: 02 lis 2007, 22:52
Oczywiście, taka linia miałaby sens, ale gdyby się w nią uszczególnić. Bo wymówka, że ,,nie ma brygad'' jest nikła. Zamiast wypuszczać brygady z MZA czy kilku warszawskich prywaciarzy, to lepiej wykorzystać prywatnych przewoźników z całej aglomeracji. Zmusiłoby ich to do zakupu nowego taboru i gdyby jednocześnie PORZĄDNIE to zorganizować, to wszystko byłoby cacy i przewoźnik miałby zyski spore.
Jednak znając realia, jest inaczej, a komunikacja jest mimo wszystko w największym stopniu zależna od MZA. Jeżeli by zrobić tak, jak napisałem przed chwilą, to nie byłoby wymówki na uruchomienie nowych linii ,,że brakuje brygad''.
[ Dodano: 2007-11-02, 22:54 ]
A 707 jak ma być wykorzystane dobrze do końca, jak ma częstotliwość, jaką ma?
[ Dodano: 2007-11-02, 22:54 ]
Oczywiście, że miałoby to sens, ale 710 nie mogłoby stracić na tej zmianie za wiele. Jeśli wyszukało by się odpowiednich przewoźników, to zasilenie byłoby większe i linia miałby większe zyski i powodzenie.Piotrek pisze:No ale różnica między częstotliwością 710, a 707 jest ogromna, a w przypadku linii obwodowej mówimy w tym momencie o połączeniu tych dwóch linii.Tm pisze:niekoniecznie, 710 na obwodowym odcinku pracuje dobrze, nawet w niezwykle rzadkim 707 widać potencjał
A 707 jak ma być wykorzystane dobrze do końca, jak ma częstotliwość, jaką ma?