zaczęli prowadzić swoje wojenki wewnętrzne. W chwili gdy Grecy nie myśleli nawet o zjednoczeniu a Rzymianie "raczkowali wokół miasta" w Persji na szeroką skalę kwitła inżynieria drogowa i wielkie projekty komunikacyjne. Z kolei pierwsze zastosowanie koła w spedycji przypisuje się Ariom - też ludowi nomadycznemu. Jeszcze inny przykład "ułomności" mysli technologicznej "hellady" to hydrologia - Fenicjanie wyprzedzali Greków czy Rzymian o dekady - wiedza o ukształtowaniu terenu czy rodzaju podłoża podczas prac ziemnych.
Co więcej po przeprowadzeniu badań okazało się że zamiłowanie greków do swojej cywilizacji - rozluźnienie obyczajowości - okazało się bezpośrednią przyczyną ich słabości - ujemny przyrost naturalny i brak "hellenistycznego" patriotyzmu doprowadziły do wojen wewnętrznych wewnątrz tego świata i w efekcie do podbojów rzymskich.
No ale rozumiem - czytanie książek nie jest modne ;)
Dla mnie to nie podlega żadnej dyskusji. Utarło się, że chrześcijaństwo wprowadziło Europę w mroki średniowiecza, a następnie swoisty powrót do antyku na nowo ją rozświetliły. To nawet nie jest uproszczenie, lecz fałsz.
Bo widzisz, gdybyś człowiekowi powiedział że epoka największego zastoju intelektualnego, ograniczenia w dostępności do szkół i ograniczenia nauk ścisłych, prześladowania niemal wszystkich nurtów wiyznaiowych przez świeckie rzady i radykalizację kleru itd. przypada na "renesans" to by zupełnie rujnowało światopogląd niektórych ludzi - nie bez powodu Gilson nazywa Renesans "zepsutym średniowieczem". :)

Przez grzeczność tylko wspominam tutaj o Dalekim Wschodzi czy Indiach, którzy przez dużo dłuższy czas nie potrafili stworzyć nic ponad barwną i ciekawą, lecz w gruncie rzeczy znacznie prymitywniejszą kulturę.

I popełniasz błąd gdyż w owym czasie filozofia i nauka w tych krajach niemal kwitła i nie jedna myśl, nie jeden wynalazek przyszedł do Europy "jedwabnym szlakiem" - np. hydrologia która w Chinach rozwijała się bardzo aktywnie w V w. przed naszą erą czy inżynieria z III w p.n.e.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 16 lis 2010, 15:42

Aligator pisze:Wszelkie podstawy istnienia państwa polskiego zostały zbudowane dzięki chrześcijaństwu i płynących z nim wizjami państwowości.
E tam, wielu historyków uważa, że Mieszko I miał już za sobą całkiem sprawny aparat państwowy.
Aligator pisze:Chyba nie w plemionach słowiańskich zajętych ciągłymi wojnami między sobą.
Tak, ochrzczony Chrobry był księciem pokoju :bredzisz: :rotfl:
Aligator pisze:w Rzymie nigdy nie było demokracji - była republika
Kontrowersyjna teza :>

Żeby nie było - niektóre tezy z twojego postu nie są złe.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