Strona 206 z 264

: 03 paź 2010, 21:06
autor: ashir
A, żeby było śmieszniej to oni liczyli od Pruszkowa. :D

: 03 paź 2010, 21:27
autor: Glonojad
Jak jedzie dwuskład to tam i z powrotem może te 50 ezeto-km zrobi?

: 03 paź 2010, 21:29
autor: Wolfchen
Myślisz, że w "Fakcie" by się połapali, co jest czym? 8-(

: 03 paź 2010, 21:32
autor: Glonojad
Może ktoś im niechcący chlapnął taką daną a oni się właśnie nie połapali?

: 03 paź 2010, 21:34
autor: rufio198
Glonojad pisze:Jak jedzie dwuskład to tam i z powrotem może te 50 ezeto-km zrobi?
Pruszków to 17 km, Grodzisk 30. Czyli jest 13 km próżnego przebiegu dla 1 ezt. Dla dwóch 26. W obie strony 52. W ten sposób super-redaktorzy ,,Faktu'' pewnie znaleźli te 50 km :D

: 04 paź 2010, 10:31
autor: chester
malyniak pisze:
chester pisze: Z tym, że peron 6 to tylko tor 1
Przecież ze Szczęśliwic można wyjechać również na tor 6 przy peronie 5 oraz na tory 8 i 25 przy peronie 4.
Co racja, to racja! nawet wjazdowe są na Czyste od strony Zachodniej, co by sugerowało przebiegi w obu kierunkach.

: 05 paź 2010, 0:19
autor: Bernard
Obrazek
Jarosław Osowski
2010-10-04, ostatnia aktualizacja 2010-10-04 08:06


Pięć lat SKM-ki. Szybka Kolej dopiero się rozpędza

Mija pięć lat od pierwszego kursu Szybkiej Kolei Miejskiej. Na początku "wyborczy gadżet" Lecha Kaczyńskiego, teraz coraz bardziej popularny środek transportu Każdego dnia SKM-ka przewozi już 25 tys. pasażerów z peryferii i okolic Warszawy.


W niedzielę z okazji okrągłych urodzin kolejki rozdawano im pamiątkowe medale. Nakład wyniósł 20 tys.

Jesienią 2005 r. trudno byłoby znaleźć tylu chętnych. W wagonach siedziało zazwyczaj kilkanaście osób, choć na zachętę nikt nie musiał wtedy kupować biletu. Dwa składy (jeden wypożyczony) kursowały rzadko i nieregularne albo wcale, bo notorycznie się psuły. Jednym słowem klapa na całej linii od Dworca Zachodniego do Falenicy, bo taka była pierwsza, też powszechnie krytykowana trasa kolejki.

Dziś pociągów przybywa

Ratusz, w którym wtedy rządził PiS, przygotował wszystko na łapu-capu. Liczyło się, by ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński wsiadł do pociągu na inauguracyjną przejażdżkę dwa dni przed wyborami. Wkrótce przeniósł się do Pałacu Prezydenckiego. SKM-kę zaczęły zaś prześwietlać prokuratura i Najwyższa Izba Kontroli. Podejrzenia wzbudzał przetarg, na który zgłosiły się tylko nowosądeckie Zakłady Napraw Taboru Kolejowego. Śledztwo jednak umorzono. Późniejszy Newag zaoferował przestarzały tabor w nowym opakowaniu. Miasto utopiło aż 54 mln zł w sześciu składach bez dobrego przyspieszenia.

Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO), kandydując po raz pierwszy do ratusza, w pierwszą rocznicę SKM-ki nazwała ją "gadżetem wyborczym" PiS-u. - Pociągi są ładne, ale puste - wytykała.

Jej ekipa uznała, że konieczne są zmiany. Leszek Ruta, który został potem szefem Zarządu Transportu Miejskiego, zaprezentował sieć połączeń kolejowych, które miały opleść Warszawę i okolice. Większość planów zrobiona była na wyrost, ale dziś nikt nie powie, że SKM-ka to czyjkolwiek gadżet. Raczej coraz bardziej liczący się przewoźnik, któremu przybywa pociągów. Część jest wypożyczona. Zakupy zaczęły się od dwóch kolejnych przestarzałych składów Newagu, w tym roku przybyły cztery już w lepszej wersji. Miasto podpisało wieloletnią umowę z SKM-ką na przewozy pasażerów. To pozwoliło zamówić w bydgoskiej Pesie 13 nowoczesnych elfów, które w przyszłym roku ruszą nową linią na Lotnisko Chopina. Dołoży się do nich Unia Europejska.

