Nie rozumiem związku tego zdania z postem, z którym polemizujesz.Glonojad pisze:Bzdura. Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N.
A to, to racja.Glonojad pisze:Dla żadnego z nich nie jest też mniejsza, niż w składzie.
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Nie rozumiem związku tego zdania z postem, z którym polemizujesz.Glonojad pisze:Bzdura. Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N.
A to, to racja.Glonojad pisze:Dla żadnego z nich nie jest też mniejsza, niż w składzie.
Dla przydatności środka transportu do wykorzystania na danym ciągu liczy się pojemność środka transportu łącznie, a nie wyłącznie w miejscach stojących. Chyba, że chodzi o jakieś kryteria pozamerytoryczne typu "pasażerowie z tego ciągu nie zasłużyli, żeby siedzieć".Bastian pisze:Nie rozumiem związku tego zdania z postem, z którym polemizujesz.Glonojad pisze:Bzdura. Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N.
Bzdura? Raczej szybciej komentujesz niż czytasz.Glonojad pisze:Bzdura. Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N. Dla żadnego z nich nie jest też mniejsza, niż w składzie.grzegorz pisze: Ale chyba nie na 9? Brak dostatecznej liczby miejsc stojących je wyklucza z obsługi Al. Jerozolimskich (przynajmniej w szczycie). .
Niby tak, ale Warszawa jeszcze do tego nie dorosła, przynajmniej jeśli chodzi o sytuację w Alejach. Miejsca siedzące można traktować jako ,,małą poprawkę''.Glonojad pisze: Dla przydatności środka transportu do wykorzystania na danym ciągu liczy się pojemność środka transportu łącznie, a nie wyłącznie w miejscach stojących.
Ale jako argument przeciwko tezie "120N jest za mały" stwierdzenie "120Na jest większy" pracuje słabo.Glonojad pisze:Dla przydatności środka transportu do wykorzystania na danym ciągu liczy się pojemność środka transportu łącznie, a nie wyłącznie w miejscach stojących. Chyba, że chodzi o jakieś kryteria pozamerytoryczne typu "pasażerowie z tego ciągu nie zasłużyli, żeby siedzieć".Bastian pisze: Nie rozumiem związku tego zdania z postem, z którym polemizujesz.
ROTFL. 60 miejsc siedzących to rzeczywiście "mała poprawka".grzegorz pisze: Miejsca siedzące można traktować jako ,,małą poprawkę''.
Bzdura i tyle. Ostatnio coś takiego słyszałem ze trzy lata temu w ZDM, że "te nowe tramwaje rozwalają cały system, bo dłużej wymiana pasażerów trwa - mniej drzwi". I okazało się, że guzik prawda.grzegorz pisze: Dlatego w tłoku 120N są wyraźnie mniej wygodne od 120Na (a może nawet i akwariów?) i z ,,9'' powinny się wynieść.
Glonojad pisze:Tak, mój błąd, powinno być:
"Łączna liczba miejsc w wagonie 120N jest większa, niż w wagonie 120Na". I jest to prawdą przy pojemności nominalnej (5 osób na metr), która, nawiasem mówiąc, w szczycie jest przekraczana na liniach w Alejach sporadycznie (pamiętam wyniki pomiarów po ruszeniu z przystanku Rondo Waszyngtona w kierunku centrum rano). A jeśli, to zwykle wystarczy przepuścić jeden - dwa tramwaje, a nie ładować się na głupiego w pierwszy, najbardziej zatłoczony wóz.
Przy 6,7 osoby na metr - a to jest naprawdę spory tłok! - wagon 120Na ma pojemności 254-256 osób (zależy, czy otwarte są miejsca składane), zaś wagon 120N - 261 osób. Tak więc i przy tak dużym tłoku stara Pesa jest nieco pojemniejsza.
