Linie nocne po reformie

Moderator: Wiliam

Georg
Posty: 6243
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 28 gru 2014, 22:55

Odświeżę temat. Linie dzienne są coraz bardziej skracane, kosztem zwiększania ich częstotliwości. Wiadomo, że punktualność zależy od długości trasy. Dotyczy to także linii nocnych. Czy nie warto pomyśleć o jakiejś reformie linii nocnych, które obsługiwałyby tylko jakiś konkretny rejon? Głównie chodzi mi o N01, które ciągnie się z Ursynowa aż na Nowodwory, a punktualność takiej linii jest coraz mniejsza. Nie lepszy jest powrót do N53 Młociny-Nowodwory? Kolejna rzecz: mamy linię N83 do Piaseczna. Owszem, to dobrze. Ale czy w drodze do Piaseczna mieszkańcy muszą zwiedzać Sielce, Czerniaków, Stegny i Służew? Podobnie jest z linią N71 na Wolę Grzybowską. Istnieją przecież szybsze drogi dojazdu niż przez Dw. Wschodni, Pragę, Kamionek, Olszynkę i Grochów.

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 28 gru 2014, 23:06

I tak jest sporo lepiej niż kiedyś. Moim zdaniem jest najbardziej optymalnie jak tylko się da. Może po prostu najlepiej troszkę rozluźnić rozkład? Niech kierowca się wlecze, odstaje na przystanku na żądanie, ale lepsze to, niż gdyby miał jeździć wiecznie spóźniony przez tłumy imprezowiczów.

Awatar użytkownika
vernalisadonis
Posty: 2903
Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12

Post autor: vernalisadonis » 28 gru 2014, 23:13

N83 razem z N33 robią takt co 30 minut na odcinku od Dworca Centralnego do Al. Lotników. Dzięki temu Stegny, Czerniaków itp. mają normalną częstotliwość. Gdyby N83 puścić inną trasą, to trzeba dać kolejne brygady, a to przekłada się na koszty.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 28 gru 2014, 23:17

Tak, ale lepiej dać jedną, dwie brygady na N33/N83, żeby rozluźnić rozkład, niż tworzyć inny układ komunikacyjny, który generowałby kolejne linie nocne, przez co musielibyśmy sporo innych brygad wygospodarować.

MC
Posty: 1344
Rejestracja: 16 paź 2009, 23:11

Post autor: MC » 28 gru 2014, 23:54

Ok, rozumiem że trzeba połączenia optymalizować i w ten sposób autobus do Piaseczna zahaczy przy okazji o Zakopane, ale przecież to dalej będzie tylko jeden autobus. A nikt nie pomyślał, że te rozkładowe 53 min do PKP Piaseczno to fikcja i mieszkańcy tej II strefy, która w ogóle powinna cieszyć się że ma nocnika, docierają do domu po ok. 1,5 godziny jazdy przez pół Warszawy?

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 29 gru 2014, 0:01

Bo może Piaseczno nie powinno mieć autobusu do centrum, ale np. do Metra Wilanowska? Tam przesiadka w nocne metro, lub inny nocnik do centrum.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 29 gru 2014, 0:02

Georg pisze:Głównie chodzi mi o N01, które ciągnie się z Ursynowa aż na Nowodwory, a punktualność takiej linii jest coraz mniejsza.
Bez przesady. Mam wrażenie, że punktualność N01 jest dużo lepsza niż punktualność N13/63. Poza tym skoro to ma być linia obwodowa (inna sprawa ile z jej obwodowości zostało), to musi być długa.
Nie lepszy jest powrót do N53 Młociny-Nowodwory?
Pewnie lepszy, ale nie ze względu na długość N01, tylko ze względu na radykalnie nieproporcjonalny popyt na odcinku Młociny-Nowodwory i na pozostałej części trasy. Tarchomin, przynajmniej w czasie nocnego kursowania metra, powinien mieć oddzielną linię nocną, i to przegubową (albo tramwajową).
Kolejna rzecz: mamy linię N83 do Piaseczna. Owszem, to dobrze. Ale czy w drodze do Piaseczna mieszkańcy muszą zwiedzać Sielce, Czerniaków, Stegny i Służew? Podobnie jest z linią N71 na Wolę Grzybowską. Istnieją przecież szybsze drogi dojazdu niż przez Dw. Wschodni, Pragę, Kamionek, Olszynkę i Grochów.
Ale czy nie jest tak, że zasadniczym celem układu komunikacji nocnej jest obsłużenie możliwie jak największej części miasta jak najmniejszą liczbą brygad? Zwłaszcza, że podobno notorycznie brakuje kierowców do obsługi linii nocnych.

W nocy czas dotarcia z punktu A do punktu B ma daleko mniejsze znaczenie niż np. w szczycie porannym, dlatego w imię zapewnienia obsługi godzimy się na to, że w pewne miejsca pojedzie się trochę dłużej niż dałoby się dojechać inną trasą. Na pewno na Wolę Grzybowską można dojechać szybciej niż przez dw. Wschodni, ale na tych innych trasach (np. na Ostrobramskiej czy Grochowskiej) już jest obsługa liniami nocnymi, a przy dw. Wschodnim akurat nie. Coś za coś.
Georg pisze:Wiadomo, że punktualność zależy od długości trasy. Dotyczy to także linii nocnych.
Ale nie aż w takim stopniu jak w przypadku linii dziennych.
reserved pisze: Niech kierowca się wlecze, odstaje na przystanku na żądanie, ale lepsze to, niż gdyby miał jeździć wiecznie spóźniony przez tłumy imprezowiczów.
Oczywiście, że nie lepsze. Czas przejazdu ma bezpośrednie przełożenie na długość przerwy, więc kierowcy raczej jeździliby szybciej niż odstawali przyspieszenie na przystankach. Poza tym również dla pasażerów mało co jest tak irytujące, jak wytracanie minut dla samej idei ich wytracenia. I wreszcie - w nocy jakikolwiek środek transportu przyjeżdża na tyle rzadko, że nie powinien odjeżdżać przed czasem. Lepiej odczekać na przystanku 3 minuty, bo autobus się spóźnia, niż 33, bo poprzedni odjechał za szybko.

