Mazowieckie To i owo pisze: Wyparowało przejście pod torami
W czasie konsultacji społecznych mieszkańcy Legionowa i władze miasta słyszały, że kolejarze zbudują przejście dla pieszych na ul. Parkowej. Ale kolejarze zaczęli już prace, a w ich planach przejścia nie ma. Prezydent poprosił o wyjaśnienia. - Zagadkowa sprawa – przyznają projektanci linii
W październiku podaliśmy listę przejść i przejazdów przez tory kolejowe, jakie pozostaną po przebudowie linii („Miasto torem przecięte” TiO nr 40). Nie było wśród nich przejścia podziemnego na ul. Parkowej. Jeden z Czytelników zwrócił nam uwagę, że zapomnieliśmy o przejściu, które ma przecież powstać.
Nasza informacja pochodziła z PKP PLK, która modernizuje linię.
To tylko pięćset kroków
- Przejazd zostanie zlikwidowany, nie będzie tu również przejścia – zapewnił nas po raz kolejny Krzysztof Pietras, z-ca naczelnego dyrektora ds. projektów inwestycyjnych.
Przypomniał, że prędkość, jaką będą rozwijały pociągi, to w tym miejscu 200 km/godz dla pociągów szybkich „z wychylnym pudłem”, 160 km/godz dla pociągów klasycznych i 120 km/godz dla towarowych. O przejściu w poziomie torów nie ma mowy. O przejściu podziemnym nikt w PKP PLK nic nie słyszał. Kolejarze pocieszają, że za jedyne 544 m jest przejście na Przystanku.
„W miejscu obecnego przejazdu kolejowego między ul. Parkową a Kard. S. Wyszyńskiego powstanie tunel dla pieszych” - można wciąż przeczytać na stronie Urzędu Miasta Legionowo (
www.legionowo.pl), w relacji z konsultacji społecznych, które odbyły się w marcu ub. r.
Dopiero z naszej publikacji władze Legionowa dowiedziały się, że wiedza kolejarzy z PKP PLK na ten temat jest zupełnie inna.
Niedomówienie
- Prezydent wystąpił pisemnie do PKP o wyjaśnienia – mówi Anna Szczepłek, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Legionowo.
Dyrektor Krzysztof Pietras obiecał wyjaśnić sprawę do końca miesiąca. Na razie udało nam się dowiedzieć, że przejazd w projekcie jest tylko potencjalny, a więc kolejarze go nie budują, ale mają zapisane, że jest miejsce na taką inwestycję, gdyby miastu przyszła ochota ją realizować. W pracowni „Kolprojekt”, gdzie powstał projekt przebudowy linii, zdania są podzielone. Jedni pamiętają, że na przedłużeniu Parkowej była zaprojektowana budowa przejścia dla pieszych, z gotowych elementów. Inni mają co do tego wątpliwości.
- Zagadkowa sprawa – komentują.
Urzędnicy miejscy też zachodzą w głowę, jak przejście mogło wyparować z projektu. Kolej zobowiązała się, w czasie konsultacji społecznych, i nie będzie jej łatwo się z tego wycofać. Z drugiej strony projekt przebudowy, zatwierdzony już przez dysponentów pieniędzy unijnych, finansujących lwią część modernizacji, nie może być łatwo zmieniony.
- Na całej trasie do Gdańska wolno nam dokonać jednej takiej zmiany, w szczególnie uzasadnionym przypadku – tłumaczy kierownik kontraktu Karol Pyszyński z PKP PLK.
Kozłówka pozostanie
otwierdza się za to informacja, którą podaliśmy przed rokiem w tekście „Metro do Legionowa” (TiO nr 22/2007), a której władze kolejowe ostatnio, również na naszych łamach, zaprzeczały (TiO nr 40 br.). Otóż przejście dla pieszych na Kozłówe ma zostać utrzymane. Tutaj pociągi, z powodu łuku, zwalniają do 120 km/godz, a przy takiej prędkości utrzymanie przejścia na powierzchni jest dozwolone.
- Będziemy tu przebudowywać przejście dla pieszych w poziomie torów, o szerokości około 3 metrów – tłumaczy Karol Pyszyński.
Listę pozostałych przejść i przejazdów PKP PLK dostarczyło na prośbę legionowskich urzędników do Urzędu Miasta Legionowo.
Wobec faktu, że pociągów będzie więcej i będą jeździły dużo szybciej, problemem pozostaje zbyt mała ilość bezkolizyjnych przejazdów. Przejazd dla Bukowca na ul. Kwiatowej-Polnej, może być w dzień niemal nieprzejezdny. Jak przypominają kolejarze, najbliższe kilka miesięcy to czas, kiedy miasto może jeszcze rozpocząć budowę przejazdu o wiele taniej, podczas trwania innych robót na torach. Czasu na decyzję jest jednak z każdym dniem coraz mniej.
Tomasz Elbanowsk