Strona 3 z 11

: 12 kwie 2012, 10:01
autor: Bastian
Glonojad pisze:Bzdura. Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N.
Nie rozumiem związku tego zdania z postem, z którym polemizujesz.
Glonojad pisze:Dla żadnego z nich nie jest też mniejsza, niż w składzie.
A to, to racja.

: 12 kwie 2012, 10:04
autor: Glonojad
Bastian pisze:
Glonojad pisze:Bzdura. Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N.
Nie rozumiem związku tego zdania z postem, z którym polemizujesz.
Dla przydatności środka transportu do wykorzystania na danym ciągu liczy się pojemność środka transportu łącznie, a nie wyłącznie w miejscach stojących. Chyba, że chodzi o jakieś kryteria pozamerytoryczne typu "pasażerowie z tego ciągu nie zasłużyli, żeby siedzieć". :p

: 12 kwie 2012, 10:08
autor: grzegorz
Glonojad pisze:
grzegorz pisze: Ale chyba nie na 9? Brak dostatecznej liczby miejsc stojących je wyklucza z obsługi Al. Jerozolimskich (przynajmniej w szczycie). .
Bzdura. Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N. Dla żadnego z nich nie jest też mniejsza, niż w składzie.
Bzdura? Raczej szybciej komentujesz niż czytasz. :-k "Łączna liczba miejsc w wagonie 120Na jest większa, niż w wagonie 120N" - no właśnie. Trzeba też uwględnić, że w szczycie zapełnienie miejsc stających przekracza to zaplanowane (miasto chyba nie liczy miejsc stojących w wariancie ,,sardynkowym''?!), a na 2 krzesełkach 3 osoby jeszcze nie siadają. Dlatego w tłoku 120N są wyraźnie mniej wygodne od 120Na (a może nawet i akwariów?) i z ,,9'' powinny się wynieść.

[ Dodano: |12 Kwi 2012|, 2012 10:11 ]
Glonojad pisze: Dla przydatności środka transportu do wykorzystania na danym ciągu liczy się pojemność środka transportu łącznie, a nie wyłącznie w miejscach stojących.
Niby tak, ale Warszawa jeszcze do tego nie dorosła, przynajmniej jeśli chodzi o sytuację w Alejach. Miejsca siedzące można traktować jako ,,małą poprawkę''.

: 12 kwie 2012, 10:17
autor: MichalJ
Glonojad pisze:
Bastian pisze: Nie rozumiem związku tego zdania z postem, z którym polemizujesz.
Dla przydatności środka transportu do wykorzystania na danym ciągu liczy się pojemność środka transportu łącznie, a nie wyłącznie w miejscach stojących. Chyba, że chodzi o jakieś kryteria pozamerytoryczne typu "pasażerowie z tego ciągu nie zasłużyli, żeby siedzieć". :p
Ale jako argument przeciwko tezie "120N jest za mały" stwierdzenie "120Na jest większy" pracuje słabo.

: 12 kwie 2012, 10:25
autor: Glonojad
Tak, mój błąd, powinno być:

"Łączna liczba miejsc w wagonie 120N jest większa, niż w wagonie 120Na". I jest to prawdą przy pojemności nominalnej (5 osób na metr), która, nawiasem mówiąc, w szczycie jest przekraczana na liniach w Alejach sporadycznie (pamiętam wyniki pomiarów po ruszeniu z przystanku Rondo Waszyngtona w kierunku centrum rano). A jeśli, to zwykle wystarczy przepuścić jeden - dwa tramwaje, a nie ładować się na głupiego w pierwszy, najbardziej zatłoczony wóz.

Przy 6,7 osoby na metr - a to jest naprawdę spory tłok! - wagon 120Na ma pojemności 254-256 osób (zależy, czy otwarte są miejsca składane), zaś wagon 120N - 261 osób. Tak więc i przy tak dużym tłoku stara Pesa jest nieco pojemniejsza.

Oczywiście, można dyskutować o szerokości przejścia, ale tu i tak decyduje szerokość stref nad wózkami, w obu wagonach bardzo zbliżona, jeśli nie identyczna wręcz.

[ Dodano: |12 Kwi 2012|, 2012 10:27 ]
grzegorz pisze: Miejsca siedzące można traktować jako ,,małą poprawkę''.
ROTFL. 60 miejsc siedzących to rzeczywiście "mała poprawka".

