Owszem, bo to są środki na bazie kwasu fluorowego, niskostężonego...Tyrystor pisze:Gorsze od takich tagów są tagi wypisane na szybach jakimś środkiem powodującym "mrożenie" szkła - tego nie da się zmyć (chyba).
Wandalizm w autobusach, tramwajach i w metrze
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
-
dr_mariusz
- Posty: 22
- Rejestracja: 01 lut 2008, 21:36
- Lokalizacja: Warszawa Mokotów
82xx i 84xx są z tyłu w koszmarnym stanie. Prawie każdy wóz ma na klapie od silnika i nawet szybach jakieś "malowidła". Choć zauważyłem, że w niektórych zaczęli zmywać te bohomazy.michał1984 pisze:Czym dłuższy autobus tym więcej mazgrołów na tyle autobusu,w rankingu na pierwszym miejscu solarisy z serii 82,84,dalej many ze stalowej i solarki u12 ale mza co do ajentów tego mniej widze
-
michał1984
- Posty: 2261
- Rejestracja: 02 kwie 2006, 13:08
- Lokalizacja: Warszawa-Bródno
Kiedyś jadąc Żwirki autobusem solarisem 8435 chyba na linii 188 stałem obok starszego małożeństwa wracającego z lotniska.W rozmowie wynikło ze u nich w Dublinie takiego brudu w autobusach nie ma,wiec wynika z tego ze nie wszędzie na zachodzie młodzież ma takie zainteresowaniadr_mariusz pisze:82xx i 84xx są z tyłu w koszmarnym stanie. Prawie każdy wóz ma na klapie od silnika i nawet szybach jakieś "malowidła". Choć zauważyłem, że w niektórych zaczęli zmywać te bohomazy.michał1984 pisze:Czym dłuższy autobus tym więcej mazgrołów na tyle autobusu,w rankingu na pierwszym miejscu solarisy z serii 82,84,dalej many ze stalowej i solarki u12 ale mza co do ajentów tego mniej widze
-
Scania A597
- Posty: 98
- Rejestracja: 27 sty 2010, 10:13
- Lokalizacja: Warszawa-Białołęka
W Berlinie w takim np. S-Bahnie ciężko znaleźć nieporysowaną szybę.
Natomiast zastanawia mnie jedno. Zgoda, że wykrywalność takiego występku jest niska. Ale powinno być tak, że skoro wykrywalność i możliwość ukarania jest niewielka, to kara powinna być proporcjonalnie wysoka. Powiedzmy 100 tyś zł za taki malutki malunek i pół miliona za duży. Złapali by jednego i na pokaz do końca życia zadłużyli, to następni by się 5x zastanowili. Właściwie co stoi na przeszkodzie, aby karać w ten sposób?
Natomiast zastanawia mnie jedno. Zgoda, że wykrywalność takiego występku jest niska. Ale powinno być tak, że skoro wykrywalność i możliwość ukarania jest niewielka, to kara powinna być proporcjonalnie wysoka. Powiedzmy 100 tyś zł za taki malutki malunek i pół miliona za duży. Złapali by jednego i na pokaz do końca życia zadłużyli, to następni by się 5x zastanowili. Właściwie co stoi na przeszkodzie, aby karać w ten sposób?
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Pytanie do organów ścigania i sądowniczych. Jak w metrze złapano typków z puszkami w akcji, to potem skończyło się na niskiej szkodliwości czynu i zastanawianiem, czy policja nie przekroczyła uprawnień. Spółka musiałaby wyjść z powództwem cywilnym - a to więcej zachodu i kosztów, niż jest to warte...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Delfino, obawiam się, że kara pieniężna, jak by nie była wysoka, nie przemówi aż tak bardzo do wyobraźni. Poza tym jest w tym jednak pewna spora niesprawiedliwość, żeby zadłużyć na całe życie dzieciaka, który wyrządził straty na nieporównywalnie mniejszą szkodę. Myślę, że ciężko obecnie o karę, która by nie była rażąco niesprawiedliwa, a jednocześnie skutecznie odstraszała przynajmniej część potencjalnych sprawców. Brak na to w dzisiejszej rzeczywistości prawnej środków, niestety.
Ja np. od dawna jestem gorącym zwolennikiem przywrócenia kary publicznych batów. Gdyby taki młokos dostał karę : 10 batów + zwrot kosztów, to myślę, że to owszem - przemówiłoby do wyobraźni! Uderzyłoby go to po kieszeni, plecy też by bolały jakiś czas, ale przede wszystkim upokorzenie, jakiego by doznał podczas takiej publicznej egzekucji kary spowodowałoby, że 100 razy się zastanowi, nim drugi raz zechce coś zrobić. Środek to niedzisiejszy może i nie ma żadnych szans wejścia w życia, jako że całe rzesze krzykaczy by zaczęło pomstować, jakie to niecywilizowane (
), ale szkoda... tyle tego śmiecia łazi teraz po ulicach, te krzywe mordy nieskalane żadną myślą szukające tylko ujścia dla swoich instynktów... szkoda.
Ja np. od dawna jestem gorącym zwolennikiem przywrócenia kary publicznych batów. Gdyby taki młokos dostał karę : 10 batów + zwrot kosztów, to myślę, że to owszem - przemówiłoby do wyobraźni! Uderzyłoby go to po kieszeni, plecy też by bolały jakiś czas, ale przede wszystkim upokorzenie, jakiego by doznał podczas takiej publicznej egzekucji kary spowodowałoby, że 100 razy się zastanowi, nim drugi raz zechce coś zrobić. Środek to niedzisiejszy może i nie ma żadnych szans wejścia w życia, jako że całe rzesze krzykaczy by zaczęło pomstować, jakie to niecywilizowane (
Ja proponuje 800 godzin robót społecznych, mogłoby to być sprzątanie stacji w ciągu dnia.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
-
bartoni722
- Posty: 6246
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk