ZTM od kulis

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8443
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 19 gru 2013, 19:03

JacekM pisze:Zresztą za prosty człowiek chyba jestem, żeby zrozumieć dlaczego się projektowało nowy logotyp, by po parunastu miesiącach z niego rezygnować.
:arrow: Podejrzewam, że to raczej jakieś wytyczne "z góry", że wszystko ma być firmowane logiem "Zakochaj się w Warszawie". Z jednej strony to słuszne założenie identyfikacji wizualnej, ale dlaczego nie ma tam być jednocześnie loga ZTM? Przecież na wszystkich pojazdach zostało ono już naklejone, więc pasażerowie powinni identyfikować z nim również komunikaty, bilety itp.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 19 gru 2013, 21:06

person pisze:
BJ pisze:Generalnie - dziwne.
Generalnie - CKS.
Ok, ale jednak komunikacją miejską zajmuje się ZTM, więc nadal dziwne. Zaraz POPy też będą w CKSie...
Zresztą ciekaw jestem, ile czasu ten sztuczny i - sądząc po opiniach mieszkańców nt. komunikacji władze miasta-mieszkańcy - niepotrzebny twór będzie trwał.
winnux8 pisze:
BJ pisze:Podobnie nie ma loga ZTMu na... mapce komunikacji miejskiej ZTMu. Jest tylko jakże wspaniałe logo Zakochaj się w Warszawie.
Od kiedy? Na mojej październikowej mapce logo ZTMu jak najbardziej widnieje.
Na obecnej nie ma logo ZTM.
JacekM pisze:A jaki jest nr infolinii podany? Raz podają ten na 801, raz ten 19115, pewnie gdzieś można natrafić i na 19484. Bez sensu.
Teraz podawany jest 19115. Co nie zmienia faktu, że na starszych naklejkach w pojazdach czy POPach nadal funkcjonują numery 801... i 19484.
Zresztą opinie ludzi nt. jakości 19115 w kwestii komunikacji są raczej katastrofalne. Dlaczego mnie to nie dziwi? :)

Awatar użytkownika
Vilén
Posty: 787
Rejestracja: 14 sty 2012, 11:47
Lokalizacja: z getta pozawarszawskiego

Post autor: Vilén » 19 gru 2013, 21:50

BJ pisze:Ktoś ostatnio zauważył, że na Kartach Warszawiaka brak logo ZTMu. Podobnie nie ma loga ZTMu na... mapce komunikacji miejskiej ZTMu. Jest tylko jakże wspaniałe logo Zakochaj się w Warszawie.

Generalnie - dziwne.
Przeciętnemu pasażerowi komunikacji miejskiej nie jest potrzebne wiedzieć, jak nazywa się przewoźnik czy organizator transportu – ale że tak, te bilety są na oficjalny środek transportu miejskiego w Warszawie. I takie coś szczególnie przydatne jest dla gości z innych miast, którzy niekoniecznie muszą orientować się w dziwnych trzyliterowych skrótach używanych dla oznaczenia komunikacji miejskiej.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 19 gru 2013, 22:38

Ja wiem, że nie jestem reprezentatywny, bo jednak komunikacją się interesuję bardziej niż przeciętny pasażer, ale jakoś nigdzie, gdzie byłem, nie miałem problemu z ogarnięciem, że te trzy literki, to nazwa organizatora komunikacji. Ew. rozwinięcie skrótu sprawdzałem w internecie.
A jakbym przyjechał do Warszawy i zobaczył koślawą syrenkę z brzydkim napisem, to zastanawiałbym się, o ch chodzi, bo zakładam, że mało kto poza Wwą wie, że syrenka jest symbolem naszego miasta.
Na bilecie powinna być jasna i czytelna informacja: kto odpowiada za komunikację. Koniec. Brak loga ZTMu na ulotkach, biletach i kartach to kompletny debilizm.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 19 gru 2013, 22:45

No dobra, a jakie to ma umocowanie prawne? Przewoźnik (lub organizator) ma obowiązek publikować rozkłady, więc chyba powinny być przez niego sygnowane? W taryfach jest mowa o honorowaniu biletów ZTM, czy biletów z Syrenką?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Vilén
Posty: 787
Rejestracja: 14 sty 2012, 11:47
Lokalizacja: z getta pozawarszawskiego