Oczywiście, można dyskutować o szerokości przejścia, ale tu i tak decyduje szerokość stref nad wózkami, w obu wagonach bardzo zbliżona, jeśli nie identyczna wręcz.
No ja też korzystam z obu typów wagonów i potwierdzam informację o mniejszym komforcie (i zabieralności) 120N w stosunku do 120Na na 9.Glonojad pisze:Bzdura i tyle. Ostatnio coś takiego słyszałem ze trzy lata temu w ZDM, że "te nowe tramwaje rozwalają cały system, bo dłużej wymiana pasażerów trwa - mniej drzwi". I okazało się, że guzik prawda.grzegorz pisze: Dlatego w tłoku 120N są wyraźnie mniej wygodne od 120Na (a może nawet i akwariów?) i z ,,9'' powinny się wynieść.
Na szczęście ja korzystam z obu typów wagonów i kitu sobie wcisnąć nie dam. Aczkolwiek rzeczywiście powinienem mniej się przejmować "ciekawostkami", które ludzie radośnie wypisują.
Siedzenia to wodotrysk?! Ileż to na tym można oszczędzić? Jak się nie ma kasy, to rezygnuje się z pełnej niskopodłogowości. A nie dusi grosiki.Glonojad pisze:Wymagano minimum, aby zastąpić stado 13N i 105N. Wielu wodotrysków w tych wagonach zabrakło, to miał być koń roboczy.
Z pojemnością nie da się zaszaleć - kwestia nacisku na oś.Glonojad pisze: Całkowita pojemność też nie była wymagana większa, niż w wagonach klasycznych. Skoro wymagano 40 siedzeń (nieprawda, że ktokolwiek narzucił układ siedzeń 1+1) to nic dziwnego, że w najkorzystniejszej ofercie tyle ich się znalazło.
Toż dlatego 120Na są nieco dłuższe od 120N.grzegorz pisze: pojemnością nie da się zaszaleć - kwestia nacisku na oś.
To akurat nie wpływa istotnie na cenę. Wagony całkowicie niskie mają z reguły prostszą konstrukcję - całkowicie niski swing jest tańszy od wagonu częściowo niskiego z Krakowa, ba, od tego ostatniego tańsze bywają i całkowicie niskie wagony Alstomu (najtańszy C302 poszedł za 1,9 mln euro, a nie była to bynajmniej seria 180 sztuk).grzegorz pisze: Jak się nie ma kasy, to rezygnuje się z pełnej niskopodłogowości.
Tłumaczyłem - zamówienie wagonu o pojemności odpowiadającej zastępowanym13N/105N nie miało nic wspólnego z Twoimi subiektywnymi poglądami, które lapidarnie określasz "przesądami". W przetargu startowały też wagony o większej liczbie siedzeń. Dopuszczenie =/= żądanie.Glonojad pisze: Chyba wiedziano co oznacza zażądanie 40 siedzeń. Aż tak złego zdania o zamawiających nie mam, a Ty? Dlatego ponawiam pytanie: czy było to uzasadnione, czy oparto się na przesądach?
120Nfraktal pisze:Natomiast jakoś nie sądzę, żeby 120N były pojemniejsze i bardziej przestronne od 105-tek, więc uważałbym z tymi postulatami całkowitego wyrzucenia ich z 9-tki.
Ani zakupu, ani eksploatacji? Znaczy Krakusi to koneserzy schodów w tramwajach? Ich bombki są drogie, bo to bombki, ewentualnie z uwagi na ,,wodotryski''.Glonojad pisze:To akurat nie wpływa istotnie na cenę.grzegorz pisze: Jak się nie ma kasy, to rezygnuje się z pełnej niskopodłogowości.
W ogólnosci tak. A gdy (jak u nas) cena decyduje o być albo nie być to też?Glonojad pisze: W przetargu startowały też wagony o większej liczbie siedzeń. Dopuszczenie =/= żądanie.
Glonojad pisze: Wagon pojemniejszy kosztuje więcej