Strona 3 z 10

: 10 maja 2012, 15:26
autor: MisiekK
Wolfchen pisze:Przy okazji zmian rozkładów, zezwoleń czy likwidacji linii... :-k
A tu ruch w interesie jest spory... :)

: 10 maja 2012, 20:46
autor: bepe
chester pisze: A zabronił?
Organy administracji (a to one "układają" linie) mogą robić wyłącznie to, na co ustawodawca pozwolił (art. 7 konstytucji). Zasada "co nie jest zabronione, jest dozwolone" dotyczy tylko podmiotów prywatnych.
MisiekK pisze: Właśnie rozmawiałem z kolegą prawnikiem z Kancelarii Sejmu i powiedział, że tak prosto nie jest. Dopuszczenie obu wersji przy słowie 'lub' jest dyskusyjne i może być podważone.
Bo to wynika z niechlujności ustawodawcy, który zupełnie nie przestrzega zasad logiki.

: 10 maja 2012, 23:07
autor: MisiekK
bepe pisze:Bo to wynika z niechlujności ustawodawcy, który zupełnie nie przestrzega zasad logiki.
To jest rozporządzenie, więc prawodawca jest lepszym terminem... :) Wiem - czepiam się.

: 10 maja 2012, 23:26
autor: Daniel_FCB
MisiekK pisze:
Wolfchen pisze:A zgodnie z interpretacją dla spójników w kodyfikacjach przyjmuje się na ogół następujący schemat:
i - czyli stosujemy jedynie łącznie
lub - stosujemy rozłącznie, ale dopuszcza się zastosowanie łącznie
albo - stosujemy wyłącznie rozdzielnie

Zresztą bepe już to dobrze wyjaśnił ;)
Właśnie rozmawiałem z kolegą prawnikiem z Kancelarii Sejmu i powiedział, że tak prosto nie jest. Dopuszczenie obu wersji przy słowie 'lub' jest dyskusyjne i może być podważone.
Czy logika (jako nauka) używana w prawie jest aż tak inna, że nie ma odpowiednika inżynierskiej sumy logicznej "LUB" (czyli de facto to co wyjaśnił bepe)?

: 10 maja 2012, 23:33
autor: Wolfchen
Daniel_FCB pisze:Czy logika (jako nauka) używana w prawie jest aż tak inna, że nie ma odpowiednika inżynierskiej sumy logicznej "LUB"?
Nie mam zielonego pojęcia, co to to podkreślone, więc nie wypowiem się na ten temat :P

: 10 maja 2012, 23:46
autor: Daniel_FCB
Wolfchen pisze:
Daniel_FCB pisze:Czy logika (jako nauka) używana w prawie jest aż tak inna, że nie ma odpowiednika inżynierskiej sumy logicznej "LUB"?
Nie mam zielonego pojęcia, co to to podkreślone, więc nie wypowiem się na ten temat :P
Znaczy się to.

: 10 maja 2012, 23:48
autor: Wolfchen
Trzeba było od razu pisać po polsku, że o alternatywę chodzi :P

No właśnie nie oznacza tego. W doktrynie przyjmuje się że twardą alternatywą jest słowo "albo". Użycie słowa "lub" już takie jednoznaczne nie jest. Ale spokojnie - to jeden z wielu doktrynalnych sporów, które często lądują na wokandzie.

: 10 maja 2012, 23:58
autor: Daniel_FCB
Wolfchen pisze:Trzeba było od razu pisać po polsku, że o alternatywę chodzi :P
Właśnie chciałem rozróżnić z alternatywą wykluczającą.
No cóż, rozumiem. Ale nie rozumiem, czemu tak wiele w polskim prawodawstwie musi zależeć od interpretacji.
Układy logiczne nie interpretują jak mają działać :p

: 11 maja 2012, 0:09
autor: bepe
Daniel_FCB pisze: Ale nie rozumiem, czemu tak wiele w polskim prawodawstwie musi zależeć od interpretacji.
Zapewniam cię, że tak jest w każdym prawodawstwie. Poza tym jak ktoś sobie przeczyta traktaty europejskie, to mu się opinia o polskim prawie przynajmniej chwilowo poprawia ;)

: 11 maja 2012, 10:39
autor: drapka
MisiekK pisze:A dopuścił prawodawca znaki alfanumeryczne?
Raczej tylko litery, i chyba raczej bez Ą, Ę, Ć, czy Ł - bo czysty alfabet łaciński to alfabet bez znaków "narodowych".

[ Dodano: |11 Maj 2012|, 2012 10:50 ]
MisiekK pisze:Właśnie rozmawiałem z kolegą prawnikiem z Kancelarii Sejmu i powiedział, że tak prosto nie jest. Dopuszczenie obu wersji przy słowie 'lub' jest dyskusyjne i może być podważone.
Czyli problem wyniknie dopiero wtedy, kiedy ktoś kreseczkę w E-2 podważy :)

: 11 maja 2012, 10:55
autor: fraktal
bepe pisze:Studentów prawa na I roku przez cały semestr się z tego męczy: zdanie "A lub B" (alternatywa zwykła jest prawdziwe w następujących sytuacjach:
Gdybyś był na innym wydziale, to byś miał logikę (w różnej formie - logiki i semiotyki logicznej) przez dwa lata, a to i tak dobrze, bo kiedyś była podobno przez trzy lata studiów. ;-)

: 11 maja 2012, 12:36
autor: Wolfchen
Daniel_FCB pisze:Ale nie rozumiem, czemu tak wiele w polskim prawodawstwie musi zależeć od interpretacji.
Dużo? :shock: Poczytaj trochę o anglosaskiej kulturze prawnej - tam to dopiero cyrk jest... Sąd interpretuje przepis i jest to bezwzględnie wiążące dla tożsamego kazusu (tzw. precedensy)... :D

: 11 maja 2012, 13:16
autor: MichalJ
Zawsze mnie zastanawiało - ale nie aż tak, żeby sprawdzić - co się tam u nich robi, jak ktoś znajdzie dwa precedensy sprzeczne (bo np. drugi sąd nie znał orzeczenia pierwszego)?

: 11 maja 2012, 13:19
autor: Bastian
Ma znać i tyle :P

: 11 maja 2012, 13:24
autor: drapka
Bastian pisze:Ma znać i tyle :P
A jak dwa sprzeczne, to prawnik-gapa, który do tego drugiego dopuśicł :)