Post autor: Vilén » 19 gru 2013, 23:15

BJ pisze:Ja wiem, że nie jestem reprezentatywny, bo jednak komunikacją się interesuję bardziej niż przeciętny pasażer, ale jakoś nigdzie, gdzie byłem, nie miałem problemu z ogarnięciem, że te trzy literki, to nazwa organizatora komunikacji. Ew. rozwinięcie skrótu sprawdzałem w internecie.
I zawsze udawało ci się zgadnąć, jaki to trzyliterowy skrót w danym mieście jest używany na oznaczenie „biletów komunikacji miejskiej”? Bo np. ja podczas swych podróży po Polsce nigdy nie wiedziałem, czy mam poprosić o bilet ZTM, bilet MPK, bilet MZK czy bilet całkiem zupełnie innego czegoś.
Na bilecie powinna być jasna i czytelna informacja: kto odpowiada za komunikację.
No i na nowych biletach dostajesz taką informację: za komunikację odpowiada miasto Warszawa.

Stary Pingwin
Posty: 6075
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 19 gru 2013, 23:39

Czyżby początek końca NNOPwW?
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 20 gru 2013, 2:24

Vilén pisze:Przeciętnemu pasażerowi komunikacji miejskiej nie jest potrzebne wiedzieć, jak nazywa się przewoźnik czy organizator transportu – ale że tak, te bilety są na oficjalny środek transportu miejskiego w Warszawie. I takie coś szczególnie przydatne jest dla gości z innych miast, którzy niekoniecznie muszą orientować się w dziwnych trzyliterowych skrótach używanych dla oznaczenia komunikacji miejskiej.
Przeciętny pasażer zobaczy na bilecie logo ZTM, zobaczy je na pojeździe do którego wsiada i zajarzy że może tym jechać. Szczególnie, że tak jest w większości zachodnich miast. Syrenka nic nikomu nie powie, w tym jest problem.

Szkoda że czyjeś chore dążenia do likwidacji ZTMu uderzają w pasażera - najpierw obniżenie jakości infolinii, teraz taka akcja z biletami...
noidea

Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 20 gru 2013, 6:21

Widać w Ratuszu, a właściwie w PKiNowym oddziale pewnej ważnej instytucji będącej bastionem dawnego biura promocji bardziej podoba się rozjechana syrenka/żaba z poderżniętym gardłem (zobaczcie gdzie ona ma piersi a gdzie głowę) niż logo ztm. O gustach się nie dyskutuje, ale uważam że jeśli już ma być syrenka to ta z herbem albo z herbu. Przynajmniej korenspondowałoby to z syreną na froncie pojazdu.

I tak najlepszym pomysłem jest "wrzucanie" żaby na ulotki o utrudnieniach. Hasło "zakochaj się w Warszawie" brzmi przy tym jak kiepski żart.
Polityka złym doradcą w pracy!

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 20 gru 2013, 10:19

BJ pisze:Zresztą opinie ludzi nt. jakości 19115 w kwestii komunikacji są raczej katastrofalne. Dlaczego mnie to nie dziwi? :)
Heh. Miesiąc temu postanowiłem toto przetestować i zgłosiłem przez internet chyba z pięć spraw z zakresu drogownictwa: dwie banalnie proste, dwie bardziej skomplikowane (zahaczające o organzację ruchu, spór kompetencyjny miasto-dzielnica).
No i doczekałem się zamknięcia dwóch z nich, ws. jednej dostałem odpowiedź - tej prostej. Mianowicie zgłosiłem, że linie rozdzielające pasy ruchu wymagają pilnego malowania, na co uzyskałem odpowiedź z dzielnicy, że będą odmalowane w 2014 r. przy ładnej pogodzie (nieważne, że niewidoczne są w 2013 przy brzydkiej, ale okej).

Druga prosta sprawa - usunięcie znaku ostrzegawczego "nierówna droga" na skrzyżowaniu, które wyremontowano parę lat temu i droga nie jest już nierówna- okazuje się bardziej skomplikowana, bo znaku jeszcze nikt nie zdjął.

Także linia tysiąc-pińcet-sto-dziewińcet działa, a jakże.
Popatrz, jaka franca!

