Strona 206 z 522

: 23 wrz 2012, 15:35
autor: fik
Aha, a Evans miał zamiar go pogłaskać, wcale nie wszedł równie agresywnie.

Scholes 40 sekund po wejściu asysta przy golu Gerrarda :kekeke:

[ Dodano: Nie 23 Wrz, 2012 16:06 ]
Karny dla Man Utd po ewidentnym faulu na Valencii. Faulującym oddech Glena Johnsona.

: 23 wrz 2012, 16:30
autor: Piotrek
Druga połowa już lepsza była. Paradoksalnie bramka Gerrarda spowodowała, że United zaczęli grać, bo wcześniej była padaka. Karny z kapelusza jak dla mnie, może coś tam go dotknął, ale naciągane. Ale generalnie nieźle gra Liverpool. Jeszcze coś z tego może być. Fajny był ten nastolatek co wszedł na drugą połowę. Za to Suareza nie trawię. Dawno już go w "akcji" nie widziałem, ale nadal twierdzę, że to piłkarski pajac. Ciągle się przewraca, symuluje, macha rękami tu i tam. Talent nieprzeciętny, ale w głowie chyba pusto...

Teraz Arsenal - City 8-)

: 23 wrz 2012, 17:09
autor: JacekM
Jeśli Suarez to pajac, nie wiem co można o kadrze Utd powiedzieć, o szkockim ultrapajacu na ławce nie wspominając...

: 23 wrz 2012, 18:42
autor: Daniel_FCB
Skoro tiki taka jest bezproduktywna (they say), jestem ciekaw jak w Anglii określana jest efektywność taktyki Arsenalu... Klepią tą piłkę na 20 metrze aż ją stracą.
O, gol Koscielnego. Ale moją opinię podtrzymuję.

: 23 wrz 2012, 18:46
autor: Szeregowy_Równoległy
Daniel_FCB pisze:Klepią tą piłkę na 20 metrze aż ją stracą.
Ty nie rozumiesz, nie dociera do ciebie geniusz Wengera, nie doceniasz, że to są zawsze, bez względu na wiek i umiejętności, oraz wcześniejsze sukcesy, młode talenty, bo Arsenal sprowadza tylko młodych i utalentowanych, których Wenger później szlifuje. A ktokolwiek twierdzi inaczej, to się nie zna albo jest za United. I wcale nieprawda, że te talenty nie są och i ach, wcale nieprawda, że Arsenal nic nie wygrywa, wcale nieprawda, że od paru lat z krótkimi przerwami gra padlinę, nieprawda, że poważni piłkarze uciekają, bo w końcu chcą cokolwiek wygrać. A Wenger jest geniuszem taktycznym, koniec. To dogmat.

: 23 wrz 2012, 19:20
autor: M_Szymkowiak
Oglądał ktoś Barcelonę wczoraj? Ciekaw jestem czy bardzo się męczyli z tą Granadą...

: 23 wrz 2012, 20:21
autor: Daniel_FCB
M_Szymkowiak pisze:Oglądał ktoś Barcelonę wczoraj? Ciekaw jestem czy bardzo się męczyli z tą Granadą...
Tak i tak, męczyli się. Tono rozgrywał mecz swojego życia, a zawodnicy ofensywni Barcy - niekoniecznie. Dopiero wejście Xaviego i Tello coś zmieniło, ale i tak pierwszy gol był bardzo szczęśliwy (poprzeczka), że o drugim nie wspomnę (samobój). Z tyłu spokój, Granada przeprowadziła jedną akcję bramkową (brawo Valdes).

@Szeregowy: nawet ten Arsenal z zeszłego roku był jeszcze ok. Ale w tej chwili jest taki... bezjajeczny. Od sezonu 2007/08 (tego gdzie na drodze do mistrzostwa stanął pan Martin Taylor, z zawodu drwal) coś w tej maszynce Wengera (ktoś pamięta jeszcze "The Invincibles"?) się zacięło i kto tylko mógł, ewakuował się. Wszyscy, którzy byli "czymś więcej" dla tego zespołu się wykruszyli. Od Adebayora przez Gallasów, Fabsów, Nasrich*... Nawet ten sypiący prostopadłymi podaniami Song wolał zostać rezerwowym DMem Barcy.
Ale z drugiej strony - śmiejesz się z dzieciarni Wengera; z tych młodych potrafi wycisnąć więcej niż ktokolwiek inny. Zobacz gdzie są ci, którzy odeszli za młodu - gdzie masz Flaminiego, Senderosa, Hleba? Nawet Fabregas znacznie obniżył loty po opuszczeniu klubu (choć to akurat też kwestia innej roli na boisku).