Są wspólne bilety

Wciąż nierozwiązany problem to brak stałej bazy SKM, pasażerom daje się we znaki tłok w pociągach. Teraz kursują na dwóch podstawowych trasach: S2 Pruszków - Sulejówek, a od września S1 Otwock - Dworzec Wschodni, która w grudniu ma być przedłużona do Dworca Zachodniego. Opierając się na wagonach Kolei Mazowieckich, wiosną ZTM uruchomił bardzo popularną linię S9 z Dworca Gdańskiego do Legionowa.

Początkowo wydawało się, że nie ma sensu utrzymywanie przez miasto osobnej spółki kolejowej, ale z czasem zdrowa konkurencja na torach w obrębie aglomeracji okazała się pożyteczna dla pasażerów. Wokół Warszawy udało się wprowadzić wspólne bilety, które honorują obaj przewoźnicy. Takie same obowiązują też w tramwajach, autobusach i metrze.

I choć SKM-ce daleko jeszcze do sieci S-Bahnu w Berlinie, to Warszawa obok Trójmiasta, gdzie podobna kolejka istnieje od dawna, ma teraz najlepszą sytuację na torach kolejowych w Polsce. Docelowo linie SKM powinny sięgać do wszystkich powiatowych miast sąsiadujących ze stolicą. Dalsze relacje obsługiwałyby Koleje Mazowieckie jako przewoźnik regionalny.

Po pięciu latach trzeba przyznać, że Lech Kaczyński miał dobry pomysł, aby Szybką Koleją Miejską przełamać monopol na torach kolejowych. Tyle że jak wiele innych inwestycji nie potrafił go zrealizować. Udaje się to dopiero teraz.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... pedza.html

[ Komentarz dodany przez: Bastian: |5 Paź 2010|, 2010 08:39 ]
Dodano informację o autorze.

: 05 paź 2010, 11:36
autor: rhemek
Wczoraj bylem swiadkiem ciekawej sytuacji. Wjechalem na wschodni skm-ka tuz po 18 z Otwocka, a tam, na peronie czekal na nia juz tlum ludzi. Doslownie tlum. Mimo, ze pociag ten stoi okolo pol godziny na wschodnim. Widac ze Skm-ka sie przyjela, skoro pasazerowie wola posiedziec troche w pociagu, ale jechac w znosnych warunkach.
I to nie jest jednostkowy przypadek. Niedawno czekalem na pociag KM do Anina na Wschodnim, ktory mial byc za 5 minut. Wjechala Skm-ka z Otwocka, miala odjazd z powrotem za pol godziny. I masa ludzi, mimo ze pociag KM do Otwocka wlasnie wjezdzal, swiadomie wsiadla do Skm-ki zamierzajac siedziec w niej 30 minut do odjazdu.
Az sam jestem tym zdziwiony.

: 05 paź 2010, 11:43
autor: MichalJ
Pewnie nie wiedzą, że tamtym pociągiem też mogą jechać.

: 05 paź 2010, 11:56
autor: rhemek
Wydaje mi sie, ze to nie to. Po prostu ludzie wola posiedziec sobie te 25 minut z gazeta w reku niz gniesc sie w zatloczonej do granic mozliwosci puszce KM...

: 05 paź 2010, 11:58
autor: MichalJ
10 minut to bym rozumiał. No 15. Ale 25???

: 05 paź 2010, 12:01
autor: Bastian
Ja bym poczekał, gdyby mi w domu obiad nie dymił na stole.

: 05 paź 2010, 12:14
autor: duzolatek
rhemek pisze:Wczoraj bylem swiadkiem ciekawej sytuacji. Wjechalem na wschodni skm-ka tuz po 18 z Otwocka, a tam, na peronie czekal na nia juz tlum ludzi. Doslownie tlum. Mimo, ze pociag ten stoi okolo pol godziny na wschodnim. Widac ze Skm-ka sie przyjela, skoro pasazerowie wola posiedziec troche w pociagu, ale jechac w znosnych warunkach.
ten tlum mogl byc tez efektem tego ze wczoraj padlo ok. 17 zasilanie w Wawrze i byly opoznienia w kursowaniu pociagow.. ale fakt faktem S1 sie przyjela...

: 05 paź 2010, 12:57
autor: abubu
rhemek pisze:Wjechala Skm-ka z Otwocka, miala odjazd z powrotem za pol godziny.
Co to za mądrala układał plany tych SKM. Przez pół godziny blokować tor na wschodnim. Czy oni płacą za te wszystkie opóźnienia?

: 05 paź 2010, 13:11
autor: rhemek
Notorycznie widze w Aninie skm-ke jadaca 3-4 minuty przed pociagiem KM. Czy nie dalo sie jej puscic tak mniej wiecej pośrodku dwoch kursow KM?