: 11 maja 2012, 10:27
205 miało jakoś kraniec przy Gdańskim, więc?Georg pisze:No ale gdzie by miało pętlę na Dw. Gdańskim? I jakby do niej dojeżdżało?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
205 miało jakoś kraniec przy Gdańskim, więc?Georg pisze:No ale gdzie by miało pętlę na Dw. Gdańskim? I jakby do niej dojeżdżało?
Tak, na dole. Nie zauważyłeś, że nad Gdańskim jest wiadukt i nie ma na nim jak zawrócić?Pawel_ pisze:205 miało jakoś kraniec przy Gdańskim, więc?
Jeśli w ogóle, to do Wilsona, bo inaczej Zajączka byłby ostatnim przystankiem, a to byłoby kuriozum.MichalJ pisze:Do pl. Inwalidów... Tylko nie wiem, ile to brygad zje.
Niestety to jest chyba najbliższe miejsce gdzie można tą linię zawrócić, bo zjechanie na dół Międzyparkową, zawrotka przed mostem i zakrańcowanie przy Arkadii jest raczej mało realne.MichalJ pisze:Do pl. Inwalidów... Tylko nie wiem, ile to brygad zje.
Znowu próbujesz wmawiac ludziom czym i w jakich warunkach powinni jeździć.fraktal pisze: I jeszcze ludzie wpychają się na chama i już nie chcą wysiąść, pomimo tego, że wiadomo, iż połowa wysiądzie na placu Zamkowym, gdzie można dojechać pięcioma autobusami.
Oczywiście, że próbuję wmawiać. I powiem więcej, wczoraj zablokowałem autobus na przystanku aż kierowca powiedział, że wyłączy silnik i dalej nie pojedzie. Różnica jest taka: ja jadę 15 przystanków, 50 procent pasażerów 116 trzy - cztery, a że akurat mnie mogą wyprzedzić, to są wszyscy bardzo mądrzy i zadowoleni ze swej sprawności. I takie komentarze pod moim adresem utwierdzają mnie w przekonaniu, że powinienem te akcje powtarzać.Rosa pisze:Znowu próbujesz wmawiac ludziom czym i w jakich warunkach powinni jeździć.
No i utrudniłeś wszystkim, którzy chcieli pojechać tym autobusem. I nie rozumiem podejścia - ludzie mają nie wsiadać w 116, bo ja jadę?fraktal pisze: (...) wczoraj zablokowałem autobus na przystanku aż kierowca powiedział, że wyłączy silnik i dalej nie pojedzie. (...)
Dlaczego ja mam pokonywać odcinek Ordynacka - Foksal dłużej niż ci, którzy jadą w dłuższych relacjach? Zasada powinna być taka, że ci, którzy jadą w dłuższych relacjach idą zająć tyłek na miejscach a nie gnieżdżą się przy drzwiach.fraktal pisze:Różnica jest taka: ja jadę 15 przystanków, 50 procent pasażerów 116 trzy - cztery
A tak z troszkę innej beczki - co się dzieje, że w popołudniowym szczycie najszybszą metodą na pokonanie tego odcinka (i dalej do Uniwersytetu) są nogi? Zakorkowany ciąg Nowy Świat - Krakowskie Przedmieście to nie powinna być norma przy ograniczonym ruchu do taksówek i autobusów. Tymczasem od tygodnia notorycznie z buta wyprzedzam "swój" autobus (tj. ten, z którego wysiadam na Foksal) a i zdarzyło się, że doszedłem dwa następne. WTF?reserved pisze:Dlaczego ja mam pokonywać odcinek Ordynacka - Foksal dłużej niż ci, którzy jadą w dłuższych relacjach?