Strona 23 z 24

: 25 paź 2007, 0:15
autor: MeWa

: 25 paź 2007, 10:21
autor: Kra
kozioł pisze:w TVN24 mówili , że WSZYSTKO ma być zamknięte !
Chociaż wiadomo, że zakaz nie będzie przestrzegany :dance:
Zastanów się najpierw jak napiszesz coś :!: Nie powiem więcej "kultury".
Informacje z każdego źródła weryfikuj, jak będziesz wierzył w to co Ci powiedzą to ... dobrze na tym nie wyjdziesz. A tym konkretnym przypadku zapoznaj się ze stosowną ustawą czego życzę i dziennikarzom (jeżeli tak powiedzieli).
Środki masowego przekazu doskonale manipulują i pochylają się tak jak wieje wiatr, poprzednio w kierunku PiS teraz PO.
Pzdr

: 25 paź 2007, 21:15
autor: JaBaal
SP45-166 pisze:Powiem więcej w 1989 roku jechaliśmy taksówką z Płońska do wsi oddalonej o 25 kilometrów. Wyobrażacie sobie takie coś dziś? Kogo byłoby stać? Kiedyś było to na porządku dziennym.
Potwierdzam 'częściowo'. W latach 70-tych, jako mały chłopiec byłem z rodzicami na wczasach w Muszynie. Miałem wówczas zalecane inhalacje z nie wiem już nawet z czego w Krynicy. Jeżdziło się z Muszyny do Krynicy taksówką codziennie. Widać rodziców, nigdy nie będących ludźmi 'dobrze zarabiającymi', było na to stać.
SP45-166 pisze:wchodząc do mięsnego (jeżeli było mięso) brali od razu kilogram szynki :) )
Potwierdzam z autopsji. Bywałem wysyłany przez rodziców do kolejki w mięsnym. Szynkę się 'zdobyło' albo (częściej) nie. Kilo albo nic. Nie do pomyślenia było wówczas kupno np. 15 dag szynki, jak robię teraz.
EDYTA sugeruje, żeby wątek wyborczy wyczyścić z oftopów (np. mojego postu)

: 25 paź 2007, 23:36
autor: MisiekK
JaBaal pisze:Potwierdzam z autopsji. Bywałem wysyłany przez rodziców do kolejki w mięsnym. Szynkę się 'zdobyło' albo (częściej) nie. Kilo albo nic. Nie do pomyślenia było wówczas kupno np. 15 dag szynki, jak robię teraz.
Kladles kartke, a tam 4x250g. Wiec brales kilogram, cieszac sie, ze zdobyles....

: 26 paź 2007, 8:41
autor: SławekM
GW pisze:
Adam Struzik zrzeka się mandatu posła

Jan Fusiecki, 2007-10-26, ostatnia aktualizacja 2007-10-25 19:37

Adam Struzik (PSL) dostał się do Sejmu, ale zrezygnuje z mandatu, by pozostać marszałkiem Mazowsza. Na miejsca zwolnione przez radnych, którzy odnieśli wyborczy sukces, wejdą popularny aktor Wojciech Siemion oraz szef mazowieckiego SLD Jacek Pużuk.

W Sejmie zasiądzie trzech warszawskich radnych PO: Michał Szczerba, Krzysztof Tyszkiewicz oraz satyryk Tadeusz Ross. Startowali z odległych miejsc, ale pomógł im rekordowy wynik Donalda Tuska w stolicy, który zebrał przeszło pół miliona głosów. Na zwolnione przez nich miejsca wejdą trzy osoby z listy Platformy z kolejnym wynikiem uzyskanym rok temu w wyborach samorządowych. Są to: Wojciech Rzewuski, urzędnik w dyrekcji generalnej lasów państwowych, Aleksandra Sheybal-Rostek, urzędniczka wydziału spraw społecznych i zdrowia dzielnicy Ursus, oraz Monika Wiśnioch, pracowniczka Agencji Restrukturalizacji i Modernizacji Rolnictwa.