Georg
Posty: 6296
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 20 gru 2013, 16:21

A czy numer 19115 jest darmowy, tzn. np. z telefonu na kartę można zadzwonić, jak nie mam na koncie pieniędzy?

Awatar użytkownika
sprinter
(ziuuu.ex.1205)
Posty: 1462
Rejestracja: 10 sie 2012, 20:49
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: sprinter » 20 gru 2013, 16:43

Georg pisze:A czy numer 19115 jest darmowy, tzn. np. z telefonu na kartę można zadzwonić, jak nie mam na koncie pieniędzy?
Nie.
15, 116, 122, 157, 181, 185, 186, 205, 518, N46 :mewa:
Phototrans | Omni-Bus | WGKM

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9789
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 20 gru 2013, 22:43

Vilén pisze: Przeciętnemu pasażerowi komunikacji miejskiej nie jest potrzebne wiedzieć, jak nazywa się przewoźnik czy organizator transportu – ale że tak, te bilety są na oficjalny środek transportu miejskiego w Warszawie. I takie coś szczególnie przydatne jest dla gości z innych miast, którzy niekoniecznie muszą orientować się w dziwnych trzyliterowych skrótach używanych dla oznaczenia komunikacji miejskiej.
Masz rację. Przeciętni goście z innych miast czy krajów na pewno bardziej załapią, że syrena a'la zakochaj się w Warszawie jest jednoznacznym świadectwem oficjalności. Wszak w innych miastach na biletach też stosuje się "zakochaj się w Poznaniu", "zgub głowę w Krakowie", "Wroc'lovuj się we Wrocławiu", "połudź się w Łodzi" i tego typu klimaty.

BTW: od 2014 r. właśnie tym bardziej goście z innych krajów mogą czuć się zagubieni, bo na pojazdach będzie logo z trzema literami, a na biletach logo z babarybą. Jak żyć?

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 20 gru 2013, 23:11

Przemalować pojazdy. Ot, i autoreklama miasta gotowa.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 21 gru 2013, 12:45

Vilén pisze:
BJ pisze:Ja wiem, że nie jestem reprezentatywny, bo jednak komunikacją się interesuję bardziej niż przeciętny pasażer, ale jakoś nigdzie, gdzie byłem, nie miałem problemu z ogarnięciem, że te trzy literki, to nazwa organizatora komunikacji. Ew. rozwinięcie skrótu sprawdzałem w internecie.
I zawsze udawało ci się zgadnąć, jaki to trzyliterowy skrót w danym mieście jest używany na oznaczenie „biletów komunikacji miejskiej”? Bo np. ja podczas swych podróży po Polsce nigdy nie wiedziałem, czy mam poprosić o bilet ZTM, bilet MPK, bilet MZK czy bilet całkiem zupełnie innego czegoś.
O Polsce się nie wypowiadam, bo z komunikacji miejskiej w Polsce oprócz Warszawy jechałem ze trzy razy SKMką w Trójmieście, ze trzy razy tramwajem w Krakowie i dwa razy autobusem tamże. I tyle.
person pisze:
Vilén pisze: Przeciętnemu pasażerowi komunikacji miejskiej nie jest potrzebne wiedzieć, jak nazywa się przewoźnik czy organizator transportu – ale że tak, te bilety są na oficjalny środek transportu miejskiego w Warszawie. I takie coś szczególnie przydatne jest dla gości z innych miast, którzy niekoniecznie muszą orientować się w dziwnych trzyliterowych skrótach używanych dla oznaczenia komunikacji miejskiej.
Masz rację. Przeciętni goście z innych miast czy krajów na pewno bardziej załapią, że syrena a'la zakochaj się w Warszawie jest jednoznacznym świadectwem oficjalności. Wszak w innych miastach na biletach też stosuje się "zakochaj się w Poznaniu", "zgub głowę w Krakowie", "Wroc'lovuj się we Wrocławiu", "połudź się w Łodzi" i tego typu klimaty.

BTW: od 2014 r. właśnie tym bardziej goście z innych krajów mogą czuć się zagubieni, bo na pojazdach będzie logo z trzema literami, a na biletach logo z babarybą. Jak żyć?
Ja bym proponował po prostu jednoznacznie identyfikować komunikację z ZTMem, a nie syrenkami, które nie wyglądają zbyt dobrze.

ODPOWIEDZ