: 02 lut 2013, 15:23
Tak, robi mi różnicę, jeśli z publicznych pieniędzy płaci się księdzu za święcenie autobusu.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Obchodzi mnie, czy taka impreza została zorganizowana za pieniądze publiczne. A mając dość dobre rozeznanie w cenniku, to z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę powiedzieć, że poszły na to publiczne pieniądze. Jeśli nie bezpośrednio, to na dowóz, wyżywienie, etc... Chyba, ze to wyjątek od reguły, ale w to mi się akurat nie chce wierzyćreserved pisze:Tylko pytanie - jak ktoś nie wierzy to co go to obchodzi?
Za wszystkie usługi w Krk się płaci. Pomimo, że tzw. sakramenty są za darmo.MichalJ pisze:A płaci się?
Się robi OT, ale trudno. Za swój ślub kościelny nie zapłaciłem ani grosza. Możesz zacząć wchodzić pod stół, być w następnym poście mógł napisać "Hau, hau, hau!"Wolfchen pisze:Za wszystkie usługi w Krk się płaci. Pomimo, że tzw. sakramenty są za darmo.
This is wrong on so many levels I had to fight a boss or two.reserved pisze:Nie jesteśmy państwem wyznaniowym ale jesteśmy państwem chrześcijańskim i dla mnie to jest logiczne, że przy ważnych wydarzeniach państwowych są władze świeckie i władze kościelne. Większość osób w naszym kraju przyznaje się do Kościoła Katolickiego i ateiści, czy chcą czy nie muszą się do tego podporządkować. Krzywdy im się nie robi. Mi np. może przeszkadzać, że jest coś takiego jak dotacje dla mniejszości różnych... w końcu publiczne pieniądze. Ale przecież ksiądz święcąc coś krzywdy nikomu nie robi. Równie dobrze można się przyczepić do wielu innych rzeczy. Zatem wyczuwam tylko jeden argument - uprzedzenie do Kościoła.
Zatem trafiłeś na wyjątkowego księdza. Ostatnio pogrzeb w rodzinie miałem i proboszcz zażyczył sobie 500 + za organistę + 100 zł za dojazd na cmentarz. Mała parafia pod Starachowicami.pawcio pisze:Za swój ślub kościelny nie zapłaciłem ani grosza.
reserved pisze:Za chleb też się płaci.
Przeczytaj Konstytucję i wróć.reserved pisze:Nie jesteśmy państwem wyznaniowym ale jesteśmy państwem chrześcijańskim i dla mnie to jest logiczne, że przy ważnych wydarzeniach państwowych są władze świeckie i władze kościelne.
Finansom publicznym, jeśli bierze za to kasę.reserved pisze:Ale przecież ksiądz święcąc coś krzywdy nikomu nie robi.
Popracujesz w administracji pastwowej trochę, to zobaczysz, jak ciekawie się takie sprawy załatwia. Zdecydowanie nie jest to temat na publiczną dyskusjeMichalJ pisze:Ale co, wystawia urzędowi fakturę? Umowę zlecenia się podpisuje czy jak?
Rozumiem, że gdyby ktoś na prezentację taboru sprowadził jakiegoś szamana, który by odtańczył jakieś swoje tańce i pobębnił na bębnach, to nie miałbyś nic przeciwko?Daniel_FCB pisze:A argument z pieniędzmi jest nietrafiony.
Oczywiście, że nie. Co zresztą nie jest tematem bieżącej dyskusji - dla przypomnienia, jest to dokonywanie obrzędów religijnych na prezentacji taboru MPK.Daniel_FCB pisze:Czy jak HGW organizuje prezentację taboru (bez księdza), to jest ona od razu bezkosztowa?
Przechylenie państwa ku jednej religii (katolicyzmowi, nie mydl z chrześcijaństwem) to właśnie "wyznaniowość" współczesnej Polski. Oczywiście mogłaby być bardziej, ale czy o to chodzi?reserved pisze:Nie jesteśmy państwem wyznaniowym ale jesteśmy państwem chrześcijańskim
Nie.reserved pisze:Większość osób w naszym kraju przyznaje się do Kościoła Katolickiego
Nie. Mogą walczyć o swoją wizję Polski.reserved pisze:i ateiści, czy chcą czy nie muszą się do tego podporządkować
To tylko twoje zdanie.reserved pisze:Krzywdy im się nie robi.
Od razu mówię, że LGBT dotowani nie są.reserved pisze:Mi np. może przeszkadzać, że jest coś takiego jak dotacje dla mniejszości różnych... w końcu publiczne pieniądze.
Nie, nie musi być uprzedzenie. Czy ty czytasz argumenty Wolfchena o publicznych pieniądzach?reserved pisze:Zatem wyczuwam tylko jeden argument - uprzedzenie do Kościoła. To jednak moim zdaniem nie jest merytoryczny argument.
A to jest dobre pytanie, jak to jest księgowaneMichalJ pisze:Że ksiądz bierze pieniądze, to się domyślam. Ale co, wystawia urzędowi fakturę? Umowę zlecenia się podpisuje czy jak?
Ja bym nie miał nic przeciwko.Wolfchen pisze:Rozumiem, że gdyby ktoś na prezentację taboru sprowadził jakiegoś szamana, który by odtańczył jakieś swoje tańce i pobębnił na bębnach, to nie miałbyś nic przeciwko?
To może zatem nie organizujmy komunikacji odwozowej z uroczystości religijnych? W końcu musi być państwo świeckie.Wolfchen pisze:Oczywiście, że nie. Co zresztą nie jest tematem bieżącej dyskusji - dla przypomnienia, jest to dokonywanie obrzędów religijnych na prezentacji taboru MPK.
Nie... ale czy ma być mniej? Przecież jest tolerancja dla mniejszości religijnych.KwZ pisze:Przechylenie państwa ku jednej religii (katolicyzmowi, nie mydl z chrześcijaństwem) to właśnie "wyznaniowość" współczesnej Polski. Oczywiście mogłaby być bardziej, ale czy o to chodzi?
To niech walczą. Już taki Palikot dużo wywalczył przecież w sejmie.KwZ pisze:Nie. Mogą walczyć o swoją wizję Polski.
Tak. I dalej nie rozumiem sensowności ich bo równie dobrze ja mogę być przeciwny, że z publicznych pieniędzy płaci się na coś z czego nie korzystam.KwZ pisze:Nie, nie musi być uprzedzenie. Czy ty czytasz argumenty Wolfchena o publicznych pieniądzach?
Ja bym miał, o ile by to nie było całkowicie za darmo.reserved pisze:Ja bym nie miał nic przeciwko.
Może najpierw zapoznaj się ze znaczeniem terminu "państwo świeckie" i zrozum, co te dwa słowa stosowane łącznie oznaczają...reserved pisze:W końcu musi być państwo świeckie.
Absurdalne jest święcenie tornistrów, laptopów, biur, samochodów itd. - i mówię to jako katolik. Z modlitwy (bo to ona uświęca, a nie pokropienie czegoś wodą) robi się coś na kształt obrzędu magicznego.reserved pisze:A co w tym absurdalnego? Normalny zwyczaj religijny. W wielu parafiach coś takiego jest.Martens pisze:takie absurdy jak święcenie tornistrów na początku września