Zabawne sytuacje w Ĺrodkach komunikacji miejskiej
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Jeśli ZTM liczy, że kierowca będzie do pracy nosić niemal cały nominał do pracy to szczerze gratulujępawcio pisze:Czyli pracodawca zapewnia pracownikowi dużą rezerwę. Jeżeli on zabiera mniej, to już jego ryzyko. A sprzedać 40 biletów w ciągu zmiany, to już jednak dużo za dużo, by zdarzało się każdego dnia.
[ Dodano: |13 Gru 2011|, 2011 20:13 ]
Tak musi mieć wszystkie bilety. Gdy ma za mało podmiejskich na linii miejskiej kwalifikuje się do ukarania a kupuje je jedynie na dyspozytorni na zakładzie.MichalJ pisze:Na liniach miejskich też kierowca ma mieć bilety podmiejskie?
Gdzie można uzupełnić zapas?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oczywiście, na liniach miejskich trzeba mieć bilety podmiejskie. Zapas można uzupełnić przed wyjazdem albo po zjeździe. U dyspozytora. Wyjeżdżając muszę przewidzieć ile biletów sprzedam i mieć ich tyle, ile sprzedam plus to, co musi mi zostać do kontroli. Bo nie mogę sprzedać wszystkiego.MichalJ pisze:Na liniach miejskich też kierowca ma mieć bilety podmiejskie?
Gdzie można uzupełnić zapas?
W Warszawie nie dolicza się przypadkiem jakiejś marży zniechęcającej do zakupów w pojeździe?dzidek pisze:pasażer poprawił mi humor bo rano chciał kupić zestaw 10 biletów na cały tydzień
Kilka ostatnich postów jest o tym, że nie tylko wymaga, ale jeszcze w dość absurdalny sposób egzekwuje.tomek0409 pisze:Rzeczywiscie ZTM wymaga okreslonej liczby biletow?
[ Dodano: |13 Gru 2011|, 2011 20:17 ]
I to jest tutaj najbardziej absurdalne.Szeregowy_Równoległy pisze:muszę przewidzieć ile biletów sprzedam i mieć ich tyle, ile sprzedam plus to, co musi mi zostać do kontroli. Bo nie mogę sprzedać wszystkiego.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie, nie dolicza się. Dlatego ludziom się w dupach przewraca i potrafią w środku dnia powszedniego w ścisłym centrum wsiąść na przystanku stojącym przy kiosku, po czym zażądać biletu.KwZ pisze:W Warszawie nie dolicza się przypadkiem jakiejś marży zniechęcającej do zakupów w pojeździe?dzidek pisze:pasażer poprawił mi humor bo rano chciał kupić zestaw 10 biletów na cały tydzień
Ani grosza więcej niż w kioskuKwZ pisze:W Warszawie nie dolicza się przypadkiem jakiejś marży zniechęcającej do zakupów w pojeździe?dzidek pisze:pasażer poprawił mi humor bo rano chciał kupić zestaw 10 biletów na cały tydzień
Może by warto było? U kierowcy, ale nie w biletomacie?
W innych miastach jest albo marża, albo ograniczenie godzinowe (np. poza godzinami pracy kiosków).
Marża trochę (troszkę) by rozwiązała problem niechęci kierowców do dodatkowej pracy.
W innych miastach jest albo marża, albo ograniczenie godzinowe (np. poza godzinami pracy kiosków).
Marża trochę (troszkę) by rozwiązała problem niechęci kierowców do dodatkowej pracy.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Marża jest niezgodna z prawem. UOKiK już to onegdaj rozwiązał. Raczej byłbym za wprowadzeniem oddzielnego typu biletu dostępnego tylko u kierowcy, np. 3-przejazdowego w kwocie 12 zł.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Może ta marża ogranicza konkurencjępawcio pisze:Marża jest niezgodna z prawem. UOKiK już to onegdaj rozwiązał. Raczej byłbym za wprowadzeniem oddzielnego typu biletu dostępnego tylko u kierowcy, np. 3-przejazdowego w kwocie 12 zł.
Nie no ja rozumiem, że przewoźnik (a tutaj ZTM) musi zapewnić dostęp do biletów, ale dlaczego to musi być w autobusie?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Czyli teraz, żeby nie zostać ukaranym za za sprzedaż zbyt wielu biletów i małą ich rezerwę pod koniec pracy, trzeba całą zmianę jeździć przynajmniej na -3 min. Jeszcze nigdy nie odmówiłem sprzedaży biletu z uwagi na opóźnienie ale skoro na mieście dzieją się takie rzeczy to teraz będzie trzeba liczyć na opóźnienia rzędu przynajmniej 3 min by nie obawiać się o upomnienie od przełożonego
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Nie wolno różnicować cen w zależności od miejsca sprzedaży. Czy jakoś tak. Szczegółów już nie pamiętam.KwZ pisze:Nie no ja rozumiem, że przewoźnik (a tutaj ZTM) musi zapewnić dostęp do biletów, ale dlaczego to musi być w autobusie?
Sprawdzał Was już UOKiK?MZ pisze:Wystarczy bilet jednorazowy, ale nazwany dla niepoznaki "biletem specjalnym, kupowanym u kierowcy" - tak, jak w Radomiu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
No to by było bez sensu, zaprzeczenie wolnemu rynkowi i w ogólepawcio pisze:Nie wolno różnicować cen w zależności od miejsca sprzedaży. Czy jakoś tak. Szczegółów już nie pamiętam.
Wychodzi na to, że kierowcy w ogóle nie powinni sprzedawać biletów
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!