Obie panie zadebiutują w Radzie Warszawy, zaś Rzewuski wróci do lokalnej polityki po pięcioletniej przerwie. W latach 90. był jednym z czołowych samorządowców Unii Wolności, później AWS. Szefował komisji nadzwyczajnej badającej jedną z pierwszych głośnych afer warszawskiego samorządu - zamówienie na system kontroli biletów w komunikacji miejskiej. Choć miał już dwa fakultety (jest matematykiem i pedagogiem specjalnym), po porażce w wyborach samorządowych 2002 r. uzyskał na SGGW tytuł magistra inżyniera leśnictwa.

W dniu ogłoszenia wyników wyborów pojawiły się plotki o odejściu Adama Struzika z urzędu marszałka Mazowsza. Wieloletni działacz PSL z sukcesem wystartował w do Sejmu w okręgu płockim. A prawo zabrania łączyć pracę w Sejmie i samorządzie. Jednak Struzik woli być marszałkiem niż posłem i zrzecze się mandatu poselskiego. - W wyborach samorządowych dostał więcej głosów niż w parlamentarnych. Wystartował w tych wyborach, by dać partii swoją twarz. Aby zaistnieć, musieliśmy wystawić działaczy pierwszej linii - tłumaczy Janusz Piechociński, były radny sejmiku, który zdobył mandat posła w okręgu podwarszawskim.

Zwolnione przez niego miejsce zajmie aktor Wojciech Siemion. Z powodzenia nowych posłów, a zarazem radnych sejmiku - Marka Balickiego (SdPl) i Andrzeja Celińskiego (SdPl), cieszą się działacze warszawskiego SLD, bo na ich miejsca wejdą dwaj prominentni działacze Sojuszu - Jacek Pużuk, szef organizacji mazowieckiej, i Marek Papuga, były burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4614288.html

: 26 paź 2007, 9:46
autor: Gacek
JaBaal pisze:Jeżdziło się z Muszyny do Krynicy taksówką codziennie
Nie wiem cyz pamiętacie ale taksówki też były towarem deficytowym (kolejki na postojach w Zmiennikach raczej nie były wymysłem reżyserów)

: 26 paź 2007, 9:56
autor: Tm
poza tym to, że można było wszystko kupić(o ile było) to nie kwestia wysokich pensji, tylko niskich, nierynkowych cen

: 26 paź 2007, 10:54
autor: Szamot
Na prośbe usera wydzielono dyskusję o homoseksualiźmie zasilając nią "Wątek bez tytułu.."
Zresztą mnie tez ponioslo na tyle, by coś dopisać...

: 26 paź 2007, 11:33
autor: SP45-166
kozioł pisze: Pierd....ć ten kaczy łeb o ścianę tak, aby się zatrzęsła ](*,)
Trzeba również zrobić zapas benzyny- stacje będą zamknięte
Zapalmy świeczkę 4 RP! [*]
Nie podoba mi się wybitnie ta wypowiedź. Jest pełna agresji, chamstwa, obrażania osób o innych poglądach politycznych i dziwię się gremium moderatorskiemu że nie reaguje na takie przejawy prostactwa wśród młodzieży :neutral:
W ogóle to jest tu gdzieś regulamin bo szukałem szukajką i na forum technicznym i sorry może jestem ślepy ale znaleźć nie mogę.

: 26 paź 2007, 11:45
autor: Kleszczu
Jest. W górynm menu.
regulamin.php

: 26 paź 2007, 12:23
autor: Bastian
Rzeczywiście, kolegę Kozła ostrzegam i proszę o powściągnięcie języka.

: 26 paź 2007, 12:34
autor: Bastian
Andrzej pisze:
Bastian pisze: Nierealne w naszych warunkach, naszej tradycji politycznej. Jeśli już, to realne byłoby wykształcenie się tych partii na bazie PO oraz LiD. To teraz sobie wobraź, na którą z nich ty byś głosował...
U nas w poszczególnych partiach wszystko jest nieźle wymieszane i nie wiem, która partia miałaby robić w Polsce za republikanów, a która za demokratów. Dlatego chodzi mi raczej o sam system dwóch odmiennych partii, a indywidualna polska historia i uwarunkowania zrobi resztę.

