Strona 205 z 360
: 13 lip 2012, 22:28
autor: JKTpl
Georg pisze:McDonald
Bluźnisz, synu

EOT
: 18 lip 2012, 9:05
autor: drapka
W okresie wakacyjnym hasa sobie ITS-ow 6/503. Wczoraj u celu podrózy dowiózł mnie na +4, przedwczoraj +5. Jak się jeszcze odrobinę postara, to uda mi się zdążać na 209 (rozkładowy odjazd - 5 minut przed przyjazdem 503), co znacząco skróci czas przejazdu podnosząc tym samym komfort podróżowania komunikacją miejską. Znaczy się mój komfort, bo tych,którzy wychodzą na przystanek 3 minuty przed rozkładowym odjazdem w nadziei na pojechanie tym kursem to juz nie za bardzo
: 18 lip 2012, 11:22
autor: autobusomaniak
Podobnie jest z
509. Dzisiaj, np. na przystanku Białołęka-Ratusz był już na +4. Na poprzednią brygadę nie zdążyłem, ponieważ był przed czasem. Wczoraj tak samo. Nie wiem, czym to jest spowodowane (autobusy tej linii wypełnione są po brzegi, pełno ludzi).

Może trzeba skorygować rozkład, bo jest zbyt luźny. Przed wakacjami nie zauważyłem takiej "przedczasowości", natomiast od ponad dwóch tygodni powtarza się to coraz częściej.

Może ktoś wie, dlaczego coś takiego ma miejsce?

: 18 lip 2012, 11:32
autor: pawcio
Wakacje.
: 18 lip 2012, 13:08
autor: dev
Wakacyje + oddanie do użytku A2 a na linii 713 jak było 27 minut do Ożarowa z Fort Wola tak jest i to nawet do późniejszych godzin niż na wcześniejszym rozkładzie. Jadąc autobusem ma się wrażenie jakby cały czas jechał na biegu jałowym. Skarga poszła do ZTM, ciekawe czy będzie odpowiedź.
: 18 lip 2012, 17:45
autor: TeRrahiel
autobusomaniak pisze:Może ktoś wie, dlaczego coś takiego ma miejsce?

Tak - kierowca nie trzyma się wytycznych, które zabraniają odjazdu z przystanku wcześniej niż 59 sekund przed czasem rozkładowym.
: 18 lip 2012, 17:51
autor: Szeregowy_Równoległy
TeRrahiel pisze:autobusomaniak pisze:Może ktoś wie, dlaczego coś takiego ma miejsce?

Tak - kierowca nie trzyma się wytycznych, które zabraniają odjazdu z przystanku wcześniej niż 59 sekund przed czasem rozkładowym.
Dałem dzisiaj radę bez żadnego problemu wylądować na lotnisku
(He he he
) na +5. Na spokojnie, w pełni przepisowo. Moim zdaniem ZTM powinien rozważyć wprowadzanie rozkładów wakacyjnych, bo różnice w natężeniu ruchu są na tyle duże, że rozkłady sprzed wakacji stają się nierealizowalne. Jakoś nie widzę, nie wyobrażam sobie, jazdy polegającej na kwitnięciu cholera wie ile co parę przystanków, żeby odczekać do +0:59.
: 18 lip 2012, 21:39
autor: Walas
Szeregowy_Równoległy pisze:TeRrahiel pisze:
Tak - kierowca nie trzyma się wytycznych, które zabraniają odjazdu z przystanku wcześniej niż 59 sekund przed czasem rozkładowym.
Dałem dzisiaj radę bez żadnego problemu wylądować na lotnisku
(He he he
) na +5. Na spokojnie, w pełni przepisowo. Moim zdaniem ZTM powinien rozważyć wprowadzanie rozkładów wakacyjnych, bo różnice w natężeniu ruchu są na tyle duże, że rozkłady sprzed wakacji stają się nierealizowalne. Jakoś nie widzę, nie wyobrażam sobie, jazdy polegającej na kwitnięciu cholera wie ile co parę przystanków, żeby odczekać do +0:59.
Twój zmiennik co przystanek odczekuje do +0:59

