Strona 21 z 268

: 13 cze 2011, 16:09
autor: reserved
Dzisiejsza moja podróż na Rembielińską znakomicie oddaje to co mi pisaliście w odpowiedzi na moje zarzuty dot. "Pragi".
W jedną stronę jechałem parówką na 26 z "Żoliborza"... masakra :P
Wracałem jakąś 105-tką z "Pragi" na "jedynce" i jechało się o wiele lepiej. :P

: 13 cze 2011, 17:14
autor: grzegorz
Na razie ,,Żoliborz'' jest na fali - może zajeżdżać parówy (m. in. ma zakaz remontów), bo dostaje swingi i 105 z ,,Pragi'' (o, właśnie), a ,,Mokotów'' musi trupy ,,galwanizować''. Ponoć (prawie) do końca roku [uwaga: wiadomość nie ze źródłą!].

: 13 cze 2011, 17:34
autor: Glonojad
reserved pisze:Dzisiejsza moja podróż na Rembielińską znakomicie oddaje to co mi pisaliście w odpowiedzi na moje zarzuty dot. "Pragi".
W jedną stronę jechałem parówką na 26 z "Żoliborza"... masakra :P
Wracałem jakąś 105-tką z "Pragi" na "jedynce" i jechało się o wiele lepiej. :P
Obiecywałeś, że nie będziesz jeździł tramwajami! :p

: 13 cze 2011, 17:36
autor: primoż
Glonojad pisze:Obiecywałeś, że nie będziesz jeździł tramwajami! :p
Jazda kleszczoplanem nie dostarcza tylu emocji jak żoliborską parówką :term:

: 13 cze 2011, 19:29
autor: reserved
Glonojad pisze:Obiecywałeś, że nie będziesz jeździł tramwajami! :p
To było coś w rodzaju nagłówka. ;-) Żaden manifest że się obrażam na tramwaje. Zawsze wybieram drogę w miarę jak najprostszą i po prostu wyszło, że w moich podróżach z domu do radia i z radia do domu (bo tak najczęściej podróżuję) prościej będzie jechać autobusem więc wyraziłem swoją aprobatę. ;-) W innych relacjach raczej tramwaj zostaje.

[ Dodano: |13 Cze 2011|, 2011 19:33 ]
Jazda kleszczoplanem nie dostarcza tylu emocji jak żoliborską parówką :term:
Emocje emocjami ale siedzenia w parówkach są straaaasznie niewygodne. Właśnie, znalazłem kolejny merytoryczny argument za autobusami... o wiele wygodniejsze siedzenia. W Swingach czy w Pesach rzeczywiście siedzenia są wygodne, ale w wysokopodłogowych tramwajach to niestety...mam 173 cm wzrostu, za tym idzie też to, że mam bardzo krótkie nogi..a mimo to musiałem je wystawiać poza miejsce do siedzenia bo nie dało się zgiąć... ;-)

Ale powiem wam tak swoją drogą, że zawsze jak jechałem na Bródno przez Pragę tramwajem to żal mi było Pragi, jedna wielka melina to była dla mnie, a dziś jakby zero... ładnie, przyjemnie, nawet podobało mi się tam. Nie wiem co się dzieje. :D

: 14 cze 2011, 6:22
autor: Glonojad
Akurat ja mam 175 cm wzrostu i >>100kg wagi i poza parówkami nie miałem nigdy problemu, by zmieścić się na miejscu w tramwaju. W parówkach bywa z tym różnie, co już kiedyś wyjaśniałem.

Co do siedzień - trudno o kwestię bardziej subiektywną, zwłaszcza biorąc pod uwagę "tabor", który na Twojej ukochanej 154 jeździ.

Tym niemniej różnica jest taka, że przynajmniej w ramach NG-III fotele w tramwajach są wymieniane - na nowe miękkie, okna uchylne zastępowane przesuwnymi (to także w NG-II a wiele wagonów w NG-I to dostało), sklejka wymieniana jest na trwalsze materiały etc.

