Strona 3 z 39

: 30 sty 2012, 0:33
autor: Szymon
Bardzo dobrze, brakowało mi go :)
Bastian pisze:A szczególnie - czy w takich przypadkach jest w ogóle sens myśleć o utrzymaniu ruchu autobusowego i tramwajowego na moście i na al. Zielenieckiej. Rzeczywiście ludzie wylegli na jezdnie?
Widziałem sytuację, że na samym początku po zakończeniu imprezy całe stado ludzi wyległo na al. Waszyngtona i tak sobie szli aż do Międzynarodowej (mimo pustych chodników i jeżdżących autobusów) 8-(
Nie wiem jak było na moście Poniatowskiego tuż po zakończeniu ale uważam, że utrzymanie komunikacji tramwajowej w ciągu Alei Jerozolimskich szybko rozładowałoby tłum opuszczający stadion. :-k Bo chyba tak wszyscy tłumnie na torowisko się nie rzucili...

Było też trochę problemów z płynną jazdą autobusów na ul. Międzynarodowej od tego śmiesznego ronda (Zwycięzców) do Waszyngtona. Było po prostu cholernie ciasno ;/ Wystarczyłoby ustawić jednodniowy zakaz parkowania po jednej stronie ulicy (np. zachodniej bo po wschodniej stronie są zatoki parkingowe) i sytuacja byłaby o wiele lepsza :)

Ogólnie widać było chaos organizacji komunikacji miejskiej w okolicy stadionu...

: 30 sty 2012, 0:45
autor: bepe
Na Foksalu między 20.40 a 21 w ofercie większości pojazdów były miejsca leżące.

: 30 sty 2012, 10:55
autor: esbek
Tragedia organizacyjna. O 19:20 jak opuszczałem stadion, wycięto cały ruch KM i mimo niewielkiego ruchu pieszych nic nie jeździło (no prawie nic , bo kursowały radiowozy policyjne). Ludzie stali na przystanku 909 (na Zielenieckiej) z nadzieją, że przyjedzie. Zero informacji po za kartkami na przystankach, a jednocześnie ludzie z nadzoru ruchu wygrzewający się w samochodach z włączonymi silnikami.
Jeśli na stadionie w momencie jak wychodziłem było max. 10 tysięcy osób, czy nie należało zmienić decyzję o wyłączeniu KM. Bo całą sytuacja wyglądała mi na eksperyment na żywym organizmie, w dodatku zakończony porażką.

: 30 sty 2012, 12:12
autor: KwZ
esbek pisze: Bo całą sytuacja wyglądała mi na eksperyment na żywym organizmie,
To akurat było wiadomo od początku - aby nie robić tego w czasie meczu otwarcia Euro.

: 30 sty 2012, 12:13
autor: Kleszczu
Ciekawe jakie wnioski zostaną wyciągnięte... :roll:

: 30 sty 2012, 16:07
autor: MALIN
Szymon pisze:Nie wiem jak było na moście Poniatowskiego tuż po zakończeniu ale uważam, że utrzymanie komunikacji tramwajowej w ciągu Alei Jerozolimskich szybko rozładowałoby tłum opuszczający stadion. :-k Bo chyba tak wszyscy tłumnie na torowisko się nie rzucili...
Bardzo dużo ludzi wyruszyło na most Poniatowskiego,bo większość ludzi oczekiwała tam na pokaz sztucznych ogni. 8-(

A z resztą gdyby w pobliżu ronda miały jeździć autobusy oraz tramwaje,mogłoby to spowodować szybko jakieś potrącenie ](*,) - Pijani ludzie,których i tak moim zdaniem było dość mało (prawdopodobnie ze względu na pogodę).

No ale nawet Policja nie reagowała zbytnio w ciągu dnia na ludzi,którzy przechodzili na Al.Zielenieckiej na przystanki ](*,)

: 30 sty 2012, 22:38
autor: BJ
Kleszczu pisze:Ciekawe jakie wnioski zostaną wyciągnięte...
W kwestii komunikacji jestem prawie pewien, że dokładnie żadne. Czemu tak uważam?

a) 17.04.2010 - uroczystości związane z katastrofą smoleńską.
ZTM uruchomił specjalną komunikację wysyłając na miasto dodatkowe setki autobusów. Kierowcy czekali na prawych pasach, np. al. JP2, po kilka godzin, aby zrobić pół półkursu (dosłownie; np. 190 z Metra Ratusz do OsG) i zjechać do zajezdni (ekonomicznie z OsG na R7 czy na R13).

b) nie pamiętam dokładnie kiedy, ale zdaje się, że w ubiegłym roku coś działo się w Świątyni Opatrzności Bożej. Po raz kolejny ZTM wysłał na miast milijon dodatkowych wozów.
Większość z nich wyjechała, postała kilka godzin na ulicy i zjechała do zajezdni po to, aby potem poszło polecenie na zajezdnie, że jednak nie, jednak wozy są potrzebne. Tylko, że już nie było komu nimi wyjechać, bo kierowcy do domu poszli ;)

c) sierpień 2011 i coś o nazwie bodajże Big Light Show.
I znowu wielkie zamieszanie, prawy pas Wisłostrady zastawiony na odc. od Poniatowskiego aż za Łazienkowski.
Po co? Po to, aby kierowcy postali sobie 2, 3 godziny i albo od razu zjechali do zajezdni, albo wykonali pół półkursu (np. 509 R. Waszyngtona - Nowodwory) z dosłownie 4-5 przypadkowymi osobami na pokładzie.
Zjazd z Nowodworów na R7 albo R11 - bardzo fajna sprawa.

d) no i coroczne akcje cmentarne, o których napisano już chyba wszystko.