To, że autobus nocny łapie 3 czy 5 minut opóźnienia, nie jest problemem - problem się robi, jak łapie 15. Tyle, że takie opóźnienia są w dużej mierze nieprzewidywalne - np. N43 w sobotnie noce potrafi zarówno wpaść na DC minutę przed planowym odjazdem z powrotem, jak i jechać przed czasem albo z jakimś minimalnym opóźnieniem.
reserved pisze:Tak, ale lepiej dać jedną, dwie brygady na N33/N83, żeby rozluźnić rozkład, niż tworzyć inny układ komunikacyjny, który generowałby kolejne linie nocne, przez co musielibyśmy sporo innych brygad wygospodarować.
Zdaje się, że dołożenie jednej brygady czy dwóch spowodowałoby rozsypanie całego układu BWL-ek.

Georg
Posty: 6243
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 29 gru 2014, 0:07

reserved pisze:Bo może Piaseczno nie powinno mieć autobusu do centrum, ale np. do Metra Wilanowska? Tam przesiadka w nocne metro, lub inny nocnik do centrum.
Właśnie o tym myślałem. Coś na wzór N50, czy N56. Dojazd do najbliższej pętli i dalej przesiadka w inny nocnik/metro.

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7085
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 29 gru 2014, 4:00

Wszystkie podmiejskie nocniki powinny dojeżdżać do węzłów. Powili dochodzimy do takiego stopnia zapełnienia, że należy zaczynać konwersję do układu przesiadkowego. Najlepszym przykładem (chociaż tutaj nie mówimy o drugiej strefie a o suburbiach) jest N22 - linia spokojnie nadaje się na przeguby, często także w noce "powszednie", ale już na daleki Wawrer przegubowiec jedzie na pustaka. Problem powraca ze zdwojoną siłą w sezonie letnim.

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 29 gru 2014, 7:50

bepe pisze:
To, że autobus nocny łapie 3 czy 5 minut opóźnienia, nie jest problemem - problem się robi, jak łapie 15. Tyle, że takie opóźnienia są w dużej mierze nieprzewidywalne - np. N43 w sobotnie noce potrafi zarówno wpaść na DC minutę przed planowym odjazdem z powrotem, jak i jechać przed czasem albo z jakimś minimalnym opóźnieniem.
No ale jeśli rozkład jest tworzony na linię wyścigową, to coś nie tak... jeśli linia w jakimś miejscu jest notorycznie opóźniona i to nie przez czynniki zewnętrzne takie jak ruch uliczny, to coś nie tak...

drobert
Posty: 1268
Rejestracja: 27 mar 2006, 8:27
Lokalizacja: R-4 Żoliborz

Post autor: drobert » 29 gru 2014, 9:00

Wspomniany N01 ma problemy z punktualnością od kilku ładnych miesięcy. Jeszcze z rok temu koło R-4 w stronę Nowodworów potrafił być przed czasem a teraz jest 5-8 minut po czasie i niezależnie czy jest to brygada z PKS, R-1 czy R-2. Czasu brakuje mniej więcej od Ciepłowni bo często tam staje i wytraca przyspieszenie ale już na kolejnych przystankach tylko traci minuty.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 30 gru 2014, 0:53

drobert pisze:Czasu brakuje mniej więcej od Ciepłowni bo często tam staje i wytraca przyspieszenie ale już na kolejnych przystankach tylko traci minuty.
Ale skoro połowę trasy N01 jedzie o czasie, a dopiero na Bemowie pojawiają się opóźnienia, to znaczy że jest problem z rozkładem na Bemowie, a nie z długością trasy.
drobert pisze:Wspomniany N01 ma problemy z punktualnością od kilku ładnych miesięcy. Jeszcze z rok temu koło R-4 w stronę Nowodworów potrafił być przed czasem a teraz jest 5-8 minut po czasie i niezależnie czy jest to brygada z PKS, R-1 czy R-2.
A były jakieś zmiany w czasach przejazdu ostatnio? Może po prostu przy okazji jakiejś korekty coś schrzaniono?

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7085
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 30 gru 2014, 3:15

Z N01 to jest jeszcze jeden problem i nie ma on nic wspólnego z rozkładem jazdy... Powoli zaczyna mnie to wkurzać, który to już raz w ciągu ostatnich trzech miesięcy? Czwarty? Jaja jakieś.
Załączniki
Untitled.png

Awatar użytkownika
Tyrystor
Posty: 1813
Rejestracja: 30 gru 2005, 16:07
Lokalizacja: Zielone Pola Białej Łąki
Kontakt:

Post autor: Tyrystor » 30 gru 2014, 4:02

Scanie przestają dawać radę w trudnym grodziskim klimacie. ;)
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7085
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 30 gru 2014, 4:17

Pasażerowie, którzy postoją dodatkowe 30 minut na mrozie, też mogą nie dać rady.

ODPOWIEDZ