Odpada - szturm ludzi spowodowałby problemy w płynnym kursowaniu, wzrasta także ryzyko "interakcji" pomiędzy podpitą młodzieżą a pojazdem. Niech idą na górę - akurat trochę przetrzeźwieją.patryk148 pisze:A co myślicie, żeby w wakacje N03 i ewentualnie N02 przejeżdżały Wybrzeżem Szczecińskim w okolicach Stadionu? Generator ruchu am jest, tylko czy jest sens coś "wyginać"?
Linie nocne po reformie
Moderator: Wiliam
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7139
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: 508 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36266
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja też nie. Może jeszcze za mało lat w tej Warszawie przeżyłem...MichalJ pisze:Nigdy w życiu nie słyszałem nazwy Poniat.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
MichalJ pisze:Nigdy w życiu nie słyszałem nazwy Poniat.
Bastian pisze:Ja też nie. Może jeszcze za mało lat w tej Warszawie przeżyłem...
Nazwę "poniat" słyszę, gdy pytam syna, dokąd idzie pojeździć na deskorolce. - Na poniata - odpowiada najczęściej, bo w miejscu niedokończonych pawilonów handlowych pod wiaduktem urządzili sobie coś w rodzaju skejtparku. Widocznie mówi tak młode pokolenie. Wiem, że "poniatoszczak" jest bardziej zakorzeniony, ale jak dla mnie trąci już myszką i zalatuje Wiechem.
A nie korektą w Tychach?
Ale proszę - "Poniatoszczak". Bez "w". Piekutoszczak, schaboszczak - tam nigdzie "w" nie ma.
Ok, poprawiłem. Ale ciągle mi się to myli. Co tylko pokazuje, że nowe określenie "poniat" jest mniej kłopotliwe i wygodniejsze. Tak jak krótkie rondo Babka, Żaba, Metro Ratusz itp. Życie przyspiesza, język też.MichalJ pisze:Ale proszę - "Poniatoszczak". Bez "w". Piekutoszczak, schaboszczak - tam nigdzie "w" nie ma.
PS Korekta w Tychach - mój wielki ziew.
Poniato(w)szczak, czyli wyraz z końcówką -szczak (nie: -ak), o najnormalniejszy wytwór gwary warszawskiej, coś jak schaboszczak. I w dyskusji o warszawskiej KM jest jak najbardziej na miejscu. Trudno się jednak dziwić, że Gdynianin, o ile jest gdynianinem, tego nie wie. A jeśli chodzi o osowe ,,trącenie myszką"... Uważasz, że gwara warszawska jest kotwicą postępu? Myślę, że akurat to jedna z niewielu rzeczy wyróżniających nasze miasto, bo ani zabytków, ani nowych, pięknych budowli, to tu wiele nie ma.
Generalnie "w" w tym użyciu ma tendencję do bycia upraszczanym fonetycznie. Gwara w formie pisanej jest zaś próbą jak najwierniejszego zapisu mowy za pomocą dostępnych liter, co oznacza, że tam "w" również nie będzie występować. Nie wiem, co tu jest do mylenia.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Trzeba koniecznie most Poniatowskiego przemianować na coś krótkiego, dwusylabowego.
Czy my na pewno dyskutujemy o liniach nocnych?
Czy my na pewno dyskutujemy o liniach nocnych?
Tylko kto w Warszawie mówi gwarą? Przydawanie jej jakiegoś wielkiego znaczenia wydaje mi się przesadą. A Wiech dużo rzeczy ponoć powymyślał.
Serio, wciąż o tym samym? Starsze pokolenie mówi Poniatoszczak, młodsze Poniat. Język się zmienia wraz ze zmianą pokoleń. Na tym skończmy i wróćmy do tematu nocnych, w tym N25.
N25 powinien wreszcie jechac Czecha , nie przez Marysin, tam jest za duzo nocnych, a zespol Trawiasta , przy przychodni gdzie ejst jedyna NPL dla Wawra nie ma nocnego.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6091
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Podsłuchane w 9:
-Dokąd jedziesz?
-Na Nowik.
Długo myślałem, aż przypomniałem sobie Pietrynę. To byli ludzie z miasta na dwie litery.
-Dokąd jedziesz?
-Na Nowik.
Długo myślałem, aż przypomniałem sobie Pietrynę. To byli ludzie z miasta na dwie litery.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Nowik?