: 27 sty 2013, 21:02
To polecam zerknąć na milou.pl albo się przejechać na Wiktorską. Coś sensownego na miasto za niekoniecznie wielkie pieniądze można znaleźć. 
To nie dla mnie... Zbytnio klasyczne te roweryWiliam pisze:To polecam zerknąć na milou.pl
"Trzeba być prawdziwym mężczyzną by nosić rajtuzy" (znaczy się kalesony).Duma raczej młodzieńcza, niż męska
Czy warto lepiej jest kupić rower w całości, czy może poskładać samemu ?
Pytanie jeszcze co uznasz za amortyzaorTylko,że ja poruszam się bardziej po leśnych terenachNiby utwardzone, ale amortyzatory się przydają
Chłopie, mnie trzeba by było zmuszać maczetą, żebym założył jakiekolwiek kalesony - chroniczna awersja do czegokolwiek przylegającego do nóg.Aligator pisze:"Trzeba być prawdziwym mężczyzną by nosić rajtuzy" (znaczy się kalesony).
A poważniej. Nie narzekać, i zakładać, jak załatwisz stawy kolanowe (i ogólnie jakiekolwiek) to życzę powodzenia na kolejnych 50 lat...
Tego się domyślałem... Niestety sprawy de facto techniczne u mnie mają niski poziomAligator pisze:Czy jesteś w stanie rower złożyć?
A to w wojsku tak wolno?Wolfchen pisze: Ale i na to jest rozwiązanie - pod portki "wierzchnie" (zwykle standardowe BDU, względnie od munduru) zakładam po prostu polarowe dresy. Cieplutko i miło, a dyskomfortu brak.
Pisałem o ubiorze cywilnym lub mundurze wyjściowymGlonojad pisze:A to w wojsku tak wolno?
Wyobrażasz sobie przegląd?Glonojad pisze:Myślałem, że bielizna też jest przydziałowo-formalna
W postaci ekwiwalentu pieniężnego, czasy zsw przeminęły.Glonojad pisze:Myślałem, że bielizna też jest przydziałowo-formalna
Kiedyś się zdarzałoBastian pisze:Wyobrażasz sobie przegląd?![]()
Też kiedyś miałęm. Zmieniło się to gdy miałem konieczność "wietrzyć się" przy -15Chłopie, mnie trzeba by było zmuszać maczetą, żebym założył jakiekolwiek kalesony - chroniczna awersja do czegokolwiek przylegającego do nóg.