. A w DS spokojnie na Lotnisko można zajechać na min. +8

: 19 lip 2012, 10:08
autor: TeRrahiel
Szeregowy_Równoległy pisze:Moim zdaniem ZTM powinien rozważyć wprowadzanie rozkładów wakacyjnych, bo różnice w natężeniu ruchu są na tyle duże, że rozkłady sprzed wakacji stają się nierealizowalne. Jakoś nie widzę, nie wyobrażam sobie, jazdy polegającej na kwitnięciu cholera wie ile co parę przystanków, żeby odczekać do +0:59.
Co do rozkładów wakacyjnych - święta racja (na 195 toczyłem się jakieś 15-25km/h i wylądowałem na prawie +3 na Nowoursynowskiej, ale oczywiście odstałem, bo takie są wytyczne; co oznacza, że jednak rozkład jest do zrealizowania - kosztem komfortu i kierowcy, i pasażerów;)
: 19 lip 2012, 10:22
autor: drapka
TeRrahiel pisze:oczywiście odstałem, bo takie są wytyczne; co oznacza, że jednak rozkład jest do zrealizowania - kosztem komfortu i kierowcy, i pasażerów;)
Pasażerów tak, ale tych w autobusie, Ale tych na przystanku czy przesiadających się i zakładających, ze 3 minuty na przesiadkę wystarczy - już nie, bo oni muszą czekać na następny kurs. A bywa tak, sam parę razy tak miałem, ze nie zdąży się na kurs, który odjechał za wcześnie, a następny przyjeżdża znów za późno. I z np. 10 minut czekania robi się 15.
: 19 lip 2012, 16:41
autor: Szeregowy_Równoległy
162 dzisiaj miałem. I jechałem przepisowo. Fajnie było. Ruszyłem z Siekierek 8:14. Do Chełmskiej o czasie. Niestety, przy Gagarina złapałem zielone, więc na przystanek wpadłem na +1:30, wymiana pasażerska okołozerowa (wakacje...), postałem do +0:59, ruszyłem. Do Bartyckiej się poturlałem, odjazd na plusie, ale poniżej minuty. Pech chciał, że przy lewoskręcie w Szwoleżerów też trafiłem na zielone, więc na przystanek wjechałem ponad dwie przed czasem. Odstałem. Ruszyłem, bo kiedyś trzeba, Agrykola (tam muszą być smocze korki, że aż dwie minuty na ten odcinek są) - znowu czekamy. Rozbrat bez czekania odjazd na +0:59, przy Śniegockiej czekamy. Ponieważ wiadomo, że zielona fala pojawia się zawsze wtedy, kiedy się nie spieszysz, to przy Książęcej znowu minutę postałem. PKP Powiśle bez stresów, natomiast przy Topieli popełniłem błąd. Skorzystałem z zielonej strzałki do skrętu w prawo. Nie za bardzo było jak stać, bo mnie wściekły Kleszcz na 128 zaatakował od tyłu, zanim awaryjne włączyłem, więc grzesząc ciężko odjechałem ponad minutę przed czasem. Do Pomnika Syreny jest jakieś 300 metrów, więc Organizator uznał, że minuta to za mało, dlatego dał dwie. Nie zgadniecie: przy pomniku znowu stałem, tym razem dwie minuty. Zamknąłem drzwi, na co sterownik zareagował radosnym "Sokola +5:59". Odległość do Sokolej: poniżej kilometra. Dwie sygnalizacje, pierwsza z niemal permanentnym zielonym dla Tamki, druga - bezstresowa, po minucie oczekiwania po prostu się skręca w lewo. Ponieważ miałem dwie minuty oczekiwania, to wykonałem skomplikowane obliczenia. Jadąc z prędkością 60km/h kilometr pokonam w minutę. Jadąc z prędkością 30km/h (rozsądne minimum jak dla mnie) kilometr pokonam w dwie minuty. Żeby pokonać kilometr w cztery minuty (piątą zostawiam na światła), musiałbym jechać z prędkością 15km/h. Ponieważ nie umiem jeździć z takimi prędkościami, to Sokolą i Sierakowskiego zrobiłem na, odpowiednio, +3 i +2. Od Wileńskiego było w miarę OK. Sorry, nie czuję się winny, winny jest człowiek, który się pod takim rozkładem podpisał, najwyraźniej nie mając pojęcia pod czym się podpisuje. Jeśli tak ma wyglądać atrakcyjna komunikacja miejska, to rozumiem tych, którzy wlekąc się za jadącym 30km/h po pustym moście autobusem mają inne zdanie odnośnie atrakcyjności zbiorkomu. A wystarczyłoby po prostu pozwolić opóźniać odjazdy z krańców. Dopuścić -3 na początku. Skoro -3 po trasie jest uznawane za punktualne, to czemu nie może być uznawane za punktualne na samym początku trasy? Ja wiedziałem, że będę na plusie, jeszcze zanim uruchomiłem silnik na Siekierkach. Bo przed wakacjami czasu było za dużo, więc w wakacje raczej tłoczniej nie będzie.
: 19 lip 2012, 19:42
autor: Georg
A czy można w Busmanie wprowadzić różne czasy przejazdu dla wakacji i ferii i dla okresu wrzesień-czerwiec?
: 19 lip 2012, 20:05
autor: Szeregowy_Równoległy
Naprawdę dopuszczenie opóźnienia odjazdu z krańca nie byłoby rozsądniejsze, prostsze, mniej kosztowne?
: 19 lip 2012, 21:11
autor: pawcio
Georg pisze:A czy można w Busmanie wprowadzić różne czasy przejazdu dla wakacji i ferii i dla okresu wrzesień-czerwiec?
Można. Tylko jeszcze trzeba by przerobić wszystkie rozkłady na wakacyjne.
: 19 lip 2012, 21:28
autor: Georg
pawcio pisze:Georg pisze:A czy można w Busmanie wprowadzić różne czasy przejazdu dla wakacji i ferii i dla okresu wrzesień-czerwiec?
Można. Tylko jeszcze trzeba by przerobić wszystkie rozkłady na wakacyjne.
Można to zrobić raz a dobrze. Tzn. że będzie rozkład i się nie będzie zmieniał przez kilka lat (chyba, że się trasa zmieni).