Wg mnie już mamy takie dwie partie, siły, i nie są to wymienione przez Ciebie PO i LID, ponieważ już sama możliwość ich koalicji, powoduje zmniejszenie ich różnic, 'kontrastów'.
Widziałbym na tym miejscu PO i PiS
Prawica i prawica (obyczajowa)? Dziękuję, pachnie mi talibanem.
Andrzej pisze:ewentualnie PiS i LiD, ponieważ między nimi zgody nie będzie i to są partie realne przeciwstawne.
Socjaliści i socjaliści (ekonomiczni)? Jak długo pociągnęłaby gospodarka? :>
Andrzej pisze:Ale LiD jest zbędny, bo wystarczająco wyrazisty jest podział: 'Polska PO', 'Polska PiS' - dwie najsilniejsze partie, zostawiające resztę w tyle o wiele punktów procentowych.
Platforma musiałaby tylko stać się bardziej liberalna w kwestiach obyczajowych i LiD przestaje mieć rację bytu.
"Musiałaby"... tylko że wtedy elektorat prawicowy zostałby tylko z PiS-em. Katolicyzm "łagiewnicko - toruński"? Nie widzę tego.

Uważam, że niemożliwy jest podział na dwie partie w sytuacji, gdy mamy więcej niż jedno podstawowe kryterium dzielące programy - tymczasem u nas nawet podziały ekonmiczne i obyczajowe nie są zbieżne, a i to nie koniec.
W tych warunkach zaowocowałoby to pozbawieniem znaczącej części elektoratu reprezentacji politycznej, a to w młodych demokracjach bardzo niebezpieczne - owocuje ekstremizmami i populizmem. Nie możemy sobie na to pozwolić. Póki co zapewnienie wyznawcom jak najszerszego spektrum poglądów politycznych wpływu na władzę jest wartością podstawową. Nie można jej poświęcić w imię wydumanej idei "sprawnych rządów". W Niemczech rządzą koalicje i jakoś im to idzie. U nas też powinno, a przynajmniej w najbliższej kadencji mam na to nadzieję. Bo jeśli władza nie umie się dogadać ze sobą, to nie będzie umiała z nikim - ani z sąsiadami zza miedzy, ani z własnym społeczeństwem.

: 26 paź 2007, 12:39
autor: Bastian
Solaris U10 pisze:Przeczytałem w GW, że p. Piechociński ma być ministrem transportu w rządzie PO-PSL :dance:
Chyba już nieaktualne - wątpliwe, by to ministerstwo w ogóle istniało, obydwaj koalicjanci mówią o "odchudzeniu" rządu i redukcji liczby ministerstw - transport i budownictwo najpewniej ponownie się połączą w ministerstwo infrastruktury.

Zaś dziś przeczytałem, że p. Piechociński ma największe szanse zostać z ramienia PSL wicemarszałkiem Sejmu.

Tak, czy owak - gratulacje się należą. Mam nadzieję, że to dobry znak dla rozwoju polskiego transportu... [-o<

: 26 paź 2007, 13:48
autor: Glonojad
Bastian pisze: Tak, czy owak - gratulacje się należą. Mam nadzieję, że to dobry znak dla rozwoju polskiego transportu... [-o<
...szynowego. Bo drogowy, mimo mizerii, jakoś tam przędzie. A szynowy ordynarnie zdycha..

: 26 paź 2007, 16:54
autor: Kra
Jakoś mi się dziwnie zrobiło jak dziś przeczytałem (GW albo Rzepa), że PO zamierza podnieść podatki. Wypowiedź (chyba) p. Z. Chlebowskiego dotyczyła uchwalonej przez obecny/były sejm obniżki od 1 stycznia składek na ubezpieczenia rentowe. Wspomniano, iż koszt tych obniżek to razem 9-11 mld złotych a na to budżet nie może sobie pozwolić.
Czyli realnie patrząc - mieliśmy dostać więcej pieniędzy a dostaniemy mniej.
Szkoda tylko, że cały ten pomysł ukrywano do tej pory. A likwidacja "podatku Belki" już przeniesiona na 2009 r. czyli pewnie nie zostanie on zlikwidowany.