[ Dodano: |12 Kwi 2012|, 2012 10:30 ]
grzegorz pisze: Dlatego w tłoku 120N są wyraźnie mniej wygodne od 120Na (a może nawet i akwariów?) i z ,,9'' powinny się wynieść.
Bzdura i tyle. Ostatnio coś takiego słyszałem ze trzy lata temu w ZDM, że "te nowe tramwaje rozwalają cały system, bo dłużej wymiana pasażerów trwa - mniej drzwi". I okazało się, że guzik prawda.

Na szczęście ja korzystam z obu typów wagonów i kitu sobie wcisnąć nie dam. Aczkolwiek rzeczywiście powinienem mniej się przejmować "ciekawostkami", które ludzie radośnie wypisują.

: 12 kwie 2012, 11:03
autor: grzegorz
Glonojad pisze:Tak, mój błąd, powinno być:

"Łączna liczba miejsc w wagonie 120N jest większa, niż w wagonie 120Na". I jest to prawdą przy pojemności nominalnej (5 osób na metr), która, nawiasem mówiąc, w szczycie jest przekraczana na liniach w Alejach sporadycznie (pamiętam wyniki pomiarów po ruszeniu z przystanku Rondo Waszyngtona w kierunku centrum rano). A jeśli, to zwykle wystarczy przepuścić jeden - dwa tramwaje, a nie ładować się na głupiego w pierwszy, najbardziej zatłoczony wóz.

Przy 6,7 osoby na metr - a to jest naprawdę spory tłok! - wagon 120Na ma pojemności 254-256 osób (zależy, czy otwarte są miejsca składane), zaś wagon 120N - 261 osób. Tak więc i przy tak dużym tłoku stara Pesa jest nieco pojemniejsza.

Oczywiście, można dyskutować o szerokości przejścia, ale tu i tak decyduje szerokość stref nad wózkami, w obu wagonach bardzo zbliżona, jeśli nie identyczna wręcz.

Aha, czyli zamówienie układu siedzeń 1+1 w swingach, zamiast 1+2 jak w 120N było ulegnięciem głupim przesadom?! Pierwsze słyszę, ale kłócić się nie będę.

: 12 kwie 2012, 11:52
autor: Glonojad
Wymagano minimum, aby zastąpić stado 13N i 105N. Wielu wodotrysków w tych wagonach zabrakło, to miał być koń roboczy. Całkowita pojemność też nie była wymagana większa, niż w wagonach klasycznych. Skoro wymagano 40 siedzeń (nieprawda, że ktokolwiek narzucił układ siedzeń 1+1) to nic dziwnego, że w najkorzystniejszej ofercie tyle ich się znalazło.

: 12 kwie 2012, 11:55
autor: fik
Glonojad pisze:
grzegorz pisze: Dlatego w tłoku 120N są wyraźnie mniej wygodne od 120Na (a może nawet i akwariów?) i z ,,9'' powinny się wynieść.
Bzdura i tyle. Ostatnio coś takiego słyszałem ze trzy lata temu w ZDM, że "te nowe tramwaje rozwalają cały system, bo dłużej wymiana pasażerów trwa - mniej drzwi". I okazało się, że guzik prawda.

Na szczęście ja korzystam z obu typów wagonów i kitu sobie wcisnąć nie dam. Aczkolwiek rzeczywiście powinienem mniej się przejmować "ciekawostkami", które ludzie radośnie wypisują.
No ja też korzystam z obu typów wagonów i potwierdzam informację o mniejszym komforcie (i zabieralności) 120N w stosunku do 120Na na 9.

: 12 kwie 2012, 12:14
autor: grzegorz
Glonojad pisze:Wymagano minimum, aby zastąpić stado 13N i 105N. Wielu wodotrysków w tych wagonach zabrakło, to miał być koń roboczy.
Siedzenia to wodotrysk?! Ileż to na tym można oszczędzić? Jak się nie ma kasy, to rezygnuje się z pełnej niskopodłogowości. A nie dusi grosiki.
Glonojad pisze: Całkowita pojemność też nie była wymagana większa, niż w wagonach klasycznych. Skoro wymagano 40 siedzeń (nieprawda, że ktokolwiek narzucił układ siedzeń 1+1) to nic dziwnego, że w najkorzystniejszej ofercie tyle ich się znalazło.
Z pojemnością nie da się zaszaleć - kwestia nacisku na oś.