Uf.

: 30 sty 2012, 22:51
autor: MeWa
Wnisoek taki, że pasażerowie i tak najbardziej lubią jeździć znanymi sobie połączeniami... A nie jakimś 9xx, które nie wiadomo kiedy będzie, gdzie jedzie i gdzię zatrzymuje.

: 30 sty 2012, 23:07
autor: grzegorz
MeWa pisze:Wnisoek taki, że pasażerowie i tak najbardziej lubią jeździć znanymi sobie połączeniami... A nie jakimś 9xx, które nie wiadomo kiedy będzie, gdzie jedzie i gdzię zatrzymuje.

To chyba jasne. Co komu szkodzi dołożyć kilka wtyczek/uruchomić w niedzielę 3xy, 4xy? Prostota, tylko prostota. Autobusy do Góraszki to była (oczywiście) inna bajka.
Nie ma po co kombinować cudów z myślą o pasjonatach, którzy sobie wszystko o ,,nowym cudaku'' w yntyrnetach wyczytają. Ci akurat sobie poradzą.

: 31 sty 2012, 6:44
autor: pawcio
BJ pisze:Kierowcy czekali na prawych pasach, np. al. JP2, po kilka godzin, aby zrobić pół półkursu (dosłownie; np. 190 z Metra Ratusz do OsG) i zjechać do zajezdni (ekonomicznie z OsG na R7 czy na R13).
Przy takich akcjach to akurat norma, że wykonuje się tylko jeden półkurs. Przecież po godzinie po takiej imprezie to już nawet śladu nie ma. Nawet na Legii, gdzie kibice z Żylety zostają na stadionie chwilę po meczu w pół godziny wszystko jest pozamiatane.

: 31 sty 2012, 6:55
autor: ashir
BJ pisze:b) nie pamiętam dokładnie kiedy, ale zdaje się, że w ubiegłym roku coś działo się w Świątyni Opatrzności Bożej. Po raz kolejny ZTM wysłał na miast milijon dodatkowych wozów.
Większość z nich wyjechała, postała kilka godzin na ulicy i zjechała do zajezdni po to, aby potem poszło polecenie na zajezdnie, że jednak nie, jednak wozy są potrzebne. Tylko, że już nie było komu nimi wyjechać, bo kierowcy do domu poszli ;)
Jeśli ci chodzi o zasilenie linii 217 w dniu 1 maja 2011 roku to w tym przypadku akurat nie przesadzili. Zagęścili częstotliwość z 15 minut do 5 minut, zmienili metraż z 10 metrów na 18 metrów, stały 2 dodatkowe wozy na pętli Metro Wilanowska do wykorzystania w razie potrzeb. Wozy nie jeździły wcale takie puste, a tego dnia była ulewa.

: 31 sty 2012, 7:26
autor: Walas
BJ pisze: a) 17.04.2010 - uroczystości związane z katastrofą smoleńską.
ZTM uruchomił specjalną komunikację wysyłając na miasto dodatkowe setki autobusów. Kierowcy czekali na prawych pasach, np. al. JP2, po kilka godzin, aby zrobić pół półkursu (dosłownie; np. 190 z Metra Ratusz do OsG) i zjechać do zajezdni (ekonomicznie z OsG na R7 czy na R13).
Znajomy przyszedł wtedy z wolnego i kazali mu stanąć na Al. Solidarności za Szwedzką w kier. Wileniaka. I postał tam chyba z godzinę albo trochę więcej i nie wykonując żadnego półkursu zesłali wszystkich stamtąd na zakład. Kierownik na Stalowej kazał wpisać, że stali 4 godziny i za tyle kierowcom zapłacił. ;-)

: 31 sty 2012, 13:18
autor: MeWa
Ale to nie świadczy o złej organizacji - wozy stały przygotowane, ale też nie wykonały niepotrzebnych kursów.

: 31 sty 2012, 15:45
autor: radeom
W sumie to lepiej jak wozów było więcej, niż jakby miało ich zabraknąć i jeździłyby przepełnione.

: 31 sty 2012, 18:17
autor: Adam G.
radeom pisze:W sumie to lepiej jak wozów było więcej, niż jakby miało ich zabraknąć i jeździłyby przepełnione.
Ale bez przesady, nie dziesięciokrotnie więcej!
My za to wszystko płacimy, żeby np. 40 wozów stało sobie w sznurku z odpalonymi silnikami. To są dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy złotych...

Moim zdaniem główne błędy podczas ostatniej imprezy to:
- sparaliżowanie Al. Jerozolimskich - znacznie lepiej byłoby zamknąć Most Poniatowskiego dla ruchu kołowego, oddzielić torowisko barierkami i utrzymać normalne kursowanie tramwajów;
- zbyt duża ilość wozów przeznaczona do obsługi linii 9xy, zbyt mała ilość zasileń na liniach, jeżdżących w okolicy Stadionu normalnie;
- setki ludzi chciały się dostać w kierunku Wiatracznej, a tam żadna specjalna linia nie jechała;
- podczas gdy kilkadziesiąt wozów stało bezczynnie m.in. w al. Waszyngotna, na Z w centrum działy się dantejskie sceny, brygad było stanowczo zbyt mało;
- ktoś powinien dostać po dupie za kompletny brak umiejętności obsługi SIPu!