O święta naiwności...Delfino pisze:Tyle to zarabia kierowca MZA w Warszawie, więc wątpliwe jest, aby tyle dali kontrolerowi biletów.
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Źle myślisz. Bilety 30 i 90 dniowe liczymy nie w dobach, a w dniach.
Jest różnica między biletem dobowym, który kończy się w 24 godzinie od momentu kasowania i biletem x dniowym, który kończy się z końcem x dnia od dnia kasowania.
Nie wiem, czy nazwać to swoistym "bonusem" za zapłatę z góry większej kwoty, czy zrobiono to dla rozdzielenia tych różnych rodzajów biletów... takie założenia taryfy.
Równie dobrze możnaby pytać, dlaczego wycofali nazwę "biletów miesięcznych". Dla ujednolicenia i uproszczenia taryfy (czyżby...?
)
Edit: PS. Po uważnym przeczytaniu twojego posta zrozumiałem, że go nie rozumiem
Jest różnica między biletem dobowym, który kończy się w 24 godzinie od momentu kasowania i biletem x dniowym, który kończy się z końcem x dnia od dnia kasowania.
Nie wiem, czy nazwać to swoistym "bonusem" za zapłatę z góry większej kwoty, czy zrobiono to dla rozdzielenia tych różnych rodzajów biletów... takie założenia taryfy.
Równie dobrze możnaby pytać, dlaczego wycofali nazwę "biletów miesięcznych". Dla ujednolicenia i uproszczenia taryfy (czyżby...?
Edit: PS. Po uważnym przeczytaniu twojego posta zrozumiałem, że go nie rozumiem
--
Oko za oko, kwit za dowód.
Oko za oko, kwit za dowód.
Bo jak sama nazwa mówi jest to bilet x-dniowy a nie x-godzinny. Bo wg KC terminy wyrażone w dniach kończą się z upływem tego dnia. Bo to żadna przyjemność mając bilet 90-dniowy usłyszeć od kontrolera, że minutę temu skończyła się ważność (do 12:15? Byłem pewien, że do 12:17! A gdzie to jest napisane na bilecie, że 12:15?). Itp, itd.dev pisze:Zmieniajac temat: czemu kupujac bilety 30 - 90-dniowe nie moga sie liczyc one rowno tyle dób, tylko kasując je w danym dniu powiedzmy o 20:00, to pierwszy dzień nie mija o 20:00 następnego dnia, tylko o 24:00 tego samego dnia... ?
Lekarz w ZUS jest organem jak najbardziej uprawnionym do orzekania o niezdolności do pracy - pozostaje tylko kwestia udowodnienia, że orzeczenie jest twoje (np. zgodność danych dokumentu tożsamości ze zdjęciem) - nie wiem dlaczego taryfa tego nie precyzuje, bo takie orzeczenia to zazwyczaj plik kartek bez zdjęcia. O sztandarowej tożsamości Jana Nowaka można sobie długo gdybaćOrzeczenie właściwego organu wydane na mocy przepisów prawa polskiego lub ważna legitymacja wydana przez właściwy organ, dokumentująca całkowitą niezdolność do pracy.
Aha, jeszcze jedno: aby była zniżka, oczywiście przejazd musi odbywać się w trakcie obowiązywania okresu całkowitej niezdolności do pracy.
--
Oko za oko, kwit za dowód.
Oko za oko, kwit za dowód.