A autobusy - jak głębokiego remontu by na Włościańskiej nie przechodził, tak okienka uchylne zostają. O fotelach w ścierwoplanach nie wspominając.

: 14 cze 2011, 17:53
autor: Szop
Ponieważ poprawa jakości to nie tylko poprawa taboru, ale też jakości obsługi - czy obecnie wszyscy motorniczy są karani utratą premii za opóźnienia?

: 14 cze 2011, 17:56
autor: Czotyk
Ja mam 185 cm i muszę szukać (jak jest pusty wagon) gdzie się zmnieszczę :D
Jechałem wczoraj parówką i dokładnie jej się przyjrzałem. Gdyby miała klapy w suficie, szczelniejsze drzwi i właśnie bardziej rozsunięte siedzenia to byłby najlepszym (chodź dla mnie jest już teraz) tramwajem. Było w niej duszno i właśnie klap w suficie mi brakowało. Dzień wcześniej jechałem akwarium i wiaterek z góry to jest to! A w swingu było po za zimno!

: 14 cze 2011, 18:06
autor: pawcio
Szop pisze:Ponieważ poprawa jakości to nie tylko poprawa taboru, ale też jakości obsługi - czy obecnie wszyscy motorniczy są karani utratą premii za opóźnienia?
Nie są karani. Jest utworzona dodatkowa premia (druga w stosunku do premii podstawowej), której wysokość zależy od punktualności ogólnej, a więc także procencie opóźnień. Premia działa już coś koło pół roku i podobno wyniki są więcej niż rewelacyjne.

: 14 cze 2011, 20:07
autor: Bastian
Czotyk pisze:A w swingu było po za zimno!
Mi też w Swingach często jest za zimno.

: 14 cze 2011, 21:16
autor: grzegorz
Jechałem wczoraj parówką i dokładnie jej się przyjrzałem. Gdyby miała klapy w suficie, szczelniejsze drzwi i właśnie bardziej rozsunięte siedzenia to byłby najlepszym (choć dla mnie jest już teraz) tramwajem.
Kolega raczy żartować! Zostałby jeszcze hałas, marne przyśpieszenie, brak ogrzewania, ciasne drzwi. Parówki tylko dla amatorów, dla ludu kiełbasa!
Jeżeli kolega mieszka na Grochowie na wschód od Wiatraka, to miłość do trzynastek mnie nie dziwi - jak się je ma od święta, niewygody nie zdążą zaboleć, to nawet te rustykalne, ale przemyślane kształty mogą się podobać. W przeciwieństwie do u-bootów! :D

: 14 cze 2011, 23:26
autor: Czotyk
A mieszkam ale na zachód od Wiatraka :-)

: 15 cze 2011, 9:49
autor: KwZ
reserved pisze:Emocje emocjami ale siedzenia w parówkach są straaaasznie niewygodne. Właśnie, znalazłem kolejny merytoryczny argument za autobusami... o wiele wygodniejsze siedzenia.
No wiesz, 50 lat temu były inne priorytety w planowaniu pojazdów. Autobusy są po prostu młodsze.

: 20 cze 2011, 14:59
autor: piotram
KwZ pisze:
reserved pisze:Emocje emocjami ale siedzenia w parówkach są straaaasznie niewygodne. Właśnie, znalazłem kolejny merytoryczny argument za autobusami... o wiele wygodniejsze siedzenia.
No wiesz, 50 lat temu były inne priorytety w planowaniu pojazdów. Autobusy są po prostu młodsze.
Ale jak widać po wielu różnych dyskusjach projektanci wygodą siadania nadal średnio się przejmują. W parówce dzięki temu, że siedzenie jest pojedyncze i miękkie można usiąść w dowolny sposób, w autobusie niestety...

: 20 cze 2011, 18:11
autor: MeWa
piotram pisze:W parówce dzięki temu, że siedzenie jest pojedyncze i miękkie
zależy w której.