Chyba wiedziano co oznacza zażądanie 40 siedzeń. Aż tak złego zdania o zamawiających nie mam, a Ty? Dlatego ponawiam pytanie: czy było to uzasadnione, czy oparto się na przesądach?

: 12 kwie 2012, 12:23
autor: fraktal
Nie no wiadomo, że swingi są bardziej przestronne od 120N. Nawet pasażerowie potwierdzają, że "te nowe tramwaje [swingi] są szerokie i wygodnie się w nich jedzie". Część tylko narzeka na zbyt małą liczbę siedzeń. Ale wtedy byłoby ciaśniej. W Swingach są po prostu szersze przejścia między siedzeniami. No więc subiektywnie rzecz biorąc 120N mogą się wydawać ciaśniejsze, nawet jeśli pojemność na papierze jest większa w 120N. Natomiast jakoś nie sądzę, żeby 120N były pojemniejsze i bardziej przestronne od 105-tek, więc uważałbym z tymi postulatami całkowitego wyrzucenia ich z 9-tki.

: 12 kwie 2012, 12:29
autor: Bastian
grzegorz pisze: pojemnością nie da się zaszaleć - kwestia nacisku na oś.
Toż dlatego 120Na są nieco dłuższe od 120N.

: 12 kwie 2012, 12:38
autor: Stary Pingwin
Chyba krótsze?

: 12 kwie 2012, 12:39
autor: Bastian
Eee, racja, przejęzyczyłem się :oops:

: 12 kwie 2012, 12:47
autor: Glonojad
grzegorz pisze: Jak się nie ma kasy, to rezygnuje się z pełnej niskopodłogowości.
To akurat nie wpływa istotnie na cenę. Wagony całkowicie niskie mają z reguły prostszą konstrukcję - całkowicie niski swing jest tańszy od wagonu częściowo niskiego z Krakowa, ba, od tego ostatniego tańsze bywają i całkowicie niskie wagony Alstomu (najtańszy C302 poszedł za 1,9 mln euro, a nie była to bynajmniej seria 180 sztuk).
Glonojad pisze: Chyba wiedziano co oznacza zażądanie 40 siedzeń. Aż tak złego zdania o zamawiających nie mam, a Ty? Dlatego ponawiam pytanie: czy było to uzasadnione, czy oparto się na przesądach?
Tłumaczyłem - zamówienie wagonu o pojemności odpowiadającej zastępowanym13N/105N nie miało nic wspólnego z Twoimi subiektywnymi poglądami, które lapidarnie określasz "przesądami". W przetargu startowały też wagony o większej liczbie siedzeń. Dopuszczenie =/= żądanie.

Wagon pojemniejszy kosztuje więcej, miasto pojemniejszego wagonu mieć nie chciało, więc go nie dostało. Szczecin chciał i dostał (też Swing), a homologację w tym samym kraju uzyskiwał przecież.

: 12 kwie 2012, 12:51
autor: grzegorz
fraktal pisze:Natomiast jakoś nie sądzę, żeby 120N były pojemniejsze i bardziej przestronne od 105-tek, więc uważałbym z tymi postulatami całkowitego wyrzucenia ich z 9-tki.
120N -> 120Na, a 120N na inne linie, w końcu jest ich (w porównaniu) garstka. Jasne, na Mokotowie stanowią istotny odsetek niskaczy, ale znów: czy akurat R-3 musi lansować się na ,,9''? Może to robić Wola. Wiem, wiem, plan obsługi rzecz święta. Dobrze że po roku(!) uwzględniono to, że R-2 na taką ,,4'' miało ~tyle, ile ta linia ma długości (zwłaszcza, jak trzeba było latać przez Wiatrak). :brawo: :dance:

[ Dodano: |12 Kwi 2012|, 2012 13:00 ]
Glonojad pisze:
grzegorz pisze: Jak się nie ma kasy, to rezygnuje się z pełnej niskopodłogowości.
To akurat nie wpływa istotnie na cenę.
Ani zakupu, ani eksploatacji? Znaczy Krakusi to koneserzy schodów w tramwajach? Ich bombki są drogie, bo to bombki, ewentualnie z uwagi na ,,wodotryski''.
Glonojad pisze: W przetargu startowały też wagony o większej liczbie siedzeń. Dopuszczenie =/= żądanie.
W ogólnosci tak. A gdy (jak u nas) cena decyduje o być albo nie być to też? :-k Sam przecież piszesz
Glonojad pisze: Wagon pojemniejszy kosztuje więcej