*aka "Nasraj", (C) Martin Tyler, Fifa 12 ;)

: 23 wrz 2012, 20:24
autor: JacekM
Kolejni się wykruszają, a w zamian są nowi. Taki urok tego klubu. I porównanie do Barcy imho nietrafione - nad Katalończykami się spuszcza połowa świata (zwykle ta poniżej 15 roku życia + Stanowski), a z Arsenalu wszyscy się podśmiewają.

: 23 wrz 2012, 21:14
autor: Szeregowy_Równoległy
Bo Katalończycy przez dwa sezony grali w inną dyscyplinę niż reszta świata, więc powody do sięspuszczania były. Barcelony nigdy jakoś specjalnie nie lubiłem, ale - zupełnie obiektywnie - przez dwa sezony byli najlepsi. W swoim własnym, niepodrabialnym stylu, który ni cholery mi się nie podoba, ale którego zwyczajnie nie wypada nie doceniać. Smutna prawda jest taka, że bez względu na sympatie i antypatie, będzie się tę drużynę wspominać latami i dzieciom opowiadać, że była taka Barcelona z Guardiolą na ławce i Messim na boisku (poza tym pozbawiona bramkarza, bo Valdes to parodysta), która była najlepszą drużyną, jaką świat widział.

: 23 wrz 2012, 22:09
autor: JacekM
No to tym bardziej czemu porównywać tą Barcelonę z tym Arsenalem? Równie dobrze można porównywać z City, Borussią albo Wisłą Płock.

: 23 wrz 2012, 23:50
autor: Daniel_FCB
JacekM pisze:Kolejni się wykruszają, a w zamian są nowi.
Sęk w tym, że gorsi. Kto strzelił 30 goli, zaliczył 12 asyst i gra teraz u Ser Gumożuja? I z jakich powodów?
JacekM pisze:No to tym bardziej czemu porównywać tą Barcelonę z tym Arsenalem?
Akurat ostatnio z tą skutecznością tiki taki jest średnio i do tego nawiązałem. Dlatego porównałem ich marną skuteczność i jeszcze gorszą skuteczność (w ataku pozycyjnym) Arsenalu. Po prostu w taki sposób jak Arsenal grał nie bardzo ma już kim - Gervinho nie jest van Persiem, Arteta (mimo pewnych atutów) Fabregasem i tak dalej.

: 23 wrz 2012, 23:59
autor: fik
fik pisze:Czerwona kartka z dupy dla Shelveya.
Weryfikuję, czerwona zasłużona. Z dupy jest brak czerwieni dla Evansa.

Obrazek

: 24 wrz 2012, 8:45
autor: JacekM
Sęk w tym, że gorsi. Kto strzelił 30 goli, zaliczył 12 asyst i gra teraz u Ser Gumożuja? I z jakich powodów?
Dla kasy? Żaden z dużych piłkarzy, którzy odchodzili, nie miał od razu godnego zastępstwa.
jeszcze gorszą skuteczność (w ataku pozycyjnym) Arsenalu.
Mówisz o drużynie, która razem z City ma najlepszy bilans bramkowy w Premier League, wliczając ostatnią szmatę Szczęsnego.

: 24 wrz 2012, 9:47
autor: Daniel_FCB
JacekM pisze:
Sęk w tym, że gorsi. Kto strzelił 30 goli, zaliczył 12 asyst i gra teraz u Ser Gumożuja? I z jakich powodów?
Dla kasy?
I w Arsenalu jakby chcieli, tej kasy by nie dali? Parafrazując klasyka "Wenger musi odejść" ;)
Mówisz o drużynie, która razem z City ma
najlepszy bilans bramkowy w Premier League,
wliczając ostatnią szmatę Szczęsnego.
No super, jak wygrali jeden mecz 6:1... Pisałem to podczas konkretnego meczu. I jakoś nie widziałem w tym meczu za wielu dobrych, prostopadłych podań, akcje oskrzydlające nic nie dawały, Gervinho gdy coś dostał to zaraz to gubił. Jak na zespół który walczy o mistrzostwo, to za mało, nie ma tego błysku który dawali RvP, Nasri czy Cesc. Wynik uratowała tylko i wyłącznie bramka Kościelnego, która jaka była, każdy widział. ;)

: 24 wrz 2012, 11:21
autor: JacekM
Tak, Gervinho taki słaby, że strzelił 4 gole w ostatnich 4 meczach. Proszę Cię. To nie taka śmieszna liga, w której napastnicy strzelają 50 goli w 40 meczach.